sabinabauman
17.01.06, 17:06
Ratunku! Od kilku lat zajmuję się bezdomnymi (i cokolwiek dzikimi) kotami,
których jedynym miejscem zamieszkania jest opuszczony budynek gospodarczy, cos
w rodzaju murowanej szopy. Mrozy bywały wprawdzie i wcześniej i koty jakoś to
wytrzymywały, ale co zimę boję się, że tym razem któryś zamarznie. Staram się
ładować im w miski ile wlezie, dostają mleko (bo nie zamarznie), zbudowałam im
miasteczko z kartonów, szmat i bóg wie czego, ale to może nie wystarczyć. Czy
kocie futro wytrzyma minus dwadzieścia? Czy powinny dostawać coś ekstra do
jedzenia? Jakiś tłuszcz, cokolwiek..chciałabym je wszystkie wziąć do domu, ale
a) jest ich ze dwadzieścia, b) nie dadzą się nawet dotknąć.
Czy można je jakoś zabezpieczyć?