zaplanalzami
07.09.06, 08:56
witam
od jakiegoś czasu moja kotka wybiera się na nocne wyprawy, jest wykastrowana
więc puszczam ją bez obaw a stała sie dzięki temu spokojniejsza w a domu,
więc było jasne, że wychodzi to nam wszystkim na dobre...
gdy tym czasem dzisiaj rano, wpuszczam ją do domu a ona ma jedną, tylną łapkę
mocno pokaleczoną w trzech miejscach. Są to dość porządne rany, wycieka z
nich płyn lekko zabarwiony na czerwono ale nie jest to czysta krew. Kotkę
łapka boli bo mocno na nią kuleje :-( Kiedy obejrzałam jej łapkę pierwsza
myśl jaka przyszła mi do głowy, to że kota w padła w sidła, bo rana wygląda
tak jakby kotka próbowała się z czegoś wydostać i mocno tę łapkę wtedy odarła
do żywego mięsa. Mieszkamy w mieście więc chyba wersja z sidłami jednak
odpada. Tuż za moim blokiem jest dość ruchliwa ulica więc może potrącł ją
samochód ale wtedy to chyba obrażenia byłyby znacznie poważniejsze. A gdyby
pogryzł ją inny kot albo pies?...Moje pytanie jest właśnie takie: jak
wyglądają poszczególne rany? Czy po ich wyglądzie można się domyślać co stało
się kocie?
O 10 czeka nas wizyta u weterynarza :-(