maialina1
03.10.06, 15:05
Mam kanarka który przepięknie śpiewal, wlaściwie przez caly dzień buzia mu
sie nie zamyka. Nigdy mi nie przeszkadzal śpiew kanarka, od zawsze posiadalam
kanarki i przywyklam do nich. Ten jednak jest dziwny, a wlaściwie zrobil sie
dziwny od kiedy zdechl jego "przyjaciel", z ktorym przez parę lat dzielil
klatkę. Po śmierci tamtego kanarka, ten zaczal śpiewać tak glośno że
normalnie nie da się tego znieść! On się po prostu DRZE!
Zapomnial swoje "piosenki" - a kiedys tyle roznych nutek z siebie wydobywal,
i piekny świergot zastąpil wstrętnym darciem sie w nieboglosy, tak glośno że
się zatykają uszy!
Co z nim zrobić?
Nie chcę go zakrywać szmatą (choć z przerażeniem zauważylam że to skutkuje),
bo mi go żal jak siedzi w ciemnościach, a z drugiej strony z takim wrzaskiem
nie da się normalnie żyć.
Ratunku! Znacie jakies sposoby na uciszenie kanarka? :(