Zawyzony mocznik

06.12.05, 11:08
Przed kastracja moj dziesiecioletni owczarek poniemiecki mial robione
badanie krwi.
W zasadzie wyszlo dobrze.
Ale:
paleczkowcow ma 2 za duzo
bialko ponad norme o 2 (72)
i mocznik 61 przy normie 45.

I tym moczniekem sie niepokoje, bo sie obawiam, ze sobie zatruje organizm.

MOj pies ostatnio bardzo malo pije, nawet po operacji nie garnal sie do miski
z woda. Do miski z zarciem rwal sie jak zwykle, na wode niemal nie
spojrzal. W ramach nawadniania dolewam wiecej wody do zupy miesno-warzywnej
a do miski z woda dolewam lyzke wazowa mleka. Wtedy Alex nie odstepuje od
miski z piciem dopoki nie ukaze sie dno. Mleko uwielbia. Sika potem jak
nalezy a nawet wiecej, bo i wiecej pije.
Upieram sie, zeby cos pil, bo nerki przeczyszczac trzeba.

DObrze robie, czy przesadzam? Jesli nie mlekiem wabic, to czym?

Poza tym nie widac, zeby cokolwiek mu dokuczalo. Rusza sie sprawnie, szew
goi sie "jak na psie".

Dodam, ze niestety - przez moje gapiostwo - krew nie byla pobierana na
czczo... lecz po uplywie 5 godzin od posilku (niuniek je 2 razy dziennie). Z
czego zdalam sobie sprawe kilka dni po operacji.
    • anna.jozwik Re: Zawyzony mocznik 06.12.05, 16:39
      rezurekcja napisała:

      > Upieram sie, zeby cos pil, bo nerki przeczyszczac trzeba.
      > DObrze robie, czy przesadzam? Jesli nie mlekiem wabic, to czym?

      Bardzo dobrze! Jego nerki mogą Ci podziękować :) Jeśłi nie ma tryskającej
      biegunki po mleku, to bez prblemu możesz go wabić ten sposób.
      >
      > Poza tym nie widac, zeby cokolwiek mu dokuczalo. Rusza sie sprawnie, szew
      > goi sie "jak na psie".

      Zaptam z ciekawosci - czy były wskazania lekarskie do kastarcji, czy to tak
      zapobiegawczo?
      >
      > Dodam, ze niestety - przez moje gapiostwo - krew nie byla pobierana na
      > czczo... lecz po uplywie 5 godzin od posilku (niuniek je 2 razy dziennie). Z
      > czego zdalam sobie sprawe kilka dni po operacji.

      i ten drobny szczegół w zasadzie rozwiewa watpliwosci. Krew pobierana po
      posiłku ma prawo mieć zawyżone: leukocyty, granulocyty, pałki, lipidy,
      cholesterol, białko i mocznik. Dobrze byobyteż zerknąć na hematokryt i na
      kreatyninę.
      Żeby sprawdzić, czy to istotnie zmiany "poposiłkowe", możesz zrobić badanie
      drugi raz za jakieś 2 tygodnie - albo przy okazji zdjęcia szwów, juz na pewno
      na czczo.
      • rezurekcja Re: Zawyzony mocznik 06.12.05, 16:56
        anna.jozwik napisała:

        > Bardzo dobrze! Jego nerki mogą Ci podziękować :) Jeśłi nie ma tryskającej
        > biegunki po mleku, to bez prblemu możesz go wabić ten sposób.

        Biegunki nie ma, a sika wzorcowo.

        > Zaptam z ciekawosci - czy były wskazania lekarskie do kastarcji, czy to tak
        > zapobiegawczo?

        zaczal miec problemy ze stolcem. NIektore przysiady byly puste, chociaz bardzo
        sie napinal. Niektore kupki zaczynaly byc wstazkowate. A gruczoly i zatoki
        przyodbytowe mial w porzadku. Lekarka "rodzinna" sugerowala przemyslenie
        kastracji.
        No to przemyslalam. Na dodatek byl to "pies" na suki i bojowy dominant.

        > Dobrze byloby też zerknąć na hematokryt i na kreatyninę.

        Reszta wskaznikow miescila sie w normie.

        > Żeby sprawdzić, czy to istotnie zmiany "poposiłkowe", możesz zrobić badanie
        > drugi raz za jakieś 2 tygodnie - albo przy okazji zdjęcia szwów, juz na pewno
        > na czczo.

        Szwy dostal rozpuszczalne, on jest znany w lecznicy jako pies walczacy z
        medycyna i dlatego lekarka woli mu oszczedzac okazji do walki. Poza tym na razie
        lapy ma skłute kroplowkami, wiec moze poczekam.

        Dziekuje za wyjasnienia.
        • rezurekcja za bardzo sie strescilam: prostata 07.12.05, 10:30
          mu sie prawdopodobnie popsula, stad te puste przysiady i probelmy z
          wydalaniem, mimo ze nie mial zatwardzenia.
          Eh, jak ja skrotowo pisze...
        • akinka6 Re: Zawyzony mocznik 15.12.05, 21:57
          Moja suka ma poziom mocznika 151,0. Czy są jakieś tabletki, które mogłabym jej
          podawać na zmniejszenie tego poziomu, czy tylko kroplówka. Pies jest po
          operacji i nie chcę jej już stresować. Po 3 kroplówkach poziom mocznika
          podskoczył o 50%. Byłabym wdzięczna za jakąś radę.
          • rezurekcja a 16.12.05, 10:16
            akinka6 napisała:

            > Moja suka ma poziom mocznika 151,0.

            Wasz lekarz to wie?
            Co on/a na to?

            > Czy są jakieś tabletki, które mogłabym jej
            > podawać na zmniejszenie tego poziomu,

            nie nalezy samemu kombinowac.

            > Po 3 kroplówkach poziom mocznika podskoczył o 50%.

            czy lekarz prowadzacy to wie?
            • akinka6 Re: a 16.12.05, 14:14
              Oczywiście, bo badania były robione w lecznicy, w której cały czas moja suczka
              jest leczona. Poza tym usłyszałam, że jeśli sunia dostawałaby kroplówki przez
              miesiąc, to istnieje szansa na poprawę. Jest to dla mnie trochę dziwne, stąd
              moje pytanie na forum.
              • rezurekcja ha! 16.12.05, 14:28

                akinka6 napisała:

                > Oczywiście, bo badania były robione w lecznicy, w której cały czas moja suczka
                > jest leczona. Poza tym usłyszałam, że jeśli sunia dostawałaby kroplówki przez
                > miesiąc, to istnieje szansa na poprawę. Jest to dla mnie trochę dziwne, stąd
                > moje pytanie na forum.

                no, ja w takim ukladzie tez bym pytala.
                A czy Twoja sunia pije? Jak sika?
                Ja swojego gada filtorwalam przy uzyciu wody z mlekiem i on sie tak nauczyl pic
                wode z mlekeim, ze na czysta wode nawet nie spojrzy...
          • anna.jozwik Re: Zawyzony mocznik 16.12.05, 15:26
            Zapewne lekarze podejrzewają u Twojej suczki niewydolność nerek. Przy tak
            wysokim poziomie mocznika wymagane są codzienne kroplowki plus podawanie
            srodków moczopędnych - czy będa one w tabletkach czy w iniekcji to drugorzędna
            sprawa. Zazwyczaj razem z kroplówkami podaje się też wiele innych leków.
            Codzi o to by suka oddawała dużo moczu przy jednoczesnym dużym pragnieniu -
            wtedy jest szansa, że wypłucze swój organizm z toksycznych produktów przemiany
            białkowej. Konieczna jest też dieta niskobiałkowa. Jeśłi nerki są choć w pewnym
            stopniu wydolne, to w ciągu kilku tygodni poziom mocznika powinien spaść.
            • akinka6 Re: Zawyzony mocznik 17.12.05, 10:29
              Niestety mam jeszcze inny dramat w rodzinie i nie dam rady również finansowo
              dawać swojej suni codziennie kroplówek, dlatego zadałam pytanie o jakieś
              tabletki, które działałyby podobnie jak kroplówki. Wyczytałam gdzieś wczoraj,
              że jest lek o nazwie Dexaven - gdyby on właśnie tak działał, to poprosiłabym
              lekarza o ten lek lub o receptę. Mam więc prośbę o informację nt. jego
              działania.
              • anna.jozwik Re: Zawyzony mocznik 19.12.05, 15:24
                Zwierzę z chorymi nerkami wymaga nawadniania, a można to zrobić albo poprzez
                stosowanie kroplówek albo jeśłi zwierzę samo intensywnie pije podawaną wodę.
                Nawadnianie wymaga płynów, nie tabletek.
                Dexaven to sterydowy lek przeciwzapalny, który działa silnie długotrwale
                przeciwzapalnie, poza tym obniża odpornosć, wywołuje objaw zwiększonego
                oddawania moczu i większego pragnienia oraz większego apetytu.
                • akinka6 Re: Zawyzony mocznik 20.12.05, 12:19
                  Serdecznie dziękuję za informacje.
                  • guga13 Re: Zawyzony mocznik 20.12.05, 20:21
                    Ja przez 4 lata robiłam swojej kotce kroplówki podskórne w domu, co było dużo
                    tańsze niż codzienne wizyty w lecznicy no i znacznie mniej stresujące dla nas
                    obu. To nie jest trudne, poproś by twój lekarz Cię nauczył i pierwszą zrób sama
                    w gabinecie w jego obecności.Poza tym trzeba bardzo przestrzegać diety
                    niskobiałkowej.
                    • akinka6 Re: Zawyzony mocznik 21.12.05, 07:21
                      Guga o diecie wiem. Natomiast co do jedzenia, to ona chętnie jadłaby to czego
                      jej nie wolno, a to co jej robię - jest be i nie chce jeść. Wczoraj już się
                      wkurzyłam i kilka łyżczek na siłę je wepchnęłam do pyszczka. Ale jak słyszy
                      szelest batoników, czy czuje zapach mięsa, która dla siebie robię - a to wtedy
                      jest pierwsza. Nie wiem więc jak mam ją namawiać do jedzenia, bo w końcu padnie
                      mi z głodu.
    • guga13 Re: Zawyzony mocznik 21.12.05, 20:16
      A co z gotowymi karmami typu Eucanuba Renal Formula czy Hillsa K/D? Tak czy
      inaczej dobrze zrobiłaś karmiąc na siłę,mnie lekarze wręcz kazali tak robić i
      muszę powiedzieć że moja kotka, choć miała wysoką kreatyninę i dość wysoki
      mocznik to przez całe 4 lata czuła się dobrze a wuglądała jak pączek w maśle i
      nikt nie chciał wierzyć że ma zaawansowaną mocznicę.Ale wymagało to potwornej
      pracy i żelaznej konsekwencji z mojej strony.
      • akinka6 Re: Zawyzony mocznik 22.12.05, 05:13
        Guga w ub.tygodniu we wtorek kupiłam jej Renal i wsypałam porcję do dwóch
        miseczek. Do dziś jedna miseczka stoi pełna. Ale dziś jej znów ugotuję troszkę
        ryżu z warzywami, dodam kawałeczek kurczaka i na siłę będę ją karmić. Znów
        będzie strasznie obrażona na mnie. Ale mam jeszcze pytanie - ona nie chce pić
        wody, natomiast nie mam siły z nią walczyć, żeby nie lizała śniegu - aż mnie
        ręce bolą, gdy wracamy ze spaceru. Czy myśliśsz, że mogę jej tę wodę trochę
        zabielać mlekiem, skoro ma być dieta niskobiałkowa ?
    • guga13 Re: Zawyzony mocznik 22.12.05, 21:41
      Myślę że odrobina tłustego mleka (bo tłuszcz w rozsądnych granicach może jeśc)
      nie zaszkodzi, a jeśli da się na to nabrać to wspaniale.Życzę wam spokojnych i
      zdrowych Świąt.
Pełna wersja