Kot i pies pod jednym dachem

04.02.06, 13:08
Mam wielki problem!
Od 2,5 roku mam kocurka, kochany, duży, pieszczoch, ulubieniec rodziny,
Rudolfik :) ...
W niedzielę w zeszłym tygodniu przygarnęłam psa ze schroniska. Mały, ma pół
roku, też pieszczoch, uwielbia się bawić.
W czym problem? Otóż jak nietrudno sie domyślić kot nie jest zachwycony z
nowego współlokatora... to mało powiedziane, on na sam widok psa dostaje
histerii. Nie jest tak, że chce walczyć o swoje terytorium, tzn. to może też
bo fuka, puszy się i strasznie krzyczy, ale generalnie to jest przerażony.
Przynajmniej tak mi się zdaje. Nie da nam się dotknąć, strasznie gryzie,
zaniedbuje nawet swoją toaletę.

Proszę poradźcie co mam robić... wszyscy mówią,że to kwetsia czasu, że kot się
przyzwyczai. Tylko ja się boję, że kot już nigdy nie będzie sobą i że bardzo
skomplikowałam i utrudniłam mu życie biorąc pieska. Boję się też, jako że jest
to kocur wychodzący, że wyjdzie i nie wróci. Staram się mu zapewnić
bezstresowe warunki, ale nie zawsze jest taka możliwość. Nie chcę też cały
czas ich izolować, bo wtedy to na pewno się nie przyzwyczają. Zresztą piesek
jest taki kochaniutki, że też bardzo przeżywa to, że kotek nie chce się z nim
bawić.
    • nessie3 Re: Kot i pies pod jednym dachem 04.02.06, 16:08
      JuZ kilka razy byłam w takiej sytuacji, bo albo psa już nie ma, albo kota i
      bierzemy czego akurat brakuje. Generalnie dużo trudniej przyzwyczaić kota do
      nowego psa.Na ogół przez pare tygodni kot jest śmiertelnie obrażony, nie je,
      nie myje się, a to u kota oznaka szczególej depresji. Mam to szczęście, że nie
      pracuję i mieszkanie można podzielić na strefy. Najpierw jedno siedziało w
      jednym pomieszczeniu, a drugie w innym. Potem robiłam zamianę, żeby
      przyzwycziły się do zapachu intruza. Spotkania oko w oko tylko pod kontrolą, bo
      chwila nieuwagi, a juz kot lał psa. Wydawało mi sie, że to trwało wieki, ale
      tak naprawde po 2 tygodniach kot wracał do siebie. Teraz sie kochają, choc kot
      zdecydowanie rządzi. Oczywiście może być pewnie tak, że trwa to dłużej, ale
      najwyżej do końca życia schodzą sobie z drogi, ale tak naprawdę to tylko
      kwestia czasu i cierpliwości - Twojej.
      • ewaczek5 Re: Kot i pies pod jednym dachem 04.02.06, 22:24
        Dziękuję za odpowiedź, bo wydaje mi się, że w tej całej sytuacji, to ja
        najbardziej świruję. Po prostu strasznie żal mi kotka, a z drugiej strony
        pokochałam już psa, a i on już się do nas przyzwyczaił i nie oddałabym go z
        powrotem do schroniska. Tak więc wielkie dzięki raz jeszcze, bo bardzo mnie
        uspokoiłaś. :)
        Pozdrawiam
    • gagik.geworgian Re: Kot i pies pod jednym dachem 05.02.06, 18:03
      Witam.
      Sytuacja jest dość trudno , bo raz , że to kota trzeba przyzwyczajać do psa, a
      dwa , że kot to kocur w sile wieku , zadomowiony i pan swego terytorium, a
      psiak to jeszce szczeniak , który dopiero uczy się życia, a narazie jest
      wszystkoego ciekaw i chętnie by się dużo bawił, choćby z takim kotem.
      Więc trzeba podejść do kota ze zrozumieniem , bo to dla niego stresująca
      sytuacja. Aby kot nie czuł się tak zagrożony warto stawiać jego miski , na tyle
      wysoko, by mógł spokojnie jeść nie czując zagrozenia ze strony psa. Warto też
      pozwolić kotu swobodnie sie przemiszczać po szafkach i półkach i wysokich
      sprzętach , gdyz tam jest bezpieczny i jednocześnie z góry może przyglądać się
      psu. Warto też uznawać kota wyższość w hierarchii, a więc pierwszy przed psem
      powinien dostać pieszczoty, jedzenie itd Dzięki temu nie bedzie czuł się taki
      zagrozony w swym terytorium i w swej pozycji. Nie należy też pozwalać psu , aby
      ganiał za kotem, ale raczej zachęcać go do zbawy zabawkami.
      Czas robi swoje i kot z czasem powinien się przekonać do psa i jeśli nawet go
      nie polubi , to powinien chociaż go tolerować.
      POzdrawiam serdecznie - Gagik
      • ewaczek5 Re: Kot i pies pod jednym dachem 06.02.06, 19:00
        Oczywiście kot dostaje jeść z reguły wtedy, gdy pies jest na spacerze. Ja bardzo
        chcę się z kotem bawić i często powtarzm mu na uszko, że i tak jest ukochany :),
        ale on tak jak powiedziałam wześniej, zdziczł. Nie chce, zebyśmy go dotykali, a
        nie daj Boże brali na ręce.
        On tak naprawdę jest bardzo ciekawy psa, ale jednocześnie się go boi. Bywa tak,
        że chce podejść, ale za chwilę, jakby mu się odmienia i ucieka i wtedy pies
        odbiera to jako znak do zabawy.
        Pies łazi za mną i za kotem, kot lubi przebywać tam, gdzie jestem ja. No i koło
        się zamyka. Teraz na przykład leżą w jednym łózku, ale kot na jednym końcu(
        oczywiście przyszedł tu spać jako pierwszy), a pies na drugim. No i niby jest
        okej, ale kot cały czas czuwa i najmniejszy ruch psa, czy głębszy jego oddech
        powoduje jego niepokój. A pies jest spokojny, bo jest obok kota i blisko mnie.
        Ależ to wszystko skomplikowane. :)
        • nessie3 Re: Kot i pies pod jednym dachem 07.02.06, 00:01
          Jak już spia w jednym pokoju, to sukces. A w jednym łóżku, to za parę dni
          zapomnisz o problemie. Ja swojej kocie juz na stałe postawiłam jedzenie wyżej i
          nie ma problemu.
        • gagik.geworgian Re: Kot i pies pod jednym dachem 07.02.06, 18:53
          Witam.
          Jeśli kot przejawia zainteresowanie psem , to dobrze wróży na przyszłość im
          obojgu. W tej sytuacji nie byłby zapewne sobą, gdyby nie zaznaczał swojej
          pozycji i nie okazywał swojego niezadowolenia z "obcego" w domu.
          Trzeba go zroumieć, dać mu czas i dopieszczać i pokazywać mu jaki jest ważny,
          jaki kochany, żeby nie czuł się taki zagrożony , a kiedy się przekona, że ze
          strony psa nic mu nie zagraża, to może i nadejdzie taki dzień, ze będą się
          razem bawić :-)
          pozdrawiam serdecznie - Gagik
          Pozdrawiam - Gagik
          • ewaczek5 Re: Kot i pies pod jednym dachem 10.02.06, 12:35
            Kot przejawia ogromne zinteresowanie psem. Lubi na niego patrzeć, najlepiej
            oczywiście z góry. Jak pies jest u mnie na rękach to kot nawet podchodzi i go
            obwąchuje, ale już jak pies chodzi po podłodze, to trzyma się z daleka i tylko
            buczy na niego ostrzegawczo, żeby przypadkiem sie nie zbliżał. A pies... nie
            może pojąć, dlaczego kot nie chce się z nim bawić.
            Sytuacja jest naprawdę tudna, bo strasznie szkoda mi kocurka. Musiał trochę
            zmienić swoje przyzwyczajenia. Teraz nie kładzie się już beztrosko na łóżku,
            albo na krześle, woli wejść do szafy, albo na pralkę i tam spokojnie spać. Ale
            oczywiście czekam cierpliwie, może wszystko się unormuje. Taką mam nadzięję.
            Pozdrawiam.
    • lucja8011 Re: Kot i pies pod jednym dachem 10.02.06, 13:33
      Witam, spokojnie to naprawdę kwestia czasu ja swojego czsu też miała identyczną
      sytuację. Nie powinno się ich izolować od siebie. Napewno może dojść do tego że
      kotek udrapie pieska lub ugryzie nie mówiąc o syczeniu, ale to on był u was
      pierwszy i piesek musi to odczuć. W mojej sytuacji skończyło się to tak że kot
      tak bardzo zaprzyjaźnił się z psem iż zaczoł w pewnych sytuacjach zachowywać
      się jak pies, to znaczy wychodził z nami na spacery i szedł cały czas za nami
      jajieś pół metra a gdy szliśmy za szybko to miałczał głośno abyśmy zwolnili,
      skakał psó na grzbiet, podjadał z psa miski a nawet ponieważ sam nie przepadał
      za kiełbasą to kradł nam kiełbasę i zanosił psu który wtedy był uszczęśliwiony
      ale zawsze kot gdy piesek zadużo sobie do niego pozwalał potrafił na niego
      syknąć lub drapnąć prosto w nos bo wiedział że nasz piesek tego nie lubi i dak
      był dopóki kotek nie zdechł ze starości.
    • viinga Re: Kot i pies pod jednym dachem 10.02.06, 13:47
      Napewno sie zaprzyjaźnią, do nas przyplątał się piesek wiec go przygarneliśmy,
      niestety wówczas nasz ulubiony kot zniknął, siedział u sasiada, musiałam
      przynieść go na rekach do domu. A jaki był obrażony na nas, poprostu nie można
      było go pogłaskać wziąć na ręce, mama mówiła ze zamienia się w konika bo rżał
      jak on. Ale po niedługim czasie wszystko było ok. teraz kot łasi się do psa,
      ale czasem tez bije go łapką. Zgania go z jego legowiska, sam się tam kładzie,
      w ten sposób pokazuje ze on jest panem.
      • ewaczek5 Re: Kot i pies pod jednym dachem 10.02.06, 14:59
        Dziękuję za wszystkie głosy :). Od razu lepiej sie czuję.
        Pozdrawiam
Pełna wersja