wrexham
02.12.06, 21:32
czy probowaliscie ich uzywac? ja sprobowalam i musze stwierdzic, ze dzialaja
nienajgorzej na male kupy psa miniatury; wieksze trzeba chyba wrzucac do
torebki na raty :)
jest tylko jeden problem: wcale nie sa tak latwodostepne jak zapowiadali; pani
w moim kiosku dala mi jedna, ale nastepnym razem kiedy w drodze na spacer
poprosilam o dwie (ech ta przemiana materii mojego psa) pani troche sie
nastroszyla, bo nakaz ma dawac po jednej; zapytalam czy moge kupic - nie, nie
moge bo sa bezplatne; w koncu dostalam te torebki, ale widze, ze to bylo juz
naduzycie; poczulam sie jak naciagacz;
w drugim kiosku w ogole nie slyszeli o takim wynalazku, wiec pytam: jaki jest
sens tego dzialania? jesli mamy sprzatac to sprzatajmy; jesli obiecujemy, ze
'narzedzia' sa dostepne w kazdym kiosku, to niech one beda dostepne; na
dzialanie na pol gwizdka nas nie stac - albo ludzie podejda do tego powaznie i
zaczna zbierac, albo wszystko sie rozejdzie po kosciach; pies nie zalatwia sie
raz dziennie, a latanie do kiosku przed kazdym spacerem jest klopotliwe; do
tej pory zbieralam w torebki foliowe (juz od prawie poltora roku sprzatam po
psie), ale to nie jest zbyt ekologiczne bo taka kupa w worku przetrwac moze
dosc dlugo przeciez; ale chyba wroce do sniadaniowek...
moze jakos zle zrozumialam przeslanie tej akcji? czy w waszych kioskach sa te
torebki? bede wdzieczna za wasze opinie w tej sprawie
wrex.