yesamin
07.09.06, 16:19
Szanowni Państwo, wczoraj brałam udział w dość nietypowej sytuacji - chodziło
o zajęcie się błąkającym się psem do czasu odebrania go przez patrol Eko,
który odwiózł go do schroniska.
Pies wybiegał na jezdnię, węszył, był wychudzony i nieufny, nie miał piany na
pysku, nie był agresywny. W czasie, gdy opiekowała się nim Staraż Miejska,
ponieważ było mi go żal, przyniosłam mu trochę mleka w misce mojego kota i
trochę wędliny. Pies to skonsumował i stał się bardziej ufny, dawał się
pogłaskać i wziąć na sznurek. Ja kilka razy pogłaskałam go, natomiast inna
osoba została przez psa polizana, co wydało mi się niebezpieczne
(powiedziałam tej osobie, żeby nie pozwalała na to), zwłaszcza w świetle
faktu, że, jak się później okazało, pies, duży, zaganiany i na pewno
odwodniony, nie chciał pić wody, choć mleko pił.
Po tym wydarzeniu wróciłam do domu, umyłam miskę kota w zimnej wodzie,
wytarłam i po jakimś czasie zdaje się, że kot dostał w niej suchą karmę.
Mniej więcej po kilku godzinach uświadomiłam sobie, że może ten pies miał
wodowstręt - i teraz nie mogę znieść tego lęku: O osobę, która miała kontakt
ze śliną psa, o mojego kota, który jadł w misce po psie i o mnie, bo
głaskałam tego psa.
Nie mogę dodzwonić się do schroniska i wypytać, jak weterynarze oceniają
zdrowie tego zwierzęcia.
Bardzo więc proszę Państwa o odpowiedź: Czy jest jakieś ryzyko i jesli tak,
to co należy robić?
Chodzi mi o to, czy bezpieczny jest człowiek jeśli został tylko polizany po
ręce, czy bezpieczne jest zwierzę, które korzystało z umytej zimną wodą i
wysuszonej miski po chorym psie i czy bezpieczna jest osoba, która głaskała
zwierzę.
A jeśli coś jest nie tak, to czy trzeba czekać do skończenia kwarantanny
przez psa (2 tygodnie), czy profilaktycznie już zacząć szczepienia? Czy takie
szczepienia dla zagrożonego człowieka lub zwierzęcia sa bezpłatne?..
Czy zarazki wścieklizny są bardzo silne, czy w małych ilościach i pod wpływem
pobieżnego zmywania i powierzchownego kontaktu stają się niegroźne?
Bardzo serdecznie proszę Państwa o odpowiedź, bo umieram ze strachu! :(((