pepperann
11.12.06, 18:43
Cześć,
Jestem pierwszy raz na tym forum, chciałam Was poprosić o podzielenie się
wsoimi doświadczeniami.
Słyszałam w audycjach p. Sumińskiej i czytałam wiele razy w internecie (ale
zawsze były to informacje zaczerpnięte z książki "Szczęśliwy kot"), że jeśli
kot mieszka z alergikiem "na kota", można kotu usunąć zatoki przyodbytnicze,
wydzielające drażniącą substancję.
Jednak weterynarz, który zawsze wydawał mi się bardzo kompetentny, wytłumaczył
mi spokojnie i rzeczowo, że takich operacji się nie przeprowadza w ogóle i że
to musi być pomyłka.
Sama już nie wiem, co myśleć. Czy ktoś z Was poddawał swojego kota takiemu
zabiegowi? Czy możecie ewentualnie podać namiar na warszawską poradnie
weterynaryjną, gdzie będą wiedzieli, o co chodzi, żeby pójść tam na konsultację?
Dziękuję i pozdrawiam
Alergiczka