migotunia
16.11.06, 13:44
Od 4 dni mam w domu 3-miesiecznego kociaka maine coona. Kotek jest slodki,
natychmiast nas polubil, tuli sie, mruczy. Jednak mam problem, gdyz hodowca
najwyrazniej strasznie go rozpiescil (ma w domu kilka kotow i tam wszystko
jest podporzadkowane pod nie). Kot niestety uwaza za normalne chodzenie po
stolach, na wszelkie sposoby probuje sie wdrapac na szafki w kuchni. Ja sobie
jednak nie wyobrazam zeby kot spacerowal sobie miedzy jedzeniem, przewracal
szklanki itd, tak samo nie chce zeby lazil po szafkach w kuchni - po pierwsze
tez ze wzgledu na jedzenie, po drugie - nie chce zeby przypadkiem nie zrobil
sobie krzywdy na elektrycznym, rozgrzanym piecu.
Kolejny problem - kotek bardzo lubi ze mna spac. Jednak nie lezy obok mnie
tylko koniecznie musi lezec kolo mojej glowy, najchetniej kladzie pyszczek na
moj policzek, na glowe, na szyje - tak sie nie da spac. Gdy go klade obok,
kot znowu robi swoje i uparcie wraca na poprzednie miejsce - trwa to w
nieskonczonosc. Nie rozumiem dlaczego sobie wymyslil ze koniecznie musi w
taki sposob spac. Ja sie nie wysypiam i juz prawie jestem zdecydowana ze
zabronie mu spac z nami i bedzie musial lezec obok w swoim koszyczku.
Kolejny problem - kotek malo je. Hodowca dal liste tego, co niby kot lubi ale
nic sie nie zgadza. W ogole nie rusza jedzenia z puszek, gryzie tylko sucha
karme. Dosc chetnie pije mleczko. Niestety, nawet gdy dajemy mu szyneczke lub
inne miesko to zjada tylko troche. Pierwszy raz widze kota ktory nie lubi
miesa. Hodowca mowil ze karmili kotka z reki ale to nienormalne, przeciez
zdrowy kot je z miseczki a od czasu do czasu mozna mu dac do pyszczka jakis
smakolyk ale przeciez nie bede przez 15 nastepnych lat dziennie
godzine "recznie" go karmic.
Musze jakos rozwiazac te problemy, jestem w ciazy i za kilka miesiecy urodzi
sie dzidzius. Do tego czasu kot musi wiedziec co mu wolno, a co nie. Nie chce
zeby przypadkiem zrobil (nawet niechcacy) dziecku krzywde a za kilka miesiecy
to juz bedzie z niego wielki kocurek.
Mialam kotke, zwyklego dachowca, ktora przywiozlam do domu jak byla malutka i
nigdy z nia takich problemow nie bylo. Nauczylam ja czystosci, nie lazila po
stolach, spala w koszyczku - wiedziala ze do lozka jej wejsc nie wolno.
Poradzcie jak mam wychowac tego kociaka, rzecz jasna bez zadnego bicia czy
terroryzowania zwierzaka. Kot jest kochany ale niestety musi zrozumiec ze
jego takze obowiazuja pewne zasady i ze juz nie moze robic wszystkiego, na co
przyjdzie mu ochota.