Dodaj do ulubionych

Mój kocur znaczy teren w DOMU!

21.10.05, 10:31
Błagam o pomoc! Od pewnego czasu mój 3-letni kocur (jest wykastrowany) znaczy
teren w domu.
Dosłownie oznacza to obsiusiwanie mebli, a dzisiaj nawet zaznaczył sweter
zostawiony w łazience. Nie muszę tłumaczyć jak bardzo jest to uciążliwy smród
i jak trudny do usunięcia. Czytałam, że takie zachowanie może wynikać z
jakiegoś kociego stresu...ale nasz kocur jest kochany, nikt nie krzyczy na
niego, nie mamy dzieci itp. Ma za to do dyspozycji ogromny dom i ogród.
Obawiam się, że jedyną przyczyną może być jego samotność, bo przez te 8-10
godzin jest sam.
Pomóżcie, co robić? Zastanawiam się nad wzięciem do domu drugiego kota, czy
to jest jakieś rozwiązanie? A moze to choroba pęcherza?
Obserwuj wątek
    • beali Re: Mój kocur znaczy teren w DOMU! 21.10.05, 11:26
      Co on robi? Strzyka na meble z podniesionym ogonem,czy normalnie siura?To zasadnicza róznica,pierwsza jest znaczeniem,druga może sugerować chorobę.
      Jesli kot nigdy wczesniej nie znaczył,a teraz to robi raczej nie radziłabym przed rozwiązaniem problemu brać mu towarzysza,bo może zacząc z nim walczyc o dominację i wtedy będzie znaczył jeszcze bardziej.Znaczenie-strzykanie jest nawykiem i jak z nawykiem trzeba walczyć.Kiedy kocurek był kastrowany i czy robił to przed kastracją?To niestety duży problem i trudna walka.Pierwsz co nalezałoby zrobić,to pozbyc się tego smrodu i to tak,by kicior go nie czuł w domu.Czy znaczy także ogród?
        • beali Re: Mój kocur znaczy teren w DOMU! 21.10.05, 12:28
          No to jest to znaczenie,które ma wszystkim uswiadomić,że to jego przedmiot,jego dom,ogród,ciuch.gdybyś była w stanie zaopatrz się w książkę 'Mój kot i ja'-Brian Kilkommons,Sarah Wilson-jest tam opisanych kilka sposobów walki/trudnej/z tym nawykiem.W skrócie;kastarcja i tu jest dobrze z jednej strony,bo na niewykastrowanego psychologiczne metody nie zadziałają/swoją drogą nie wiem,czy to dobrze dopuszczać do tego pierwszego znaczenia,choc wielu wetów sugeruje kastrację własnie po pierwszym razie/.spróbuj spryskiwacza i koryguj zachowanie kota w momencie podniesienia ogona.Stres może być przyczoną strzykania,więc usunąć przyczynę/po uprzednim jej znalezieniu/,może to być nowy zwierzak w domu,kot obcy pojawiający się w poblizu domu/usuń tzn.przegoń!/,tak aby nie miał z kim walczyć o rewir.Usuń zapach z domu/może są jakieś środki specjane do niszczenia tego kociego smrodu,tak by on ich nie czuł/.Jesli ma ulubione miejsca na znaczenie,zaminuj teren-koty nie znoszą,jak coś im przykeja sie do łap.Karm go w miejscu,gdzie strzyka,po uprzednim wyczyszczeniu tego miejsca.Szlaban,jesli ma ulubione pokoje do strzykania,miejsca typu łózko.Dużo ruchu i zabawy dla kota,szczególnie że wspólna zabawa w momencie stresu,który wkrada się pomiędzy was spowodowanego samym faktem strzykania,dobrze wopłynie na kota.
          Ha,tyle mądra książka,a teraz cos z forum Koty,gdzie jedna z forumowiczek ma problem z dwoma znaczącymi kotami/również wykastrowane/-są leki,które eliminują u kota ten problem.Nie pamietam nazwy leku,ale tylko on działa na jej koty,są to jakies srodki uspokajające,po których nic kotom nie dzieje sie,ale przestają znaczyc,tyle że pomiędzy nimi jest walka o dominajcę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka