Dodaj do ulubionych

Zagłodzona kotka

03.04.06, 15:11
W sobotę znalazłam kotkę przed blokiem tak strasznie chudą ( skóra powleczona
na kosciach), że aż strach jej dotykać. Kotka słaniała sie na łapkach. Nie
była w stanie sama iść.Skąd ten kot sie wziął nie wiadomo.Dalam jej
jeść.Zjadła szybko kilka kęsów i koniec. Natomiast patrzyła błagalnym
wzrokiem na mnie, a ja na nią zpod kapiacych łez.Decyzja jednak była
szybka.Ja osobiście wziąć nie mogę ( 4 koty w domu w tym jeden chory na
achalazje przyłyku).Dzwonię do koleżanki.Weżmie.Przez noc kotka nie wiele
zjadła. Rano wymioty, biegunka. Poszłysmy do weterynarza. Bez badań wiele się
nie da powiedzieć,ale na pierwszy rzut oka wynika,że kot jest
najprawdopobobnie zagłodzony-świerzb w uszach.Pchły.Robimy analize
krwi.Chcialabym skonsultowac wyniki.
- amylaza : 669
- mocznik : 13,5
- bilirubina: 4,0
- kreatynina: 67,0
- fosfataza alkaiczna: 42,0
- morfologia: leukocyty 8,3..erytrocyty 11,15...płytki krwi 62...hemoglobina
15,1...hematokryt 57,5 ENF 51,6...MYCH 13,50...MCHIC 26,3....EDW-CV 17,2
-aspad 76,0
Prosze powiedzieć jakie są wyniki i co Państwo sadzicie na temat jej
dalszego leczenia i diety. Pozdrawiam. Bożena
Obserwuj wątek
    • wiesia.and.company Re: Zagłodzona kotka 03.04.06, 16:01
      Bardzo, bardzo mi przykro, dla mnie wynik kreatyniny jest okropny. Nie wiem,
      czy kroplówkami coś się zdziała. Poczekaj jednak na eksperta. Może.....
      Dobre masz serce, Ty i koleżanka, jeśli cokolwiek uda się, to życzę powodzenia.
      Czekaj na odczyt, ale nie róbcie sobie zbyt dużych nadziei, a może...
      Pozdrawiam. Wiesia
    • angieblue26 Re: Zagłodzona kotka 04.04.06, 04:47
      Bozeno, dobrze jesli dopiszesz jeszcze jednostki w jakich wyrazone sa te wyniki.
      Normy laboratoryjne sa na stronie :
      leksykot.top.hell.pl/koty/zdrowie/dom/normy.shtml
      Pozdrawiam bardzo cieplo i trzymam kciuki,
    • anna.jozwik Re: Zagłodzona kotka 04.04.06, 17:40
      Biorąc pod uwagę, że kotka jest odwodniona i w zwiazku z tym krew jest
      zagęszczona, wyniki są w miarę niezłe.
      Jeśli kotka nie jest chora na którąś ze śmiertelnych zakaźnych kocich chorób,
      to moim zdaniem trzeba sie postarać doprowadzić ją do normalnego stanu i to
      powinno się udać. czyli: codziennie nawadniać przy pomocy kroplówki, leczyć
      biegunkę i leczyć świerzb w uszach, odrobaczyć i wzmocnić witaminami. Kotka
      jest wychudzona i w słabej kondycji, ale pod dobrą opieką weterynaryjną oraz
      przy troskliwym właścicielu powinna dojść do właściwej kondycji. Proszę być
      dobrej myśli, życzę powodzenia w leczeniu :)
    • jul-kot Re: Zagłodzona kotka 05.04.06, 15:18
      Witam!
      Zagłodzonym zwierzętom, zwłaszcza jeśli wymiotują, dajemy zmiksowane z rosołem
      gotowane mięso drobiowe ( np. noga z kurczaka ugotowana z warzywami i niewielką
      ilością soli ) oraz roztrzepane z odrobiną wody ( nie wysycha ) surowe żółtko,
      tyle ile zechce zjeść. W żółtku jest wszystko. Jeśli kot sam nie je, karmimy
      strzykawką. Nie podajemy syntetycznych witamin, które dla kota prawie nie są
      przyswajalne. Stopniowo, jeśli nie wymiotuje, podajemy surowe wymrożone mięso
      drobiowe, rozmoczone w ciepłej wodzie, drobno pokrojone. Na biegunkę taninę.
      Zwykle taki kot szybko wraca do formy, jeśli nie jest dodatkowo na coś chory,
      ale to sprawa lekarza, kot jest pod fachową opieką i w razie potrzeby jest
      leczony. Na pewno warto na początku zrobić kilka kroplówek.
      Odpchlić trzeba od razu, pryskamy niewielką ilość Frontline na kark, żeby kot
      nie wylizał. Z czyszczeniem uszu ja bym poczekał, jeśli to kota mocno stresuje.
      Do tej pory jakoś z tym żył, można poczekać jeszcze parę dni, aż nabierze
      zaufania. Na początku nawilżam uszy oliwką kosmetyczną lub olejem parafinowym,
      usuwam największy brud, zresztą stopniowo kot sobie sam wytrząsa.
      Pozdrawiam, Juliusz.

      • jul-kot Re: p.s. 05.04.06, 15:21
        Acha, z odrobaczeniem też bym trochę poczekał, bo jest toksyczne, zwłaszcza
        jeśli kot jest słaby. To tak jak ze świerzbem, do tej pory jakoś z tym żył.
        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka