Dodaj do ulubionych

mam w domu młodziutkiego gołębia

05.09.06, 11:40
od dwóch dni
sfrunął z gniazda (nie umie jeszcze dobrze latać) i na tym się skończyło
latanie
rodzice się nie pojawili, za to koty i auta za domem - kilka młodych już nie
przeżyło eskapad, więc się tłumaczę dobrem ptaka

młody jest opierzony - ogon krótki, na skrzydłach długie, ładne lotki,
gdzieniegdzie miedzy piórami pojedyncze niteczki puchu, najwięcej -
kilkanaście - na łepku
jest dośc żywotny, czujnie reaguje na gołębie za oknem, wczoraj z nimi chwilę
był, żwawy i szczęśliwy, ale jak pojadły, to poleciały, a ta sierotka została
sama

problem jest w karmieniu: próbuje sam jeść, ale raczej wszystko wypada mu z
dzioba, rzadko przełknie
więc maczam przepołowione ziarno pszenicy we wrzątku, potem dodaję za radą
weterynarza odrobinę citropepsinu i karmię otwierając mu dziób za Waszą
poradą w sąsiednim wątku
daję też żółtko na twardo, ale mało
wczoraj dostał posiekane drobniutko liście mlecza i zjadł trochę sam,
większość wrzuciłam mu do dzioba
robi strasznie wodniste kupki - po tym mleczu były bardziej ptasie, ale dziś
znowu to samo

dlaczego i czy to może być od pszenicy - mimo citropepsinu nie jest w stanie
strawić? karmic tylko mleczem, a płatki czy moczone ziarno dawać tylko żeby
ćwiczył samodzielne jedzenie? dawać tylko żółtko? nie mam pomysłu

za wszelkie rady bedę wdzięczna
młody nei nadaje się jeszcze do wypuszczenia
a nie mam w okolicy weterynarza-ornitologa
Obserwuj wątek
    • beali Re: mam w domu młodziutkiego gołębia 06.09.06, 20:20
      wklep sobie w google 'żywienie gołębi',a znajdziesz mnóstwo
      fachowych informacji np.
      www.republika.pl/gum_golebie/pozywienie.html
      Nie dawałam mlecza nigdy,a po pszenicy nie miały problemów z kupkami,
      które były dobrze uformowane.
      • alfika Re: mam w domu młodziutkiego gołębia 06.09.06, 20:35
        dzięki za odpowiedź - owszem, wklepałam sobie w google - przejrzałam
        kilkanaście stron, ale nie mam dalej odpowiedzi, dlaczego te kupki są całkiem
        wodniste (albo uformowana kupka plus woda)

        może ten jest młodszy od Twoich?
        zaś mlecz poradził dla młokosa w podobnym wątku weterynarz tu, na forum

        dziś młody zaczął skutecznie sam jeść, suche ziarenka plus te moczone, ma
        ładnie wypełnione wole, ale zobaczymy po nocy, jak poszło trawienie - mlecz
        dostał dziś do posiłków 2 razy, w dzień kupki były dość zwarte, ale ciągle z
        wodą

        czy ktoś coś wie?
        naprawdę bardzo mi zależy
        • emi56 Re: mam w domu młodziutkiego gołębia 07.09.06, 06:39
          Jak juz sam troche je to juz prawie po klopocie . Dawaj mu namoczony odcisniety
          czerstwy chleb, gotowane jajko z potluczona na drobno skorobka ,bialy
          ser ,ziemniaki ze sruta zbozowa ,z platkami owsianymi , kasze
          jeczmienne ,slonecznik luskany, przenica, proso ,maly groch. Z warzyw to tarta
          marchew,szpinak, salata, kapusta wloska. Daj mu tez w osobnym naczyniu troche
          zwirku z piaskiem i drobne kawalki skorup[wypraz to w piekarniku ] Woda do
          picia musi byc w dosc glebokim naczyniu tak zeby mogl zanuzyc caly dziob. Golab
          wciaga wode tak jak ludzie pija przez slomke.Poniewaz to dziki golab to przy
          sprzataniu kupek badz ostrozna staraj sie nie wdychac tego kurzu a po pracy
          przy nim, myj dokladnie rece.[ mlecza nie dawaj duzo to chyba przez niego ma
          rozwolnione kupki, bo jest moczopedny. Drobniutko pocieta pokrzywa byla by
          leprza. To dobrze ze zajelas sie maluchem. Kiedys mialam podobne zdarzenie tyle
          ze moj byl dorosly ,potracony przez samochod, duzo ludzi go mijalo i nikt mu
          nie chcial pomodz.Byl z nami przez zime. A na wiosne dostal spowrotem wolnosc.
          • alfika Re: dzięki! i cd 07.09.06, 18:37
            dzięki za tak konkretną odpowiedź!

            mam mieszanki ziarek, własciwie młody je sam i to tak mu przypadło do gustu, że
            mam problem z wychwyceniem momentu, kiedy go "lotowac"
            kupki sa już bardziej zwarte, ale wyczytałam, że jak dużo jest pojony, to mogą
            być wodniste - czy tak?

            teraz je dużo suchych płatków i ziaren mieszanek, głownie proso, trawy i
            pszenicę, próbuje dobierac się do słonecznika i lnu; je trochę gotowanego ryżu,
            mleczu mało -
            z citropepsinu wspomagającego trawienie dziś zrezygnowałam - kolacja będzie
            jeszcze "zakrapiana", ale skoro chyba trawi suche ziarno, to powoli wspomaganie
            trawienia traci sens

            co do wypuszczenia: boję się nadchodzącego zimna
            młody najpierw musi zacząć lepiej latać, na razie zwiększam mu odległość od
            stolika, na który stara sie za każdym razem wylądować, i coraz lepiej
            koordynuje lot - ale ciągle nie podlatuje do góry
            powiedzmy, że to potrwa z tydzień, dwa, zanim zacznie latać tak, by móc uciec w
            razie potrzeby i być z innymi gołębiami - tylko jak zniesie zimno i konieczność
            szukania wody i jedzenia?
            z drugiej strony reaguje na gołębie za oknem z błyskiem w oku, widać, że
            tęskni -
            czy takie ewentualne zimowe osamotnienie go nie zniszczy?

            Emi!
            jak Wasz gołąb wrócił na wolność? chętnie? do gromady gołębi?
            gdzie go trzymaliście przez zimę?
            czy nie przywiązał się do Was na tyle, żeby nie bać się ludzi i chcieć wracać?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka