Dodaj do ulubionych

Kotka łysieje na brzuszku

07.10.06, 15:59
Mam kotkę. Ma około 11-12 lat. nie potrafie dokłądnie ocenic jej wieku gdyz
przygarnęlismy ja z klatki schodowej. Kotka zostałą wysterylizowana jakies 5
lat temu. Od tamtego czasu kotka przytyła, ale to jest normalne. Martwi mnie
co innego. Od około pol roku obserwuje, ze kotka łysieje na brzuszku. Obecnie
spod jej brzucha pokrywa tylko lekki meszek. Mam wrazenie, ze 'łysina' sie
powiększa. Kiedys na brzuchu miała gęstą sierść, taka jak na reszcie ciała.
Czy to jest przypadłość związana z wiekiem, czy moze jakaś choroba. Proszę o
pomoc.

POZDRAWIAM

ravendom
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: Kotka łysieje na brzuszku 07.10.06, 22:24
      Niestety na internecie nie udzielimy Ci odpowiedzi na to pytanie. Powinnaś
      zglośić się najlepiej do dermatologa od zwierząt. Takie objawy zdarzać się mogą
      zarówno z powodu wieku, jak i zaburzeń hormonalnych, alergii, czy innych
      problemów skórnych. dobrze by było to skontrolować. O kotów zdarza się również,
      że przyczyną są zaburzenia psychiczne czy też niedobory w karmie. Rozumiem, że
      Twój kociak włosy traci jedyznie na brzuszka i reszta sierści wygląda
      prawidłowo - nie wypada nadmiernie, jest błyszcząca, gładka, bez mian skórnych
      jak łupiez itp?
      Pozdrawiam - ava
    • jul-kot Re: Kotka łysieje na brzuszku 08.10.06, 00:45
      Witaj,
      Jest bardzo prawdopodobne, zwłaszcza jeśli nie widać innych zmian skórnych, jak
      zaczerwienienie czy wysypka, że Twoja kotka nie łysieje, tylko intensywnie
      wylizuje sobie brzuch. Przyczyną wylizywania może być stres, albo ból brzucha
      lub jego okolic. Musisz iść z kotką do lekarza, żeby wykluczyć chorobę nerek,
      wątroby lub przewodu pokarmowego. Mogą to też być bóle kręgosłupa lub innych
      kości w tej okolicy. Jeśli kotka przy badaniu nie reaguje na ucisk, nie czuje
      bólu, może to też być alergia, ale myślę, że nie, bo wszystkie koty u mnie z
      takimi objawami, a było już ich kilka, okazywały się chore. Ostatni na
      mocznicę, wylizywał nie tylko brzuszek, ale i uda, a nawet trochę ogon. Został
      podleczony i już porasta. Nie było to łysienie.
      Przyczyną nerwowego wylizywania może być też stres. Zastanów się, czy w
      otoczeniu kotki coś istotnego zmieniło się przed tymi objawami lub i później,
      coś co może ją denerwować. Jeśli tak, najlepiej byłoby usunąć przyczynę.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • jul-kot Re: p.s. 08.10.06, 00:55
        I jeszcze jedno. JAK była sterylizowana Twoja kotka? Jeśli metodą szybkościową,
        przez małe nacięcie, może mieć ciągnący się długo stan zapalny pozostałości
        lub nawet całej macicy. Kotka znajomych chorowała tak przez DZIEWIĘĆ lat. W
        międzyczasie miała drugą, już normalną operację, usunięto kikut macicy, ale
        stan zapalny rozszerzył się na otrzewną i kotka chorowała dalej. Pomogło
        dopiero intensywne stosowanie leków odpornościowych, które jej doradziliśmy.
        Pozdrawiam.
      • ravendom Re: Kotka łysieje na brzuszku 09.10.06, 20:18
        Kotka po sterylizacji wróciła do zdrowia - przynajmniej nie było widac jakis
        konkrtnych objawów, które mogłyby temu zaprzeczyc. Faktycznie moze myje sie na
        brzuszku jakos jakby zbyt często i energicznie i moze to przez to. Ostatnio
        trwał u mnie przez dosyc długi okres remont bloku, wypełniony odgłosami
        wiercenia i obcymi robotnikami na balkonie. Mozliwe, ze to ja zestresowało i
        stąd wylizywanie włosów. Wizyta u weterynarza to byłby problem dla mnie jak i
        wielki stres dla niej. Wiem to z doświadczenia. Dlatego chciałbym tego uniknąć.
        Acha... zadnych wyprysków na skórze nie widać. Siersć na pozostałej części
        ciala wygląda normalnie.

        Dzieki jeszcze raz i pozdrawiam

        ravendom
        • 13butterfly Re: Kotka łysieje na brzuszku 04.01.07, 12:13
          Hej!! Moj stary kot tez ma ten sam problem i tez nie chce go ciagac po wetach
          bo strasznie zle znosi podroze (jest po sterylizacji od 4 lat nie wychodzi z
          domu) Napisz, czy Twoj kotek sie wyleczyl i co mu bylo...Pozdrawiam
          • zazaz3 Re: Kotka łysieje na brzuszku 26.01.07, 09:57
            Moja kotka też teraz zaczęła łysieć nabrzuchu,wylizuje intensywnie
            dolną,ostatnią parę sutkow,aż do ich zaczerwienienia.Zawsze była puchata,a tu
            teraz różowy brzuszek!Sterylizację miala w maju,potem zapalenie listwy mlecznej
            (tak to się chyba nazywa).Jest okazem zdrowia,złośnicą ,raczej nic ją nie
            boli,bo reaguje normalnie przy dotyku brzusia-złapaniem zębami;-
            ),wesoła ,dokazuje ,je normalnie.Co to może być?Do weta nie pojadę,bo to dla
            niej wielki stres -2 dni się gniewa.Proszę o rade!
            • mist3 Re: Kotka łysieje na brzuszku 26.01.07, 20:33
              Wiesz, wydaje mi się, że lepiej żeby kotka 2 dni się pogniewała, ale została
              zdiagnozowana i wyleczona niż żeby nie gniewała się wcale, ale trafiła do weta
              zbyt późno, aby ją wyleczyć.
              Jak już pani doktor (i forumowicze) wielokrotnie pisali - przez internet NIE DA
              się postawić diagnozy, wypisać lekarstwa i wyleczyć kota.
              99% forumowiczów ma koty, które nienawidzą jeździć do lekarza. Rzadko zdarza się
              kot, który z uśmiechem na pyszczku wchodzi do kontenerka, grzecznie z niego
              wychodzi w gabinecie i z radością poddaje się wszelkim zabiegom weta. Ale
              posiadanie kota, to jest też ten smutny obowiązek wsadzenia kota do klatki i
              dowiezienie go (przy rozdzierającym płaczu zwierzaczka, a czasem i właściciela)
              do weta, żeby ten ostatni mu pomógł. Tak to działa i działać inaczej nie będzie.
              Szybka reakcja i postawienie diagnozy mają te plusy, że leczenie trwa krócej, a
              więc i rzadziej trzeba z kotem jeździć na aplikowanie lekarstw, badania itp.
              • zazaz3 Re: Kotka łysieje na brzuszku 27.01.07, 15:25
                Dziękuję za odzew,ostry,acz słuszny!Kotka była u weta,który wykluczył
                grzybicę/alergię,inne ze strony ukladu pokarmowego/moczowego.Po prostu kocica
                ma"stresa"nowa karma +zakaz wychodzenia na balkon(ekstremalne zimno!)To chyba
                to,bo jak jesteśmy w domu i się z nimi bawimy żadnego wyskubywania nie
                uskutecznia!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka