Dodaj do ulubionych

czy młodego gołębia muszę karmić ręcznie??

07.06.06, 16:56
Znalazłam młodego gołębia. W domu zorganizowałam mu klatkę i dałam do
jedzenia jajko, chleb i płatki jęczmienne, ale on nie zwraca uwagi na pokarm.
I własnie zwracam się o poradę, czy to jedzenie jest dla niego odpowiednie i
czy należało by go karmić ręcznie. Sama nie mam doświadczenia w takich
sprawach. Aha, on jest już w miarę wypierzony,ale nie umiem podać ile ma
tygodni, ogólnie jest mniej więcej o połowe mniejszy od dorosłych gołębi.
Proszę o poradę.
Obserwuj wątek
    • gagik.geworgian Re: czy młodego gołębia muszę karmić ręcznie?? 07.06.06, 19:22
      Witam.
      Jeśli gołąb jest już wypierzony, ale nie tak duży jak dorosły gołąb i ma dość
      szeroki u nasady dziób, to prawdopodobnie jest to gołąb , którego trzeba karmić
      z ręki. Przede wszsytkim odstaw pokarmy , które podawałaś , bo nie są one
      właściwe . Dla młodego gołębia nalezy nabyć ziarno zbóż ,w skład którego
      wchodzić będzie przede wszsytkim pszenica i proso. Takie ziarno na wagę można
      kupić np na bazarach, tylko trzeba dobrze się rozejrzeć i popytać.
      Mieszankę takiego ziarna nalezy nasypać do jakiegoś naczynia, a następnie zalać
      całkowicie wrzątkiem i zostawic , by się namoczylo i wystygło.Gdy będzie
      letnie , to takie rozmiękczone ziarno nalezy wziąć do dloni, a następnie dłoń
      zwinąć i zrobic takich ruch, by gołąb wsadził dziób w tą zwiniętą dłoń i w tą
      mieszankę , która tam jest (czyli dłoń otacza dziób gołębia , a w dłoni jest
      ziarno). Gołąb powinien wyjadać ziarno z ręki.Następnie bnalezy nabrać nową
      porcję i powtórzyć ten ruch i tak aż gołąn się naje i będzie widac , że już ma
      dość. Takiego gołębia zwykle karmi się co parę godzin. To, czy gołąb jest
      gotowy zjeść nową porcję i czy zgłodniał mozna ocenić po jego zachowaniu oraz
      macając wole. Gołąb , który jest głodny jest niespokojny i nawołuje, że chce
      jeść.A u podstawy szyi z przodu(tam jest wole) nie wyczuwa się zgrubienia (dla
      orientacji warto pomacac to miejsce zaraz po karmieniu - będzie wyraźnie czuć
      ziarnow w wolu). Z czasem taką samą namoczoną mieszankę nakłada się do miski i
      wsadza dziób gołębia w to ziarnow misce , tak by zrozumiał , że jedzenie jest w
      naczyniu, a nie w dłoni. Po paru dniach gołąb zaczyna rozumieć zmianę w
      sposobie karmienia. Potem , gdy gołąb podrośnie karmi się suchym ziarnem, do
      którego koniecznie w osobnym naczyniu podaje się wodę.
      W klatce na spodzie warto kłaść gazety czy inny papier, który łatwo będzie
      wymieniać. Gdyż gołąb bardzo brudzi nie tylko kałem , ale także podczas
      jedzenia. Właściwie po każdym karmieniu trzeba posprzątać.
      Mozna tez gołębia przenieść do kartonowego pudła wylożonego gazetami i z
      dziurami, które będą umożliwiać dopływ powietrza (jeśli będzie się zamykać
      pudło od góry. Po karmieniu, gdy gołab się uspokaja i zwykle zasypia to można
      klatkę czy pudło czymś przykryć - dzięki temu ptak będzie się czuł bezpiecznie.
      Tak więc , trzeba kupić jak najszybciej ziarno, a do tej pory trzeba poić
      gołębia najlepiej za pomocą strzykawki , aby się nie odwodnił. Mozna nakroplic
      wode na czubek dzioba i gołąb byc może dziób sam otworzy albo mozna dziób mu
      delikatnie otworzyc i wlać po troszku wody do dzioba, ale trzeba uważać, by się
      nie zakrztusił.
      W razie pytań - pisz.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki za udany odchów - Gagik
      • magnolia555 Re: czy młodego gołębia muszę karmić ręcznie?? 07.06.06, 23:30
        Przeczytałam Pańska odpowiedź na post o pisklętach i chyba w wypadku tego ptaka
        właśnie tak było, że rodzice się nim opiekowali. Tylko tyle, że cała akcja
        działa się na ulicy, gdzie jeździły samochody i dwa koty już się na niego
        czaiły, co mi trochę ucisza sumienie. Nie wiem, co powinnam zrobić, czy go
        odnieść z powrotem?czy już jest za późno? bo np rodzice o nie zaakceptują,
        ponieważ go dotykałam. A jeśli chodzi o jedzenie, to on w ogóle nie chciał jeść
        z ręki, migał się jak mógł.Ale później nałożyłam mu kropelkę wody na dziób i
        jakoś zaczął sam skubać ziarno z naczynia, co może świadczyć o tym, że jest już
        bardziej ptasim młodziakiem niż dzieckiem. W ogóle jest mało ruchliwy,jakby
        zatracił instynkt samozachowawczy. Pisał Pan, że brak aktywności może wynikać z
        zimna, więc czekam (wcześniej stał na balkonie, teraz juz wstawiłam klatke do
        pokoju).Sugerował Pan, żeby ustalić gatunek , żeby wiedzieć czym karmić. Wiem
        na pewno, że jest z gołębiowatych, ale jest ładniejszy, według mnie, i mniejszy
        niż przeciętny miejski gołąb-ma jasnoszare upierzenie i wygląda trochę jak
        mini-synogarlica, tyle, że bez specyficznych jasnych plam.Niestety jeszcze nie
        udało mi się wynaleźć jaki to konkretnie gatunek.
        Acha i jeszcze jedno. Czy karmić go trzeba koniecznie tak regularnie, czy
        wystarczy jak rano i wieczorem go przypilnuję,a w ciągu dnia zostawię mu
        ziarenka w klatce? Niestety nie ma mnie długo w domu... Pozdrawiam serdecznie
        • gagik.geworgian Re: czy młodego gołębia muszę karmić ręcznie?? 08.06.06, 20:14
          Witam :-)
          Skoro gołąb umie już sam dziobać z miski ziarno to znaczy, że nie jest juz
          takim młodzikiem jak myśleliśmy. Ale czy dziobie ziarno suche czy to zalane
          wrzątkiem ? Co do odnoszenia go w to samo miejsce, to obawiam się , że może już
          być za późno. A jesli groziła mu śmierć pod kołami samochodów lub w paszczy
          kota , a gołąb nie potrafi jeszce dobrze fruwać, to powiedzmy, że zabranie go
          stamtąd było usprawiedliwone i być może uratowałaś mu życie.
          Co do gatunku to spokojnie - nawet jesli nie uda Ci się sutalic gatunku to
          gołebia można odchowac podając ziarno tak jak pisałem.
          Możesz przejrzęc jakiś atlas ptaków księgarni i poczytać opisy - to może pomóc.
          Co do temeperatury to dobra jest temperatura pokojowa, a więc może być w domu
          lub na balkonie , jeśli jest możliwie ciepłyy dzień. Ważen jednak , by był
          osłonięty od bezpośrdeniego nasłonecznienia. Jest już opierzony, więc jest w
          stanie wytworzyc warstwę izolacyjną pod piórami.
          Trochę niepokoi mnie , że jest mało ruchliwy. Czy nie trzepie skrzydłami ?
          Nie wierci się i nie próbuje latać?
          Może jest osłabiony i dopiero jak trochę się odżywi to dojdzie do siebie.
          Co do zostawiania go samego na cały dzień , to jest to mozliwe , jesli
          rzeczywiście umie dziobać sam ziarno i co ważne umie pić sam wodę z miski, no
          chyba że dajesz mu ziarno moczone w wodzie , to wtedy powinno mu wystarczyć,
          ale na wszelki wypadek postaw też miseczkę z woda obok. A idealnie byloby
          gdybyś dopilnowała karmień parę razy na dzień, ale jesli jesteś pewna, że zje z
          miski, to możesz spróbować go zostawic samego.
          Dobrze też by było , żebyś go puszczała na podłogę , jeśli będzie dość silny ,
          (by machać skrzydłami) żeby mógl ćwiczyc sobie skrzydła i próbowac podfruwania
          i nabierać sprawności. Ale jeśli Twoim zdaniem jest na to zbyt słaby, tojeszce
          z tym zaczekaj.
          Pozdrawiam i czekam na wieści - Gagik
          • magnolia555 Re: czy młodego gołębia muszę karmić ręcznie?? 08.06.06, 21:12
            Witam Panie Doktorze :-)
            Bardzo czekałam na informacje od Pana. Gołąb w ogóle nie je, choć próbuje
            dziobać, to jakoś nie zjada nic, albo prawie nic - właściwie chyba ani razu nie
            połknął ziarna - ani mokrego ani suchego,które też próbował dziobać. Może to ze
            stresu i minie, jak poważny głód da o sobie znać, ale najbardziej tym brakiem
            apetytu się właśnie martwię. Wodę umie pić z naczynia, ale musze go mocno
            zachęcać, moczyć dziób itp. Od wczoraj jest u mnie w pokoju.Zaczął być aktywny
            i próbuje latać, więc widać, że odzyskał chęć życia. Dziś idąc do pracy
            widziałam takiego dorosłego ptaka- jest mniejszy od gołębia, szary i ma czarne
            plamy w okolicy szyi-podejrzewam, że to jakaś odmiana synogarlic, których w
            tamtym rejonie jest dość dużo. W ogóle to ten mój nabytek nie jest dużo
            mniejszy od dorosłych, które widziałam, z czego wnioskuje, że nie jest taki
            młodziutki. Ogólnie ptak jest bardzo układny, wchodzi na dłoń jak mu ją
            podstawiam i nie ucieka, chyba, że mnie długo nie widział, to początkowo się
            płoszy. Proszę mi napisać Doktorze, co mogę jeszcze zrobic, żeby on zaczął
            jeść, może zna Pan jakies inne sposoby. A i jeszcze jedno, bo pomyślałam sobie,
            że może poduczyłabym go trochę latać ( choć bez jedzenia to nie będzie miał sił
            na naukę) i zaniosłabym go z powrotem, po np tygodniu w to miejsce, skąd go
            wzięłam. Gbydy umiał latać, to by sobie poradził, skoro dziobie i pije wodę.
            Proszę mi napisać, czy to dobry pomysł.
            Pozdrawiam serdecznie!
    • magnolia555 Re: czy młodego gołębia muszę karmić ręcznie?? 09.06.06, 19:06
      Witam.
      Gołąb w ogóle nie je, widać, że traci siły i bardzo mnie to martwi.
      Postanowiłam karmić go na siłę i ziarnko po ziarnku wciskam mu w dziób
      jedzenie. Opiera się, ale jak już mu włożę ziarno w dziób to połyka. Mam
      wrażenie, że on nie przyswoił jeszcze do końca dziobania i połykania, jakby nie
      łączył tych czynności...albo przeżywa stres tak silny, że doprowadzić go on
      może tylko do śmierci. Dlatego pomyślałam, że będę wmuszać w niego ziarno, może
      się lepiej poczuje fizycznie,a czas spowoduje, że zacznie jeśc sam. Ogólnie
      sprawa nie ma sie najlepiej:-(
      Pozdrawiam
      • gagik.geworgian Re: czy młodego gołębia muszę karmić ręcznie?? 09.06.06, 22:32
        Witam.
        Dla dzikich gołębi bliskość człowieka może byc bardzo stresująca.
        Bardzo możliwe, że gołąb jest juz na tyle duży i odchowany, że cała ta sytaucja
        jest dla niego dużym stresem.Gołąb, który już wyfrunął z gniazda i byl pod
        opieką rodziców ma ok. miesiąca , a przez cały ten czas był przy rodzicach i na
        wolności.
        Karmienie na siłę jest jakimś wyjściem , ale niestety to stwarza dodatkowy
        stres dla ptaka. Trudno mi tak przez intenet doradzic , co najlepiej zrobić.
        Z Twego opisu wynika ,że być może nie potrafi on jeszcze sam pobierać
        pokarmu.Może spróbuj jeszce raz nakarmić go moczonym ziarnem, ale tym razem
        ziarno włóz do strzykjawki i obetnij końcówkę lub do jakiegoś plastikowego
        woreczka i obetnij róg i coś takiego wsadź mu do dzioba i spróbuj wyciskac po
        troszku jedzenie do dzioba, tak by naśladowac karmienie z dzioba od rodziców.
        Możesz też poszukać zeilonki np tasznika, gwiazdnicy, mlecza i pokroić drobno i
        być może będzie chociaż to podjadał.Możesz tez podrzucic mu dojrzałe kłosy traw.
        Jeśli jednak cała sytaucja jest związana ze stresem to zastanawiam sie, czy nie
        będzie najlepszym wyjściem wypuścić go gdzieś, gdzie są gołębie, najlepiej jego
        gatunku, to wtedy zacznie poszukiwac jedzenia i naśladować inne gołębie.
        Co do gatunku to z opisu wynika, że byc może jest to sierpówka lub turkawka.
        Dorosła sierpówka jest szarobrązowa i ma półobrożę czarną na szyi, a dorosła
        turkawka jest szarobrązowa, ale brzuch ma jasny,na szyi ma prążki białoczarne,a
        na skrzydłach czarnawe palmki.Młode obywdu gatunków są podobnie umaszczone , z
        tą jednak różnicą , że ich ubarwienie nie jest tak kontrastowe, ale bardziej
        jednolite i nie mają właściwe tych charakterystycznie ubarwionych piór na szyi.
        Dobrze by było, gdyby gołąb się dobrze najadł, tak by wole było pełne.Poza
        tym, dobrze , by klatka, czy karton, wktórym jest było w cichym , spokojnym,
        osłoniętym miejscu, aby zminimalizować stres.
        Będę czekał jutro na wieści. Bardzo chciałbym , żeby udało mu się pomóc.
        Trzymam kciuki - Gagik
        • magnolia555 Re: czy młodego gołębia muszę karmić ręcznie?? 10.06.06, 23:48
          Witam Panie Doktorze:-)
          Gołąbek to z pewnością sierpówka. Dziś cały dzień był mało aktywny,
          apatyczny.Właściwie cały dzień spał. Podejrzewam, że to z osłabienia, bo jak
          karmiłam go pierwszy raz na siłę, to wydawało mi się, że był skrajnie
          wyczerpany, główka mu opadała i już traciłam nadzieję.Ale to było wczoraj. Dziś
          już stawiał większy opór przed karmieniem, dziobnął mnie nawet, więc
          podejrzewam, że ta złość jest oznaką poprawy stanu fizycznego. Ogólnie połyka
          to,co mu wsadzę do dzioba, choć walczy i zawsze musze wsunąć mu ziarenko
          daleko, żeby nie miał wyjścia i musiał zjeść. Właśnie nie wiem ile mam mu dawać
          ziarna do jedzenia, bo daję mu około 3 małych łyczeczek, czasem mniej, ale
          widzę, że on ma w wolu jeszcze ziarno- ma tak cieńką skórę, że gołym okiem
          widać co jest wewnątrz. Może podpowie mi Pan, ile taki gołąg je, bo ja
          przejęłam się tym, że trzeba go karmić często, ale on chyba tyle nie potrzebuje
          ile mu daję i stąd może się opierać. Acha i on w ogóle nie nawołuje, właściwie
          nie wydaje żadnych dźwięków i nie wiem, czy to typowe dla tego gatunku, czy on
          jest taki wycofany. Jeśli chodzi o wypuszczenie go na wolność, to myślę, że się
          wstrzymam kilka dni, może tydzień, bo nie wydaje mi się, żeby dał sobie radę-
          gdyż nie fruwa za dobrze. Jutro planuje trochę go pouczyć latać, bo dziś był
          zbyt osłabiony na naukę. Reasumując pojawiła sie nadzieja :-) Ptak zaczął nawet
          dbać o siebie, choć tego nie zaobserwowałam, to widać było efekt. Czekam aż
          zacznie być silniejszy i oswoi się z sytuacją a może wtedy zacznie samodzielnie
          jeść.
          Dziękuję za wszystkie cenne wskazówki, są naprawdę bardzo pomocne.
          Pozdrawiam Pana serdecznie!
          • gagik.geworgian Re: czy młodego gołębia muszę karmić ręcznie?? 11.06.06, 10:43
            Witam :-)
            Jeśli ptak zaczyna się bronic i walczyć, to dobrze bo to znaczy, że nabiera sił.
            Zawsze nalezy się niepokoic , gdy staje się słaby i bezwładny.
            Niektóre młode ptaki podzcas dokarmiania jedż bardzo chętnie, a dla innych jest
            to stres i odwracają głowę, zaciskają dziób, próbują dziobać, a nawte drapać.W
            tej sytuacji właściwie trzeba karmic na siłę , jesli widac , że ptak nie jest w
            stanie sam pobierać pokarmu. Co do ilości, to nalezy się kierować wypełnieniem
            wola- to najlepszy wksaźnik. Gołąb osłabiony, zestrseowany , mało ruchliwy może
            trawić wolniej i mniejsze ilości karmy. Tak jak pisałem po karmieniu wole
            powinno byc powiększone i dobrze macalne, a nalezy karmić , gdy jest puste lub
            z resztką jedzenia. Myślę, że możnaby spróbować wprowadzić do diety jeszce coś
            oprócz moczonego ziarna pszenicy, prosa i owsa. Możesz ugotować kaszę gryczną i
            kaszę jęczmienną (w takiej ilości by każdego dnia było świeże, a nie z
            poprzedniego dnia) i podawać zamaist lub dodatkowo oprócz ziarna (wtedy ziarna
            trzeba podac mniej niż zwykle). Kaszę jęczmienną można dostać drobną , śrdnią i
            grubą ,najlepiej podawać drobną lub średnią (średnia pownna być dobra).
            Oprócz tego możesz dorzucić odrobinę okruchów z pieczywa i pokruszone płatki
            zbożowe. Możesz wszsytko wymieszać razem . Jeśli ptak nie chce sam otwierać
            dzioba, to można zrobic tak: trzeba usiąść przy jakimś stole i na nim położyć
            gołębia. Następnie spróbować lewą ręką jednocześnie lekko go przytrzymać (lub
            poprosic kogoś o to) , tak by nie mógł rozłożyć skrzydeł (obejmuje się gołębia
            dłonią przez grzebiet i skrzydła).Następnie prawą ręką nabierasz w palce
            jedzenie i paznokciem, czy palcem przyciskasz dziób w kąciku pomiędzy jego
            górną i dolną częścią , tak by ptak musiał go otworzyć i gdy otworzy wkładasz
            porcję jedzenia i lekko popychasz po języku do dołu , tak by gdyby ptak machnął
            głową , to żeby mu wszsytko nie wypadło. Ptak powinien wtedy połknąć.Aby mu
            uałatwić możesz podac mu strzykawką trochę wody. Jeśli masz wolną lewą rękę, to
            możesz sobie dziób otwierać lewą ręką , a pokarm kłaść prawą. To wymaga trochę
            cierpliwości i wprawy , ale na pewno sobie poradzisz.
            Jedcnocześnie warto zostawiać wodę i suche ziarno koło gołębia , by mógł
            próbować samemu dziobać i pić.
            A co do latania, to zaczekaj, aż gołąb będzie wyraźnie silniejszy i nie rób
            tego nigdy zaraz po jedzeniu, gdyz wtedy gołąb potrzebuje spokoju i lubi się
            zdrzemnąć.Warto sadzać go na podwyższeniu np na oparciu krzesła, tak by frunąc
            z wyskości machał skrzydłami.
            Trzyamam kciuki i czekam na relacje - Gagik
            • magnolia555 Re: czy młodego gołębia muszę karmić ręcznie?? 13.06.06, 11:12
              Dzień Dobry Doktorze:-)
              Gołąbek ma się lepiej, dalej karmię go ręcznie, a on sie mocno stawia, więc
              ewidentnie jest w lepszej kondycji.Znowu zaczął próbować dziobać ziarno, ale nie
              uumie połykać tego , co dziobnie, ale na razie sie tym nie martwię. Ważne, że
              się lepiej poczuł i to mnie najbardziej cieszy. Sytuacja wydaje się być
              opanowana :-) Prawdopodobnie przeżywa mniej stresu,zaczął "szperać" po
              zakamarkach pokoju,chodzi sobie i ogólnie jest bardziej ruchliwy. Lubi sobie
              leżeć po karmieniu w słońcu i się wygrzewać. Pytałam o ilość jedzenia, bo
              wciskałam mu jedzenie, a później widziałam u niego ziarno w kartonie, co
              oznaczało, że je zwracał. Daję mu dużo mniej jedzenia i chyba mu z tym lepiej.
              Włączę mu te pokarmy do diety gołębiej, jak Pan sugeruje.
              Ogólnie teraz nie mam żadnych z nim większych problemów. Mogę stwierdzić, że Pan
              i ja utratowaliśmy gołębia :-) Później pozwolę sobie jeszcze spytać Pana o kilka
              rzeczy, ale teraz cieszę się stanem osiągnietym i nie myślę o kolejnych
              przeszkodach do pokonania. Mam nadzieję, że kiedyś gołąb poszybuje sobie w
              przestworzach i to będzie najlepsza nagroda:-)
              Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za udzielenie wielu cennych rad.
      • gagik.geworgian Re: czy młodego gołębia muszę karmić ręcznie?? 02.07.06, 13:33
        Cześć :-)
        Przyznam, że będąc na urlopie zastanawiałem się jak się miewa Twój podopieczny
        i czy aby nie dzieje się coś złego.
        Cieszę się, że go wypuściłaś :-)
        A czy mogłabyś napisać, czy puściłaś go w tym miejscu , gdzie go znalazłaś i
        jak się potem zachowywał? Czy już dość dobrze latał?
        Pozdrwiam słonecznie - Gagik
        • magnolia555 Re: czy młodego gołębia muszę karmić ręcznie?? 12.07.06, 01:50
          Witam Panie Doktorze!
          Długo mnie nie było na forum, gdyż wyjechałam nad morze, dlatego tak późno
          odpisuję. Otóż gołębia wypuściłam w innym miejscu niż go znalazłam.
          Zastanawiałam się, gdzie będzie miał łatwiej i bezpieczniej i zdecydowałam się,
          że wypuszczę go w parku, gdzie będzie miał dostęp do wody, nie będą zagrażać mu
          koty i być może spotka kolegów swojego gatunku- mam nadzieję, że tak sie stało.
          Jeśli chodzi o jego zachowanie, gdy zwracałam mu wolność, to uciekał przede
          mną, nie pozwalał się zbytnio do siebie zbliżać. Myślę, że to dobry znak. Pod
          koniec przebywania pod moją opieką widać było, że mocno się stresował. Mam
          tylko nadzieję, że teraz, gdy to piszę to on sobie gdzieś śpi na drzewie, że
          przetrwał. Jeszcze raz dziękuję za wsparcie. Przyznam się Panu, że jestem
          zdumiona tak pięknym zaangażowaniem Pana w pomaganie zwierzętom. Wysyłam w Pana
          stronę pozytywne fluidy i życzę pomyślności na codzień.
          • gagik.geworgian Re: czy młodego gołębia muszę karmić ręcznie?? 12.07.06, 09:01
            Witam.
            Mam nadzieję , że pobyt nad morzem był bardzo udany :-)
            Dziekuję za fluidy i życzenia, ale ja po prostu staram się pomoc , jesli tylko
            mogę i cieszę się , jesli się uda :-)
            Ja również wierzę, że gołąb jest szczęśliwy i grucha zadowolony :-)
            Dobrze, że umykał przed Tobą , bo przecież to dziki ptak.
            Pozdrawiam bardzo serdecznie - Gagik

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka