Dodaj do ulubionych

[kot] przejście na jedzenie przygotowane samodzie

21.11.02, 10:21
mam pięcioletnią kotkę (wyterylizowaną). praktycznie przez całe życie
byla karmiona gotową karmą (w puszkach i suchą - aktualnie prawie
wyłącznie suchej) typu Whiskas czy Kitekat, czasem Friskies. (dostaje
oczywiście wodę i czasem kawałek mięsa "zwyklego" czy sera żółtego
kawalątek jako przysmak).
niedawno postanowiłam wziąć drugiego kociaka dla starszej do
towarzystwa i zabawy (bo już się zaczyna robić ospała, wiem, że wiek ale
jednak trochę wyzwań się jej w życiu przyda) i będzie on u nas już we
wtorek.
w związku z tym zaczełam się zastanawiać nad zmianą jedzenia
gotowego na "domowe" wg instrukcji ze strony koty.nowiny.pl/
weterynarz/wet_dieta.html#4 (bo mały kot, więc może warto go
przyzwyczaić do takiego jedzenia) ale chodzi mi o moją pierwszą kotkę:
zmiany będę wprowadzać stopniowo, ale czy mimo to nie będzie ona
miała kłopotów z przestawieniem się? przecież dotąd jadła tylko
jedzenie gotowe, przetworzone, i to przez cale życie. może już nie
powinnam zmieiać jej diety?
Acha suche zamierzam pozostawić, "na dogryzkę", kotka jest
przyzyczajona, że ma je zawsze w misce i nie przejada się (nie ma
nadwagi) tylko będe pewnie kupować jakieś lepsze jakościowo (i też
pytanie: co jest godne uwagi?)
dziekuję i pozdrawiam
Gosia
Obserwuj wątek
    • adam.pietron Re: [kot] przejście na jedzenie przygotowane sam 24.11.02, 18:39
      Przejście na domowe jedzenie należy przeprowadzać stopniowo , wymieniać część
      jedzenia gotowego na domowe , które pewnie będzie smakowało twemu kotu.
      Musisz jednak pamiętać , że domowe jedzenie należy uzupełniać w witaminy i
      mikroelementy , nienasycone kwasy tłuszczowe , a także dobrej jakości włókno
      strawne wtedy będzie pełnowartościowe i zapewni kotu wszystko co jest
      potrzebne.\
      Realnie najlepiej zdecydować się na jeden sposób karmienia i nie zostawiać
      kotu nic na przegryzkę.
      Więc albo jedzenie domowe albo dobra jakościowo zbilansowana karma.
      Pozdrawiam
      • ithilhin Re: [kot] przejście na jedzenie przygotowane sam 24.11.02, 19:09
        dziękuję za odpwiedź.
        pewnie będę musiala powrocić do puszek, bo jeśli wymieszam to co
        przygotuję z jedzeniem z puszki - kotka wyjada tylko te kawałki puszkowe.
        resztę zostawia i nie chce nawet spojrzeć, nawet jeśli jest przegłodzona.
        daję jej obgotowaną pięć minut wołowinę rosołową.
        surową pewnie by zjadła, ale boję się jej ją dawać ze względu na bakterie
        i zarazki.
        jeśli ją przekonam to będę pamiętać o witaminach. rozumiem, że wtedy
        powinnam zrezygmować z suchej karmy w ogole?

        i na koniec jeszcze pyanie: co znaczy dobra jakościowo?

        dziekuję i pozdrawiam.
        gosia
        • jul-kot Re: [kot] przejście na jedzenie przygotowane sam 25.11.02, 15:34
          Witaj Gosiu!
          Pewność, że jedzenie jest dobre jakościowo będziesz miała tylko wtedy, kiedy
          będziesz dawać kotce jedzenie naturalne (poczytaj forum, jedno i drugie).
          Możesz jej dawać mięso surowe, wołowinę i drób, po uprzednim wymrożeniu przez
          dobę w zamrażarce. Ta operacja usuwa drobnoustroje lepiej niż gotowanie. Mięso
          gotowane, np. drób z rosołu, z pewną ilością rosołu i rozdrobnionych warzyw
          mieszaj z jedzeniem z puszki początkowo w niewielkiej ilości, potem stopniowo
          zwiększaj ilość tych dodatków. Moje koty jedzą głównie mięso, ale też inne
          pokarmy naturalne, ryż, makaron, warzywa, masło, serek, pieczywo. Daję też im
          od czasu do czasu pokarm z puszek i suche dla kastratów. Nie widzę powodu, żeby
          to całkiem odstawiać, karmy przemysłowe zawierają np. kości (mączkę mięsno-
          kostną), też potrzebne do rozwoju, zwłaszcza zwierząt młodych.
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • ithilhin Re: [kot] przejście na jedzenie przygotowane sam 25.11.02, 23:28
            dziękuję serdecznie za odpowiedź!
            pocieszyło mnie to wymrażanie, bo problem polega na tym, Ňe kicia nie
            chce gotowanego (no chyba, że jest wymieszane z jedzeniem puszowym
            czy saszetkowym) a za to surowe jak najbardziej.
            jutro jeszcze sprubuje z gotowaną rybą i kupię mięsko do zamrożenia.
            mimo wszystko taniej to nieco niż puszki i zdrowiej.
            a suche ma swoją drogą.

            dziękuję i pozdrawiam

            *gosia*

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka