Dodaj do ulubionych

Błyskawicznie postępujące starzenie.

18.11.06, 14:50
Wiek nieznany (ze schroniska), przez wet. na 15 lat szacowany.
Już jest prawie niedołężny, sam już jeść raczej nie potrafi.
W oczach chudnie. To było tak na wstępie ogólnie.
Ale problemem dokuczliwym, i w tej sprawie się o pomoc w poradzie zwracam:
pies zaczął bardzo obficie i bardzo często mocz oddawać.
Kłopotliwe jest to nocą, bo zdarza się, że nas jego wyjścia się domaganie nie
obudzi,
więc całe mieszkanie moczem ubrudzi.
Do wet. chodzę, zastrzyki dostaje, jedna wizyta 40,- zł. Nic nie pomaga.
Pies jest bardzo sfrustrowany, gdy coś takiego mu się przydarzy.
Wytrzymuje, jak najdłużej może.
Obserwuj wątek
          • zabajonee Do Iwy 18.11.06, 21:58
            Widzę, masz ogród. Masz łatwiej. Głupio napisałam. Oczywiście, wzorcowy
            mieszaniec. Wszystie gatunki sierści na niej, wszystko (od mordki do ogona) z
            innej parafii.
            Zasugeruję wet.tę cukrzycę. Spisali ją już na straty. Ja koncentruję się na
            tym, by jej umilić ten ostatni etap.
            Pozdrawiam
            • iwa_ja Re: Do Iwy 18.11.06, 22:09
              zabajonee napisała:

              > Widzę, masz ogród.
              Nie mam ogrodu, to zdjęcie jest na gościnnych występach.

              Masz łatwiej. Głupio napisałam. Oczywiście, wzorcowy mieszaniec. Wszystie
              gatunki sierści na niej, wszystko (od mordki do ogona) z innej parafii.
              > Zasugeruję wet.tę cukrzycę. Spisali ją już na straty. Ja koncentruję się na
              > tym, by jej umilić ten ostatni etap.
              > Pozdrawiam

              Biedna... Jeszcze niczego nie przesądzaj. Ja miałam huśtawkę dwumiesięczną (jest
              w innym wątku). Trzeba zrobić badania (nie u jednego weta, proszę!). Jeżeli
              okaże się, że nie ma dla niej ratunku, zrob to. Ja na razie walczę i staram się
              umilic Rudiemu zycie.
              Może to będzie zła diagnoza, może trzeba iść do innego / innych wetów...
              • zabajonee Re: Do Iwy 19.11.06, 17:11

                Dziękuję za korespondencję.
                Psa nie mam zamiaru usypiać, mimo sugestii wprost.
                Dopóki widzę okruchy radości z życia.
                Oraz tę mobilizację, by pokazać, że jeszcze przydatny jest.
                Nie ma prawa nikt wejść do mieszkania, taki urządza raban

                Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka