ab554
15.09.06, 13:15
To byla cieczka tysiaclecia.Trwala ponad miesiac.Moja suka- mieszaniec
dobermana dwa lata temu miala operacje guza piersi . Wczesniej dwa razy do
roku ciezko przechodzila urojone porody i maciezynstwa .Dwa razy rodzila po 13
dzieci, z kazdego miotu zostawialam po 5 - 3 dzieci.Jest w niezlej formie ,
nikt nie daje jej tyle lat .Po operacji przez dwa lata brala zastrzyki i nie
miala cieczki , ale tyla i wypadaly jej na okraglo wlosy.Na wiosne , na termin
15 maja nie mialam kasy - 40 € w Berlinie i zdecydowalam sie ja pilnowac. I
nie udalo sie .Moje usprawiedliwienie , to wakacje na wsi.Cale noce piszczaly
mi pod domem psy , nie mam niestety jeszcze plotu i raz w dwa razy w nocy po
prostu wypchnely drzwi.Jest teraz w polowie ciazy.Co robic?Czy jest szansa, ze
wszystko skonczy sie dobrze?Ona ma teraz znowu takie ni to tluszczaki ni to
guzy w okolicach piersi...