mmmmr
13.11.06, 20:53
Nigdy nie miałam żadnego zwierzaka, więc nie za bardzo wiem jak takiego
wychować. od 2 lat mieszkam na wsi w domku u teściów. My mieszkamy u góry
samodzielnie. Na wiosnę okociła się dzika kotka w garażu i tak wyszło że
jednego małego kotka zostawiła, nie bez naszej winy. Mój teściu i mąż są
bardzo niechętni kotom w domu, więc kotek został w kurniku i tam go
dokarmialiśmy, potem oczywiście kotek wcisnął się do domu. Ja go nawet lubię,
ale ... nie umiem wychowywać kotów. Nie może wchodzić do naszej sypialni, mąż
dał ultimatum. Tego akurat nie było trudno go nauczyć. Wyrzucany kilkanaście
razy już się tam raczej nie pcha.
Mieszkamy na wsi, więc nie widzę sensu robić mu kuwety, zresztą mąż się na to
nie zgodzi. Staram się go często wyrzucać na dwór, bo najchętniej to całymi
dniami by się u nas wylegiwał.
Zdarzyło mu się w przeciągu miesiąca ostatniego trzy razy zrobić kupę w domu.
Robi to tak, że orientujemy się po czasie, więc jak on ma wiedzieć że jestem
niezadowolona, że nie wolno? Jak go wychować?
Zazwyczaj miauczy że chce wyjść i go wypuszczam, ale nie zawsze jestem. Po za
tym jak miauczy przy drzwiach na dole, a tam akurat nikogo nie ma?
Dziś miałam kiepski dzień od rana, popołudniu okryłam kupę. Byłam tak
wściekła, że dałam mu kila razy klapsa i wyrzuciłam go na dwór...
Obiecałam sobie nie wpuścić go do domu przez kilka dni, ale oczywiście jest mi
go szkoda.
Magdalena, mama synka M (4lata), córki M (17,02,05.) i żona M ;), czyli razem
cztery MMMM