Dziki kotek i odmrożone poduszczeki łapek

20.01.06, 20:08
Jeden z dzikich kotków ma poroblemy z łapkami. Bolą go odmrozu. cały czas
ponosi je do góry :((( Jak mu pomóc?
Daję Dziczkom olej w kramie i teraz też smalczyk na balkonie. Dostają
witaminki Omega.
Mają tam domek styropianowy, sianko, polar, koce z wełny na podłodze, dwie
duże poduszki...
    • gagik.geworgian Re: Dziki kotek i odmrożone poduszczeki łapek 20.01.06, 21:05
      Cześć Umfana ;-)
      Nie napisałaś , czy wrócił do Ciebie jeszcze ten obcy kot, o którego tak się
      niepokoiłaś?
      Co do marznącego kociaka, to warto by było obejrzeć te łapki, by się upewnić
      jak wyglądaja opuszki? Idealnie by było gdyby udało Ci się smarować opuszki
      tłustym kremem lub wazeliną (bywa bardzo pomocna) no i świetnie by było, żeby
      kot mógł unikać bezpośredniego kontaktu ze śniegiem i lodem, ale w tym zakresie
      juz chyba zrobiłaś , co mogłaś...
      A może kciak da się namówić na wzięcie do domu na czas tych najmroźniejszych
      dni i nocy?
      Pozdrwiam Ciebie i Twoją kocią spółkę bardzo serdecznie - Gagik
      • umfana Re: Dziki kotek i odmrożone poduszczeki łapek 20.01.06, 22:48
        Witaj Gagik,
        Ten obcy kocur wrócił, ale ucieka na mój widok :o)
        Cała ekipa Dziczków jakoś mi nie ufa i nie daje się nawet pogłaskać.
        Tak więc kotek z bolącymi łapkami nie da mi obejrzeć swoich łapek. Niestety ten
        kot często opuszcza balkon i chodzi po śniegu, etc.
        Tak myślę aby posmarować tłuszczem deseczkę na której stawiam miski z jedzeniem.
        Bardzo chciałabym, aby balkonowe towarzystwo zechciało pomieszkać chociaż z
        tydzień mrozów u mnie w domu, ale to niestety to jest tylko moim marzeniem.
        Dziękuję za pomoc i pozdrawiam
        Ola
        • gagik.geworgian Re: Dziki kotek i odmrożone poduszczeki łapek 22.01.06, 14:30
          Cześć.
          Tak , to niestety już jest, że zwierzakom trudno wytłumaczyć , że człowiek chce
          dla nich dobrze. Pomysł z posmarowaniem podstawki , na której stawiasz miski
          jest dobry, tylko warto , żeby to był materiał , który nie nasiąknie
          tłuszczem , ale utrzyma go na swojej powierzchni np jakiś plastik ?
          Życzę powodzenia w akcji natłuszczania ;-)
          Pozdrawiam - Gagik
    • jul-kot Re: Dziki kotek i odmrożone poduszczeki łapek 25.01.06, 15:08
      Witaj!
      Nie wiadomo, czy kotek ma rzeczywiście łapki odmrożone. Moje koty bezdomne w
      podobny sposób podnoszą łapki, żeby mi się poskarżyć, że zimno. Kot ma dosyć
      sprawny system podgrzewania gołych przecież łapek, ale na wszelki wypadek
      lepiej by było złapać go i obejrzeć. Ja spotkałem się kilka lat temu raczej z
      odmrożeniem uszek u moich kotów. Uszka są gołe, słabo ukrwione i wystawione na
      mróz.
      Swoim kotom staram się udostępniać piwnice, tam mogą się ogrzać, kiedy chcą. W
      moim bloku zrobiłem okienko plastykowe z małym otworem na kota, tam mogą wejść
      przez całą dobę. W innym mam klucze od znajomych, uchylam okienko o godz. 22,
      kiedy karmię niedaleko, koty przychodzą jeść a potem wracają do piwnicy.
      Zamykam o 2 w nocy, żeby lokatorzy mnie nie zlinczowali. No nic, jest to pewien
      kłopot, ale mam nadzieję że duże mrozy nie bedą trwały w nieskończoność.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • umfana Re: Dziki kotek i odmrożone poduszczeki łapek 25.01.06, 23:29
        Juliusz,
        Kotek już "wydrowiał". Łapek nie ponosi.
        Niestety w moim bloku ogół nie zgadza się na koty w piwnicy. Administracja
        osiedla ma zaś w "nosie" pismo z Wydz.Ochr.Środ.Dziel. w sparwie kotów wolno
        żyjących. Z resztą lepiej "g***" nie ruszać, bo wytrują dzikie koty tak już zrobili.
        Pozostają tylko domki-budki ze styropianu w ogródkach, na balkonach... Smutne to
        wszystko :(
        Pozdrawiam
        Umfana
Pełna wersja