kotka po operacji

30.09.02, 09:35
Moja 9-letnia kotka przeszła 2 tyg. temu operację usunięcia macicy i
jajników, spowodowaną wczesnym ropomaciczem. Lekarz wypowiadał się pozytywnie
na temat rokowań, ja jednak szaleję z niepokoju, bo:
- kotka nie chce jeść z własnej inicjatywy, prawie nie pije, nie wypróżnia się
- od kilku dni ma powiększony brzuszek, jakby opuchnięty, widoczne też są
skurcze i napięcie w tej części ciała i wysiłkowy oddech
- PRZEWRACA SIĘ! tylna część ciała ją zawodzi, kiedy próbuje iść
- w ogóle prawie cały czas leży
Dzisiaj idziemy do weterynarza, ja jednak nie mogę się tego doczekać, a
jednocześnie boję się, że jedyną poradą będzie uśpienie koteczki. Bardzo
proszę o odpowiedź, co się dzieje w organiźmie po takiej operacji i jakie
mogą być zagrożenia w okresie pooperacyjnym? Czy ona ma szansę według Pana?
    • jul-kot Re: kotka po operacji 30.09.02, 14:14
      Witaj Basiu!
      Dlaczego czekałaś tyle czasu, jeśli kotka źle się czuła?! Kotki po takiej
      operacji na następny dzień już normalnie chodzą i jedzą. Widać coś poszło nie
      tak. Na uśpienie się nie zgadzaj, idź jak najszybciej do innego lekarza, jeśli
      Twój zaproponuje Ci takie leczenie. To jest wygodny sposób pozbycia się
      odpowiedzialności. W zasadzie każdy lekarz powinien sam poprawiać swoje błędy i
      inni lekarze niechętnie się do tego mieszają, ale chodzi o życie Twojej kotki!
      Spiesz się i nie czekaj na żaden wyznaczony termin, takie sprawy załatwia się
      od ręki!
      Pozdrawiam, Juliusz.
    • adam.pietron Re: kotka po operacji 01.10.02, 10:57
      Powinnaś zgłosić się do lekarza i to natychmiast .
      Precyzując jednak – powikłania występują i są niestety nieodzownym fragmentem
      naszej pracy – nie zawsze jednak są spowodowane błędami lekarskimi , choć tak
      też się niestety zdarza.
      Czasem po zabiegu i związanym z nim spadkiem odporności ujawniają się np.
      choroby wirusowe – takie np. jak FIP – czyli wirusowe zapalenie otrzewnej –
      objawy które opisujesz mogą mu odpowiadać.
      UWAGA nie bronię tu lekarza ale ten medal ( powikłania) ma także drugą stronę
      o której często jako pacjenci zapominacie.
      Pozdrawiam.
      • negra Re: kotka po operacji 01.10.02, 15:46
        Dziękuję za odpowiedź. Dobrze poczuć wsparcie specjalisty w krytycznym
        momencie. Muszę dodać, że po wizycie u weterynarza jestem nieco spokojniejsza,
        bo:
        1. wiem, że zależy mu na mojej kotce
        2. nie ma bezpośrednich powikłań pooperacyjnych - gojenie przebiega dobrze
        3. kłopoty spowodowane są szokiem, osłabieniem, a także zajętymi oskrzelami
        (właściwie skąd do tego oskrzela??)
        Kotka dostała wczoraj 5 zastrzyków: antybiotyk - amoxycyklinę, vit. c, coś na
        wzmocnienie, coś na perystaltykę i coś jeszcze (zapomniałam). I tak będzie
        przez kilka dni. Pomoże, prawda?
        Mam jeszcze pytanie: po usunięciu bardzo powiększonych narządów, w brzuszku
        utworzyła się zapewne pusta kieszeń. Przyszedł mi do głowy pomysł, żeby ubierać
        kici opaskę uciskową, tylko dosyć luźną (taką na ludzkie kolano np.)Bo te luźne
        powłoki brzuszne chyba są bolesne? A czy one w ogóle będą przylegać do siebie?
        Pozdrawiam serdecznie
    • adam.pietron Re: kotka po operacji 01.10.02, 18:31
      Nie martw się natura sobie ze wszystkim poradzi – także z ułożeniem narządów w
      jamie brzusznej – raczej nie stosuj żadnych opasek uciskowych – mogą tylko
      zaburzyć gojenie.
      Co do oskrzeli – pisałem o spadku odporności – wynika on zapewne stąd.
      Pozdrawiam.
Pełna wersja