Dodaj do ulubionych

Jak pozbyć się upierdliwych gołębi

23.01.06, 09:29
Od kilku mięsięcy prowadzimy bezskuteczną walkę z gołębiami, przesiadującymi
na naszym balkonie. Mieszkamy w bloku, na 9 piętrze i najwyrazniej to lokum im
bardzo odpowiada. Nie mozna wyjść normalnie na balkon, wszystko dookoła jest
"obsrane", strasznie głośno gruchają, i już nie wystarczy puknąć w okno, by
odleciałay, tylko wyjść na balkon i pogonic je miotłą - a przy tej pogodzie,
tym bardziej nie jest to niczym przyjemnym. POMÓŻCIE nam!!! Może znacie jakieś
skuteczne metody, na pozbycie się tych bestii!!!
Obserwuj wątek
    • jul-kot Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 27.01.06, 11:46
      Witaj!
      Rozciągnij ponad balustradą sznurek, do sznurka poprzyczepiaj dosyć duże paski
      z folii. Podlatujące gołębie będą uruchamiać te paski, ich ruch je wystraszy.
      Jest to sposób dosyć skuteczny i nieszkodliwy, jego działanie obserwowałem u
      sąsiadów.
      Pozdrawiam, Juliusz.
    • wrexham Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 27.01.06, 14:09
      republika.pl/kocia_stronka/okna.html
      pod tym adresem sa rozne sposoby zabezpieczania okien; co prawda glownie przed
      tym, zeby koty nie wypadly, ale widzialam tez zdjecie, ktore moze przypadnie ci
      do gustu (7. z kolei liczac razem z rysunkiem); mysle, ze to wyglada dosc
      estetycznie i nie ma skojarzen z wiezieniem :)
      pozdrawiam m.
    • dorit9 Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 27.01.06, 22:26
      Znam dobrze tę uciążliwą obecnośc. MIeszkamy na 12 piętrze i co rano budzi nas
      o 7 tupot małych nóżek i gruchanie. Na początku było to nawet urocze (ja bardzo
      lubie ptaki), ale po pewnym czasie zaczęlo nas to irytować, poranne pobudki w
      weekedn kiedy moznaby pospać. Oczywiscie wybrudzone parapety i balkon, gołebie
      próbowały załozyć gniazdo na balkonie we wszystkim co tam stało.
      Zaczęła się walka, starszyliśmy je kiedy tylko sie dało, ale zrobiły się
      bezczelne, to juz nie skutkowało.

      Jest na nie sposób, można zamontować taśmę z kolcami, które uniemożliwią
      wylądowanie. Kolce są tępe, gołebie nie zrobią sobie krzywdy a jedynie sie
      wystraszą.Administracja zamontowała takie na parapetach przy oknach w korytarzu.
      Przymierzam sie do kupna czegos takiego, chociaz pomysl ze straszakiem z foli
      tez wydaje sie skuteczny, zacznę od tego jak sie ociepli, bo póki co zimno je
      wystraszyło.
      Mam namiary na te firmę, może ktoś skorzysta.Podam swój adres: dorit @wp.pl
          • cat_s Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 31.01.06, 20:09
            Witaj,
            O paskach z folii napisał Jul-kot;
            Dorit wspomniała o drucianych prętach; wygląda to tak:
            www.stopptak.com.pl/polversion/asortyment.htm

            Możesz też spróbować powiesić / przykleić na szybie sylwetkę jakiegoś ptaka drapieżnego naturalnej wielkości. Gołębie nie są jednak głupie i po pewnym czasie przyzwyczają się do niej, toteż co jakiś czas należy zmieniać jej umiejscowienie i kształt.

            Generalnie - pręty skuteczniejsze. Najlepszy, oczywiście, kot na parapecie;-)

            Pozdrawiam
            cat_s
          • m824 ja dokarmiam! bo co? 05.02.06, 02:13
            ja swoje dokramiam. swoje tzn takie, ktore się kiedyś na moim balkonie wykluły.
            nie widzę w tym nic złego. one też muszą coś jeść więc miło im chyba jak ktoś
            im kaszę albo słonecznik sypnie!

            co wy w ogóle robicie na tym forum - to jest forum dla miłośników zwierząt, a
            nie forum "jak się pozbyć zwierząt"!
            • lieft Re: ja dokarmiam! bo co? 22.08.18, 09:44
              m824 napisała:

              > ja swoje dokramiam. swoje tzn takie, ktore się kiedyś na moim balkonie wykluły.
              >
              > nie widzę w tym nic złego. one też muszą coś jeść więc miło im chyba jak ktoś
              > im kaszę albo słonecznik sypnie!
              >
              > co wy w ogóle robicie na tym forum - to jest forum dla miłośników zwierząt, a
              > nie forum "jak się pozbyć zwierząt"!

              ty głupia krowo!
    • mjot1 Re: Jak pozbyć się? 31.01.06, 22:04
      Po przeczytaniu owej (licho wie, której to już z kolei?) prośby o pomoc w
      rozwiązaniu tego jakżesz palącego problemu nie zdzierżyłem i niniejszym staram
      się spieszyć z pomocą.
      Faktem jest, iż nie ma metody 100-procentowej (wszak na tym padole ideał w
      czystej swej postaci nie występuje).
      Jednakowoż metoda zastosowana w Chorzowie wydaje się być godną uwagi...

      Najniższe ukłony!
      Cyniczny M.J.
    • ziemia3 Re: Pozbylismy sie obsrańców :))) 01.02.06, 00:10
      HEJ, gdy zakupiłem nieszkanie na 9 p. na balkonie zamieszkiwały
      gołebie,poniewasz poprzednia włascicielka miała nieład dużo starych rupieci i
      oczywista dokarmiała je.Jak uprzątnołem balkon one nadal przylatywały,szukałem
      sposobu aby sie ich pozbyć aż wpadłem na pomysł aby zawiesic siatkę na całej
      długości i wysokości balkonu.Już od ponad roku ani widu ani słychu
      tych "dachowych obesrańców". Siatka mi pomogła.
      Pozdrawiam R.
    • m824 a czy Ty mieszkasz na Tysiącleciu? 05.02.06, 02:10
      jak w temacie. jak tak, to może jesteś moją sąsiadką która to puka na okno jak
      tylko gołebia widzi! (to juz chyba jakiś tik nerwowy u Ciebie).

      ja mieszkam na 9 piętrze. na moim balkonie kiedyś wykluły się gołebie a to
      oznacza, że tu jest ich dom i jak to gołębie w zwyczaju raczej mają swojego
      domu nie opuszczają. poza tym regularnie je dokarmiam, więc tak szybko się nie
      wyniosą! gwarantuję ci to!

      niestety moja "kochana" sąsiadka puka w okno nawet wtedy jak gołebie słyszy na
      moim balkonie! ostatno przepłoszyła gołebia z obrączką który przyleciał pojeść
      sobie z tymi dzikimi. dzięki niej nie udało się go złapać, a z obrączki której
      zdjęcie zrobiłam wynika że to gołąb z Niemiec (a ponieważ MTK są niedaleko więc
      wszystko wskazuje na to, że to gołąb z wystawy ['] ). gratuluję więc!

      a tak w ogóle do autorki tego tematu! a co ci gołebie przeszkadzają? że srają
      na balkon! też masz problem. szczotka, gumowe rękawice i raz w tygodniu mycie
      balkonu! taki problem? to, że mieszkasz w bloku (czyli pewnie w mieście) nie
      znaczy, że tu zwierzęta nie istnieją i nie będziesz miała z nimi kontaktu. ale
      Wy ludzie panikujecie z powodu paru ptaszków. trzymacie w domu chomiki, koty,
      psy i dopóki to jest TWOJE to jest OK, ale jak to juz dzikie zwierzę, albo
      sąsiada to wtedy won, tak?

      • derre Re: a czy Ty mieszkasz na Tysiącleciu? 22.03.06, 14:28
        Człowieku... ty chyba nie rozumiesz, że ludzie chcą się wyspać, mieć normalne
        mieszkanie i balkon. Jak przyleci ptaszek i narobi raz na jakiś czas to
        normalne, ale gołębie po prostu NISZCZĄ nasze najbliższe otoczenie. Rozumiem,
        że są ludzie, którym to nie przeszkadza - to ich sprawa, maja prawo do tego.
        Ale ci wszyscy, którym nadobecność gołębi ( bo one się doczepiają jakiegoś
        balkonu )jest uciążliwa, szukają możliwości zlikwidowania tego problemu. Poza
        tym gołębie to obcy gatunek, który wypłasza nasze rodzime wróble, sikorki i
        inne ptaki. Z przyrodniczego punktu widzenia jest niepożądany.
        • aix.sponsa Re: a czy Ty mieszkasz na Tysiącleciu? 11.06.06, 17:57
          Rozumiem. Mogę się wysypiać normalnie mimo gołębi. Ptaki nie niszczą otoczenia,
          lecz zabezpieczają przed niszczeniem. Nie przenoszą żadnych chorób
          niebezpiecznych dla człowieka. Nie są żadnym problemem - to antyproblem.
          Gołębie sa naszym rodzimym gatunkiem i nikogo nie wypłaszają. Z przyrodniczego
          punktu widzenia są pożądane, i to bardzo. To niezwykle ważny elemewnt awifauny
          miejskiej!
    • jul-kot Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 06.02.06, 16:13
      Witam!
      Oglądałem te przyrządy z drutu. Sam producent mowi na to KOLCE. I to są kolce,
      nie zauważyłem, żeby były jakoś stępione, a więc mogą dotkliwie pokaleczyć
      lądującego ptaka, który jest dosyć ciężki, a przy lądowaniu ma ograniczone
      możliwości manewrowania.

      Niewątpliwie to jest skuteczne. Ale OKRUTNE, BEZMYŚLNE i PODŁE!
      Zwierzęta na wolnści mają prawo żyć obok nas.

      Na moim osiedlu są gołębie. Mam niezabezpieczone parapety okien, balkon też był
      niezabezpieczony, teraz mam kratkę ze względu na koty. Gołębie czasem
      przylatują, czasem jak to mówicie nasrają. Nie widzę w tym problemu. Biorę
      ścierkę i sprzątam.
      Jeśli ktoś nie lubi ptaków, powinien stosować środki, które im nie szkodzą, ten
      o którym wspomniałem jest skuteczny, a ptakom krzywdy nie robi ...
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • cat_s Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 06.02.06, 23:28
        Witam,

        jul-kot napisał:
        > Niewątpliwie to jest skuteczne. Ale OKRUTNE, BEZMYŚLNE i PODŁE!
        > Zwierzęta na wolnści mają prawo żyć obok nas.

        Cóż, aż mi w pięty poszło...:-(
        W zasadzie w kwestiach specjalistycznych staram się ze specjalistami polemik unikać; szczególnie z moim ulubionym Jul-kotem wejść w takową jakoś głupio...

        Tedy dodam tylko kilka szczegółów w kwestii drucianych odstraszaczy...
        Widziałem je 'na żywo', zamontowane - tylko raz w życiu.
        Nieco się różniły od tych prezentowanych na podanej przeze mnie stronie kilkoma szczegółami i nie mam wręcz pewności, czy nie były samoróbką...?

        Jeśli dobrze pamiętam 'kolce' z podanej stronki miały ok 11 cm. i na oko rzeczywiście wyglądały na grube i sztywne.
        Odstraszacze, które widziałem były przynajmniej 2-3 razy dłuższe, same zaś druty były zakończone gumowymi nasadkami. Były też na tyle wiotkie, że wyraźnie się się bujały pod wpływem wiatru, nie mogły być chyba zatem sztywne do tego stopnia, aby stanowić zagrożenie dla ptaka. Chyba. Gdybym wiedział, że się kiedyś przyda - obejrzałbym dokładnie i dopytał o szczegóły.

        Niemniej, jeśli w dalszym ciągu, Jul-kocie, odradzasz taki sposób na gołębie ze względu na mozliwość urazów - z pokorą przyjmuję do wiadomości i zaprzestaję sposób taki zdesperowanym polecać.

        Pozdrawiam
        cat_s

        P.S.
        W dalszym ciągu będę się żartobliwie upierał, że najlepszy jest kot na parapecie! Może też być kotka. W przypadku kotki jednakże (i mieszkania na parterze) jesteśmy narażeni desperackie pomiaukiwania miejscowych kocurów przynajmniej dwa razy w roku... Cóż, coś za coś...;-)
        • jul-kot Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 08.02.06, 18:40
          Witam!
          Nie miałem i nie mam zamiaru nikogo obrażać, ale TAK JEST, jak napisałem. Pręty
          na cytowanej stronie nie wyglądają na wiotkie i tępe, ani na osłonięte czymś
          plastikowym. Mają OSTRZA i nazywane są przez ich Twórcę KOLCAMI. Wyglądają na
          solidne stalowe pręty cięte z metra, a więc ostre.

          Gołąb lądując celuje w parapet, a więc stykając się z tymi kolcami ma jeszcze
          pewną prędkość, nie jest w stanie zawrócić natychmiast po ukłuciu, a wiec siłą
          bezwładności nabija się na te kolce. Kolce, nawet dosyć tępe łatwo przebijają
          delikatny puch i skórę na gardle, na wolu, piersi czy na brzuchu. Wbijają się
          dalej, rozrywając gardło, wole, mięśnie piersiowe lub wnętrzności.
          Może jakiś gołąb będzie miał szczęście, pokaleczy się tylko trochę i przeżyje,
          ale ja w to raczej wątpię. Na pewno ostatkiem sił odleci, nie padnie pod tym
          doskonale zabezpieczonym parapetem czy balkonem, nikogo nie zawstydzi. Umrze
          gdzieś dalej, bo z rozprutymi wnętrznościami nie przeżyje, a z pokaleczoną
          piersią czy skrzydłami też ma małe szanse, bo gdy rozwinie się infekcja nie
          będzie mógł latać.

          Tak to mniej więcej wygląda w szczegółach, wystarczy trochę wyobraźni.
          Przykro mi, ale ktoś to musiał powiedzieć ...
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • wrexham Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 08.02.06, 19:11
            czytalam kiedys post kogos z wroclawia, kto napisal, ze widzial takie nadziane
            golebie, ktore (jak przypuszczal) ladowaly po zmroku "na pamiec"; wiec kolce
            czesto sa ostre; ale takie miekkie z gumowymi czy plastykowymi koncowkami, po
            prostu uniemozliwiajace siadanie to nic zlego;
          • split-fire Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 22.03.18, 03:33
            "Kolce, nawet dosyć tępe łatwo przebijają
            delikatny puch i skórę na gardle, na wolu, piersi czy na brzuchu. Wbijają się
            dalej, rozrywając gardło, wole, mięśnie piersiowe lub wnętrzności."

            Kur.a biorę od razu kilka sztuk. Nic tak nie odstraszy tego obrzydliwego gatunku jak resztki ścierwa ich współbratymców na tych kolcach! Pięknie
    • alica123 Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 08.02.06, 23:56
      Rany!!!!!!!!!!!! O czym wy w ogole mowicie???Szlag mnie jasny trafia jak czytam
      wasze "porady". A w czym wam przeszkadzaja ptaki , ktore zima nie maja
      schronienia i tym bardziej pozywienia!!!!! Co sie dzieje do cholery na tym
      swiecie??? Mam nadzieje ze kazdy z was po kolei znajdzie sie kiedys w takiej
      sytuacji ze na przeszkodzie po pozywienie i cieply kat bedzie przeszkoda w
      postaci kolcow. KRETYNIZM ISTNY!!!!! JESTESCIE ZALOSNI...
      • wrexham Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 09.02.06, 20:55
        nie denerwuj sie; nie kazdy lubi ptaki, ale to nie oznacza, ze chce je od razu
        mordowac; jesli komus ptaki przeszkadzaja na jego balkonie to chyba lepiej mu
        pomoc niz go obrazac; nikt tu nie proponuje nic okrutnego, a jedna proba (kolce)
        skonczyla sie niepowodzeniem; kratka na balkonie to nie kretynizm -
        powstrzymuje koty przed wypadnieciem, a ptaki przed przesiadywaniem na
        balkonie; mysle, ze jestes jeszcze bardzo mloda i stad ta porywczosc; przejdzie
        ci kiedys, a wtedy zaczniesz chodzic do parku i karmic ptaki zamiast
        pokrzykiwac, ze inni je krzywdza w sytuacjach nieuzasadnionych, a ta jest
        nieuzasadniona; bedziesz spedzac zimowe wieczory na krojeniu chleba, gotowaniu
        makaronu, mieszaniu roznych kasz, peczakow i platkow i przejdzie ci ochota na
        bezmyslne obrazanie bo zajmiesz sie czyms pozytecznym;
        czego ci serdecznie zycze
        m.
        • alica123 Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 09.02.06, 21:35
          wrexham napisała:

          > nie denerwuj sie; nie kazdy lubi ptaki, ale to nie oznacza, ze chce je od
          razu
          > mordowac; jesli komus ptaki przeszkadzaja na jego balkonie to chyba lepiej mu
          > pomoc niz go obrazac; nikt tu nie proponuje nic okrutnego, a jedna proba
          (kolce
          > )
          > skonczyla sie niepowodzeniem; kratka na balkonie to nie kretynizm -
          > powstrzymuje koty przed wypadnieciem, a ptaki przed przesiadywaniem na
          > balkonie; mysle, ze jestes jeszcze bardzo mloda i stad ta porywczosc;
          przejdzie
          >
          > ci kiedys, a wtedy zaczniesz chodzic do parku i karmic ptaki zamiast
          > pokrzykiwac, ze inni je krzywdza w sytuacjach nieuzasadnionych, a ta jest
          > nieuzasadniona; bedziesz spedzac zimowe wieczory na krojeniu chleba,
          gotowaniu
          > makaronu, mieszaniu roznych kasz, peczakow i platkow i przejdzie ci ochota na
          > bezmyslne obrazanie bo zajmiesz sie czyms pozytecznym;
          > czego ci serdecznie zycze
          > m.


          Nie jestem bardzo mloda ale bardzo wrazliwa na punkcie ochrony przyrody i
          zwierzakow. W dzisiejszych czasach kiedy jest tyle nienawisci i zla powinnismy
          starac sie chociaz w minimaly sposob dac cos od siebie aby udowowdnic ze z
          ludzmi jest jeszcze nie tak bardzo zle. Ja nikogo nie chce obrazac, ludzie
          ktorzy tu sie wypowiadali juz to zrobili. Wiesz, jest takie bardzo madre
          powiedzenie ze "mozesz poznac serce drugiego czlowieka po tym jak traktuje
          zwierzeta" i to jest prawda. Boze coz to za problem sprzatnac odchody ptaka?
          Czy wy naprawde juz jestescie pozbawieni jakichkolwiek uczuc? Empatii?? Ja
          gotuje jedzenie nie tylko dla siebie , ale rowniez dla kotow, ptaszkow i staram
          sie zawsze cos zostawiac bezdomnym ludziom. I jest mi z tym bardzo dobrze:) A
          wy wszyscy dalej kombinujcie jak uchronic sie przed glodnymi golebiami...
          • wrexham Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 09.02.06, 22:39
            ciesze sie, ze pomagasz komu mozesz :)
            to bardzo cenne; ale nie wszyscy sa tacy uwrazliwieni na krzywde i potrzeby
            kazdego zywego stworzenia; ja na przyklad nie jestem (wstyd przyznac) na ludzi;
            ale nie krzywdze ich; tak samo ci ktorzy nie rozumieja, ze golebia siadaja im
            na balkonie bo szukaja schronienia; dla nich to tylko kupy i moga nie miec
            ochoty codziennie ich sprzatac; lepiej, zeby poradzili sobie z problemem
            zakladajac siatke, niz mieliby w swojej zlosci zaczac np podrzucac im zatrute
            jedzenie;
            pozdr. m.
    • grazkax Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 09.02.06, 08:32
      popieram to juz wynaturzenie - ptaki im przeszkadzaja. ja mam co roku na
      balkonie jaskolki i nie ma dla naszej rodziny zadnego problemu. maja trzy
      gniazdka a balkon mam czysty. dlaczego? bo moj maz zrobil poleczki i wszystkie
      odchody spadaja na nia a nie na podloge. a ze sobie rano gadaja? no to co a
      dzieci to siedza cicho i nic sie nie odzywaja? tez jest glosno i jakos sie z
      tym zyje . zima je dokarmiam mam karmnik (wszystkie inne ptaki tez przylatuja)
      nawet rudziki, a latem nie mam problemu z brudnym balkonem. moje ptaki wiedza
      ze latem szukaja jedzenia gdzie indziej. zima zapraszne sa do mnie.
      • lola211 Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 09.02.06, 15:25
        Tez mialam jaskolki na balkonie, mialy gniazdo, one tak nie brudza jak
        golebie.Narozrzucaja troche blota, co nikomu nie powinno przeszkadzac, ale nie
        brudzily tak strasznie odchodami.Moja kolezanka wynajmowala mieszkanie, gdzie
        na balkonie siadywalo ze 20 golebi, ten balkon wygladal strasznie, zadne
        poleczki nie pomoga.
        • alica123 Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 09.02.06, 16:31
          Ale takze normalny , czujacy i wrazliwy czlowiek wie, ze naszym obowiazkiem
          jest zajmowanie sie niejszymi istotami. A ty chyba tego nie rozumiesz. A potem
          sie dziwic ze dzieci znecaja sie nad zwierzetami??? A jak ma byc inaczej jak
          tak sa wychowywane!!!!!! Bez szacunku do innych istot. A ty przepraszam duzo
          czasu spedzasz na parapecie???? Znam ciekwasze miejsca, np pokoj od wewnatrz...
          kanapa, fotel itp. Tam chyba golabki nie siadaja???
          • lola211 Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 09.02.06, 21:02
            Bez sensu piszesz.Golebie moga sobie posiedziec na dachu, niby czemu akurat na
            balkonie? I co ma znecanie sie dzieci do faktu, ze nie zycze sobie takich
            gosci, ktore nic tylko brudza? Moja mama tez je gonila, a ani ja ani moi bracia
            nie znecamy sie i nie dreczymy zwierzat.
            Lubie miec czysto w "obejsciu", dlatego oprócz porzadku w mieszkaniu chce miec
            czyste parapety i balustrade balkonowa.Wystarczy, ze zdarza mi sie czyscic
            ptasie gówna z karoserii.To takie dziwne, ze cenie sobie porzadek? Według mnie
            trzeba byc niezłym brudasem, zeby obsrany balkon nie przeszkadzal, tak samo
            zreszta jak i psie kupska na kazdym kroku.To przez takich wlasnie milosnikow
            mamy to co mamy- syf.
            A golebie dokarmiam w parku, tak samo kaczki i co tam jeszcze pływa- moga na
            mnie liczyc, byleby nie zachcialo im sie paskudzic na moim terenie.
            • alica123 Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 09.02.06, 21:12
              No coz, w dalszym ciagu stwierdzam ze jestes zalosna:( I do tego leniwa... A
              jaki to problem raz dziennie posprzatac balkon, balustrade itp??? Chyba zaden.
              Mowisz ze lubisz miec porzadek w tzw "obejsciu" a widze ze masz totalny balagan
              w hierarchii wartosci!!!!Masakra!!! Ja mam jaskolki, golebie i wrobelki, i
              jestem dumna z tego ze moge dac i tak niewiele z jednoczesnie tak wiele czyli
              pozywienie. A 5 minut dziennie na wysptzatenie odchodow to NIC WIELKIEGO.
              Trzeba tylko chciec byc czlowiekiem a nie tylko czlekoksztaltnym przez duze
              CZ...Ale ty chyba tego noe zrozumiesz...WSPOLCZUJE
              • lola211 Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 09.02.06, 23:12
                > No coz, w dalszym ciagu stwierdzam ze jestes zalosna:( I do tego leniwa

                Moge byc w Twoich oczach, co mi tam.Najwazniejsze, ze nie jestem nawiedzona na
                punkcie zwierzat, a Ciebie widac to dotknelo(przyjmij wyrazy
                wspolczucia) .Chcesz gotowac, drobic ptaszkom, sprzatac po nich- prosze bardzo,
                ale nie narzucaj innym swoich jedynie słusznych(w Twoim mniemaniu)pogladów.Mnie
                wystarczy, ze sprzatam po dziecku i psie, nie zamierzam dodatkowo po ptakach.I
                jak pisalam pomagam ptakom, nawet podejmuje ten trud zeby przespacerowac sie do
                parku w najwieksze mrozy.I nie krzycze, nie nawracam nikogo na swoja modłe-
                Tobie tez radze, bo inaczej malo kto bedzie Cie traktowal powaznie.
                        • golebiomnie Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 12.02.06, 22:52
                          Jest róznica pomiędzy poszanowaniem, a nawet miłością do zwierząt, a
                          fanatyzmem.

                          Środowiskiem naturalnym gołębia, nawet miejskiego, nie jest balkon, czy
                          parapet..i to nie podlega dyskusji. To nie my się do gołębi sprowadziliśmy ,
                          tylko one do nas. Między innymi dzięki takim "miłosnikom" zwierząt jacy tu
                          zarzucają innym bezduszność.

                          Ci, którzy stają w obronie gołębi na balkonie, nie mieli ich zapewne u siebie.

                          Ja przez 5 lat nie mogłam się uporać z tym problemem. Podczas wakacji gołębie
                          założyły gniazdo, pozwoliłam wychować pisklęta, aż wylecą z gniazda...i to był
                          błąd. Przez kolejne lata miałam nie parę , ale kilkanaście gołębi,które od
                          wczesnego rana do póżnego wieczora hałasowały i brudziły ponad miarę. To nie
                          tylko odchody, ale też gałązki, pióra, itp.

                          To nie ma znaczenia, czy mam dziecko czy nie....ale chcę wyjść na balkon i
                          posiedzieć od wiosny do jesieni wśród kwiatów, a nie wśród smrodu i brudu.

                          I jeszcze jedno. Najbardziej wkurzają mnie tacy miłośnicy gołebi,którzy
                          podjeżdżali pod mój blok samochodem i wyrzucali chleb, lub kaszę dla
                          ptaków. ..dlaczego nie karmią ich pod swoimi oknami?

                          Dziś też mieszkam w mieście, ale wolna od smrodu i hałasu.

                          I jeszcze jedno, ktoś kto kocha gołębie, może spróbowałby pokochać ludzi..i tez
                          ich zrozumieć...wszak wszyscy jesteśmy..."zwierzętami"
                          • luk0006 Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 19.04.06, 23:28
                            Popieram poieram popieram!!! Jest jakaś subtelna różnica pomiędzy tymi
                            pojęciami. Popełniłem podobny błąd. Była sroga zimia, gołąbki założyły gniazdo,
                            złożyły jajka i jakoś nie miałem serca wyganiać ich. Ale to naprawde stało się
                            bardzo uciążliwe. Pewnie pseudo miłosnicy wypisujacy na forum teksty typu: "jak
                            tak można traktować biedne i bezbronne ptaki" oraz " "cóż to za problem
                            sprzątać dwa razy dziennie obsrany balkon" żyją w takiej komitywie i symbiozie
                            ze swoimi latającymi ulubieńcami, że te w dowód wdzięczności dokładają się do
                            czynszu i roznoszą za darmo korespondencję szybciej niż przez internet. Cóż, ja
                            mam tego naprawdę dosyć i przychylam się do stwierdzenia, że "Ci, którzy stają
                            w obronie gołębi na balkonie, nie mieli ich zapewne u siebie"!!!
                            • aix.sponsa Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 26.08.06, 14:19
                              luk0006 napisał:

                              > Popieram poieram popieram!!! Jest jakaś subtelna różnica pomiędzy tymi
                              > pojęciami. Popełniłem podobny błąd. Była sroga zimia, gołąbki założyły
                              gniazdo,
                              >
                              > złożyły jajka i jakoś nie miałem serca wyganiać ich. Ale to naprawde stało
                              się
                              > bardzo uciążliwe. Pewnie pseudo miłosnicy wypisujacy na forum teksty
                              typu: "jak
                              >
                              > tak można traktować biedne i bezbronne ptaki" oraz " "cóż to za problem
                              > sprzątać dwa razy dziennie obsrany balkon" żyją w takiej komitywie i
                              symbiozie
                              > ze swoimi latającymi ulubieńcami, że te w dowód wdzięczności dokładają się do
                              > czynszu i roznoszą za darmo korespondencję szybciej niż przez internet. Cóż,
                              ja
                              >
                              > mam tego naprawdę dosyć i przychylam się do stwierdzenia, że "Ci, którzy
                              stają
                              > w obronie gołębi na balkonie, nie mieli ich zapewne u siebie"!!!

                              Luk, piszesz bzdury. Ja miałam na balkonie gołebie I WŁAŚNIE DLATEGO TAK JE
                              KOCHAM! I dobrze zrobiłeś, pozwalając im zamieszkać u siebie - teraz coraz
                              więcej ludzi tego nie chce. A gołębie kupki łatwo zmyć - więc o co
                              chodzi? "Moje" gołębie też zagnieździły się w lutym - codziennie sypałam im
                              ziarno, wyfrunęły da piękne młode :)
    • alica123 Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 13.02.06, 00:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=31226441&v=2&s=0
      lola i inne ksiezniczki brzydzace sie piorkami i kupkami golebi przeczytajcie
      to a moze jednak okaze sie ze pozostaly w Was jakies minimalne ilosci
      empatii...bo jesi nie to nie wchodzcie na forum Zwierzeta bo to nie jest
      miejsce dla Was...szukajcych metod na "pozbycie " sie ptakow z waszych
      tzw "obejsc"...
          • jul-kot Re: a mrówki ? ... 13.02.06, 16:16
            Witam!
            No właśnie. Chyba temat gołębi został wyczerpany. Może podsumuję to
            następująco: Nikt nie musi kochać ptaków czy innych stworzeń, które są dla
            niego uciążliwe. Ważne jest, żeby metody, jakie zastosuje żeby się ich pozbyć
            były humanitarne, jesteśmy przecież ludźmi.
            Jak wytłumaczyłbym się swojemu dziecku kiedy zobaczyłoby gołębia nabitego na
            owe kolce, które przecież sam założyłem? Jak można wyrzucić niepotrzebne
            dwumiesięczne kociaki na mróz? Podrzucono takie na bazarek gdzie karmię koty,
            mówili mi ludzie z ochrony. To były te wielkie mrozy, nie znalazłem ich, nie
            przeżył żaden.
            A mrówki? Mieszkałem kiedyś w parterowym baraku. Mrówki zrobiły sobie ścieżkę
            do kuchenki, zbierały tam resztki i wracały do siebie. Nie robiłem im krzywdy.
            Inni sąsiedzi mieli przeróżne robactwo, a ja nie. Dzięki mrówkom właśnie.
            Zwierzę ma tylko życie, to wszystko, co ma ...
            Pozdrawiam, Juliusz.
            • szydlow Jeszcze o gołębiach 23.03.06, 04:03
              Nie dziwię się.Mrówki zjadają jajeczka karaluchów,prusaków i innych stworów.
              I gdyby nie wyżerały cukru byłyby wielce pożyteczne :)
              Ale gołębie to co innego.Znalazłem stronę z chorobami przez nie przenoszonymi:
              www.stopptak.com.pl/polversion/choroby.htm
              Gorzej niż szczury!

              A na gołębie najlepszy jest ocet.Wyjątkowo nie znoszą jego zapachu.
              • aix.sponsa Re: Jeszcze o gołębiach 11.06.06, 17:59
                szydlow napisał:

                > Nie dziwię się.Mrówki zjadają jajeczka karaluchów,prusaków i innych stworów.
                > I gdyby nie wyżerały cukru byłyby wielce pożyteczne :)
                > Ale gołębie to co innego.Znalazłem stronę z chorobami przez nie przenoszonymi:
                > www.stopptak.com.pl/polversion/choroby.htm
                > Gorzej niż szczury!
                >
                > A na gołębie najlepszy jest ocet.Wyjątkowo nie znoszą jego zapachu.
                Aha - to wszystko bzdury z tymi chorobamiu, żadna znich nie jest niebezpieczna
                dla ludzi.
    • candy852 Re: Jak pozbyć się upierdliwych gołębi 05.10.18, 10:13
      U nas na balkonie mąż zamontował siatkę polietylenową
      www.hodowlany.pl/i139_Siatka_polietylenowa_na_pokrycia_wierzchnie_wolier__oczko_4x4cm.html
      i od tej pory problem z gołębiami zniknął :) Nawet sąsiadki go prosiły o pomoc w założeniu bo widzą jak to podziałało, balkon czysty :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka