Dodaj do ulubionych

Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia je?

11.12.06, 19:10
Jak mozna utopic kota?! Dlaczego ludzie po prostu nie wypuszcza kotkow z
domu? Nie byloby problemu niechcianych kociat gdyby wszystkie koty byly
sterylizowane. Nie pozwolcie kotce zajsc w ciaze jesli nie macie zapewnionego
domu dla jej potomstwa.
Obserwuj wątek
      • veterinario Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 11.12.06, 19:39
        Ostatnio rozmawiałam z koleżanką na temat sterylizacji. Namawiałam ją na
        sterylizację kotki ze względów zdrowotnych i wygody. Koleżanka odpowiedziała że
        ona lubi małe kotki. Niestety nie chciała odpowiedzieć co robi z tymi kotami.
        Można się tylko domyślać...
        Najgorsze jest to że dziewczyna jest przyszłym weterynarzem. Większość
        studentów zwłaszcza tych ze wsi ( nie obrażając nikogo) głosi że kotka czy suka
        powinna mieć szczeniaki/kociaki i dopiero można ją poddać zabiegowi.
        Myślę że sprawę trzeba nagłośnić.
        • 22kociara Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 11.12.06, 19:45
          Ludzie mysla, ze kotka jest jak ludzka matka, a przeciez po paru tygodniach od
          urodzenia gdy przestaje sie zajmowac potomstwem, traci nimi zainteresowanie.
          Kociaki z kolei staja niezalezne i tez nie czuja przywiazania do matki.
          Wlos sie na glowie jezy sluchajac takiego tlumaczenia "lubi male kotki". Moze
          ma w przyszlosc zamiar jako weterynarz odmawiac sterylizacji? Moze mowic np. ze
          jest weterynarzem-katolikiem. Czy Kosciol jest przeciwny sterylizacji zwierzat?
              • 22kociara Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 12.12.06, 00:19
                Boze, nie widzisz roznicy miedzy tymi dwoma rzeczami?! Topienie, to zabijanie,
                a sterylizacja wlasnie temu zapobiega, bo nie dopuszczamy do przyjscia
                niechcianych kotow na swiat. Osoby przeciwne sterylizacji nie rozumieja chyba
                jak latwo kotki zachodza w ciaze.
                Co jest takiego wspanialego w naturze, ze ingerencje w nia uwazasz za zla?
                    • po.prostu.ona Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 12.12.06, 08:46
                      Sterylizacja jest zabiegiem operacyjnym a nie przycięciem pazurów. Koty bardzo
                      źle znoszą długotrwałą narkozę. Moja kocica wybudzała się przez 8 godzin w
                      lecznicy i prawie drugie tyle u mnie w domu. Wyobraź sobie, że oddajesz
                      lekarzowi zdrową pełną życia kociczkę, a oddają ci zimny, na wpół żywy strzęp
                      stworzenia. Zabieg miał miejsce o 12, kotkę odebrałam o 19 i do czwartej nad
                      ranem siedziałam przy niej, dogrzewając ją, zmieniając ręczniki, bezradnie
                      patrząc jak próbuje wstać i się przewraca, jak usiłuje wymiotować. Wrażliwy
                      człowiek może naprawdę oczy wypłakać. Potem dochodzi kwestia zabezpieczenia
                      szwów - moja kotka ma kaftanik pooperacyjny, którego nie cierpi i protestuje
                      przeciw niemu nie chcąc chodzić i korzystać z kuwety. Niestety musi go mieć
                      przez 10 dni, bo gdy go zdjęłam, natychmiast zaczęła lizać szwy, co mogło się
                      bardzo źle skończyć.
                      Mam porównanie ze sterylizacją suki i widzę, że kocica znosi ten zabieg o wiele
                      gorzej.
                      Cena nie jest wygórowana (120 zł), ale sam zabieg jest bardzo, bardzo
                      nieprzyjemny. Oczywiście jest to konieczność, jednak bardzo niemiła.
                      • hania261 Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 12.12.06, 09:32
                        Zaden rolnik nie zaplaci 120 zl. za sterylizacje psa lub kota, ani na
                        leczenie.Za taka sume moze sobie kupic prosiaka lub cos innego
                        niezbednego.Najtansza metoda dla chlopa jest wlasnie topienie.Moj dziadek nawet
                        nie topil, bral szczeniaki lub kociaki do worka walil o drzewo,
                        zakopywal.Jednego z miotu zawsze zostawial zeby kotka czy suka miala sciagane
                        mleko i nie tesknila za bardzo za potomstwem.Duze psy czy koty zabijane sa
                        przez mysliwych, wystarczy zaplacic za naboj i klopot z glowy.Tak jest po dzis
                        dzien ,nikt sie nie cacka z psami czy kotami.A smierc na wsi to normalka, co
                        niedziela zarzynana jest kura, ciele idzie do rzezni, a swiniobicie jest
                        wielkim swietem itd. itp.
                      • wrexham Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 12.12.06, 14:09
                        z mojego doswiadczenia wynika, ze kotki znosza sterylizacje znacznie lepiej niz
                        suki; kota wylizala sie natychmiast, natomiast na suke naprawde zal bylo patrzec
                        i mialam okropne wyrzuty sumienia, ale drugi raz zrobilabym to samo, bo moja
                        pierwsza umierala na raka sutkow i ropomacicze tez jej sie przyplatalo, gdyby
                        byla wysterylizowana moze do dzis cieszylaby sie zyciem..
    • albert.flasz1 Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 12.12.06, 09:21
      ...A jak można "hodowlanymi" zabiegami robić ze zwierząt coś w rodzaju GMO?
      Szczególnie, jeśli jedynym kryterium decydującym o wyborze takiej, nie innej
      cechy jest przyjemność i wątpliwe poczucie estetyki, olewając takie rzeczy, jak
      np. wrodzone, związane z rasą ułomności i choroby? Jak można trzymać je w
      warunkach tak skrajnie nienaturalnych, jak np. mieszkanie w bloku? Jak można
      "wychowaniem" i tresurą na siłę robić z nich ludzi? Jak można przez całe życie
      żywić je chemią? Jak w ogóle można z ich robić żywe bibeloty, zabawki? Można?
      Można!... I można jeszcze się tym wszystkim chwalić, uważając to za dowód
      wielkiej wrażliwości i miłości do nich...
        • szopiczka Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 12.12.06, 12:27
          nie zgodze sie z tym iz kotki gorzej znosza ten zabieg niz suki...pracowalam 3
          lata w klinice weterynaryjnej napatrzylam sie na rozne zabiegi spod roznych rak
          i wiem ze wszystko zalezy od doswiadczenia weterynarza...podstawa zabiegu jest
          wywiad i jesli lekarz ma watpliwosci kieruje na badania...aby wykluczyc wszelkie
          komplikacje zminimalizowac "cierpienie" i stres...nie pisze ze trafilas na
          weterynarza konowala ale dobry lekarz weterynarii nigdy nie pusci do domu na
          wpolwybudzonego zwierzaka...wiele razy siedzialam ze zwierzakami po takich
          zabiegach nigdy nie bylo powiklan ale jestem pewna ze za ktoryms wyjsciem do
          domu "otepialego" zwierzecia moglaby skonczyci sie to tragicznie...

          sterylizacja fakt nie jest zabiegiem takim jak obcinanie pazurow ale nie jest
          takze bardzo skomplikowana operacja,z tego co zaobserwowalam komplikacje ktore
          najczesciej sie zdazaja nie dotycza samej ingerencji w cialo ale nieodpowiednio
          dobranej narkozy...

          przeraza mnie fakt iz do tej pory wielu weterynarzy poleca jeden miot przed
          sterylizacja...naprawde pod tym wzgledem jestemy tak zacofani ze az szkoda
          gadac...w niemczech od dawna propaguje sie sterylizacje przed pierwsza cieczka
          co jeszcze bardziej zmniejsza ryzyko ropomacicza czy innych schorzen ze wzgledu
          na to iz hormony utrzymuja sie na stalym poziomie...u nas?spotkalam sie tylko z
          kilkoma lekarzami ktorzy wykonuja taki zabieg przed pierwsza cieczka...tych
          lekarzy ktorzy "zmuszaja" do wydania na swiat jednego miotu dla zdrowia odrazu
          odebralabym dyplomy i jestem przekonana ze sami wiedza iz ciaza na zdrowie
          wplywu nie ma tylko dla nich lepiej przyciac kase za odrobaczenia szczepienia
          wizyty mamusi podczas ciazy niz jednorazowo 150zl za sterylke...brzydze sie
          takimi ludzmi wole juz rolnika ktory topi koty i psy z niewiedzy niz takiego
          ch..debila ktory po 6 latach nauki wie mniej niz ja po 3 latach pracy bo widzi
          tylko kase

          ktos wczesniej pisal ze sprawe trzeba naglosnic...co roku w okolicach marca
          stowarzyszenie ARKA tworzy wykaz punktow gdzie sterylizacje i kastracje sa duzo
          tansze,oglaszane jest to tez i na forum gazety mam nadzieje ze pomozecie w
          propagowaniu akcji juz za kilka miesiecy...
          • albert.flasz1 Re: Ahaaaaa... 12.12.06, 12:35
            Znaczy, zbliża się TA AKCJA, więc trzeba przygotować teren - z braku wiedzy,
            wyobraźni, własnych pomysłów, finansu i siły przebicia - przynajmniej na forum
            GW... Rozumiem.:-P
          • po.prostu.ona Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 12.12.06, 14:20
            szopiczka napisała:

            > nie zgodze sie z tym iz kotki gorzej znosza ten zabieg niz suki...

            Cóż MOJA kotka akurat zniosła zabieg o niebo gorzej niż MOJA suka.

            pracowalam 3
            > lata w klinice weterynaryjnej napatrzylam sie na rozne zabiegi spod roznych
            rak
            > i wiem ze wszystko zalezy od doswiadczenia weterynarza...podstawa zabiegu jest
            > wywiad i jesli lekarz ma watpliwosci kieruje na badania...aby wykluczyc
            wszelki
            > e
            > komplikacje zminimalizowac "cierpienie" i stres...nie pisze ze trafilas na
            > weterynarza konowala

            Miło mi, bo lekarz przeprowadził wywiad i badania.

            ale dobry lekarz weterynarii nigdy nie pusci do domu na
            > wpolwybudzonego zwierzaka...

            Niestety, mój dobry lekarz nie prowadzi całodobowej kliniki, kotka była od 12
            do 19 pod stałą opieką, w pełni wybudziła się dopiero około 4 nad ranem.
            Biologia to nie matematyka, jeśli pracowałaś w klinice weterynaryjnej, z
            pewnością to wiesz.

            >
            > sterylizacja fakt nie jest zabiegiem takim jak obcinanie pazurow ale nie jest
            > takze bardzo skomplikowana operacja,z tego co zaobserwowalam komplikacje ktore
            > najczesciej sie zdazaja nie dotycza samej ingerencji w cialo ale
            nieodpowiednio
            > dobranej narkozy...

            Albo uczulenia na tę narkozę, o którym nie wiesz, dopóki jej nie podasz i
            wielu, wielu innych czynników, bo niestety bywa, że organizm reaguje osobniczo.
            Właśnie dlatego podpisuje się dokument, że jest się świadomym istnienia
            zagrożenia dla życia zwierzęcia i wyraża się zgodę na operację.
            • szopiczka Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 12.12.06, 16:28
              pisalas ze koty zle znosza narkoze wiec odnioslam sie do tej wypowiedzi..

              oczywiscie ze sa odstepstwa od norm i nic nie sugeruje napisalam tylko swoje
              odczucia i to co zaobserwowalam podczas pracy w klinice

              szczerze to nie oddalabym swojego zwierzaka lekarzowi ktory pracuje do
              okreslonej godziny i reszta go nie obchodzi-chyba ze wyciagnelam zle wnioski z
              tego co napisalas ale naprawde gdyby ktos mi powiedzial ze mam zabrac zwierzaka
              przykladowo o 19 i to w takim stanie chyba bym rozszarpala

              uczulenie zdaza sie dosc rzadko czeste natomiast jest "przedawkowanie" tak jak
              to madra pani wet zrobila na przykladzie mojej suni...uslyszalam tylko na koniec
              gdy odebralam cialo syczyna "widocznie musialam sie pomylic"
        • po.prostu.ona Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 12.12.06, 14:14
          venus22 napisała:

          > >>>Wyobraź sobie, że oddajesz
          > lekarzowi zdrową pełną życia kociczkę, a oddają ci zimny, na wpół żywy strzęp
          > stworzenia. <<<
          >
          >
          > no wlasnie, jakie to okropne. znacznie lepiej wyglada od 2 do 10 malych
          > sztywno plywajacych trupkow.
          >
          > Venus


          Uważam, że osoba, która decyduje się na sterylizację powinna być przygotowana
          na to, że wybudzona kotka, to nie znaczy kotka radośnie biegająca po domu.
          Różne są stopnie ludzkiej wrażliwości. Epatowanie trupkami nie ma tu nic do
          rzeczy.
          • szopiczka Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 12.12.06, 14:21
            albert kompletnie nie rozumiem co Ty tu robisz...nie wydaje mi sie aby Twoje
            ostatnie posty mialy cos wspolnego z tematem sterylizacji czy topienia...

            i o co chodzi Ci z akcja ktora co roku cieszy sie powodzeniem...boli Cie ze
            jedni nie siedza na tylku i nie narzekaja?bo kompletnie nie rozumiem Twoich
            "popisanek"
            • albert.flasz1 Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 12.12.06, 14:27
              Tylko od roku "cieszy się powodzeniem"? Ja o tej durnej akcji słyszę już od
              jakichś 6-7 lat... Nie siedź na tyłku, rób coś - weź na przykład taczkę, załaduj
              ją kamieniami i pobiegaj sobie wokół domu - to też jest "coś". Jak już dość
              długo pobiegasz, to może w Gazecie o Tobie napiszą... A jak już napiszą, to
              zarobisz taaaaką kasę - i zbawisz świat!
                    • albert.flasz1 Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 12.12.06, 16:41
                      A tak w ogóle, to o co Ci chodzi???
                      PS. Ceny sterylizacji w ramach tej "akcji", corocznie organizowanej przez te
                      narwane babiszony są po prostu przeciętne, czyli ani wysokie ani niskie...
                      Uczestniczą w niej dwie grupy weterynarzy: ci, wyspecjalizowani wyłącznie w
                      "dopieszczaniu" pieseczków i koteczków bogatych mieszczuchów oraz ci, którzy
                      rozpoczynają działalność i chcą się za darmo wypromować. Cała reszta to olewa.
                      • szopiczka Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 13.12.06, 09:59
                        kiedy to wlasnie Ty probujesz cos zdzialac tylko chyba sam nie wiesz co...

                        nie wiem skad masz tak ekhm dziwne informacje na temat akcji
                        sterylizacja...lecznice ktore do akcji sie przylaczaja ceny obnizaja o 50% w
                        niektorych robia to jeszcze taniej i to wcale nie sa gabinety slabe czy
                        nieznane...wiec nie wiem skad te informacje,bo raczej nie z obserwacji
                        • albert.flasz1 Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 13.12.06, 12:08
                          Obniżają o 50%? Od ceny 100 - 150 PLN??? Ktoś im dopłaca, czy co?:-DDD Nieważne,
                          dla mnie takie bzdety - to margines albo ewentualnie prezent dla przyjaciół,
                          taki "z dobrosąsiedzkiej pomocy" i nie dla zysku (też za niemniej jak 50-60zl,
                          no - chyba że ktoś chce, bym "obleciał" kilka suk i kotek jednym opakowaniem
                          nici chirurgicznych...), na codzień bowiem zajmuję się poważniejszymi i nieco
                          bardziej użytecznymi zwierzątkami.
                          • pixie65 Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 13.12.06, 12:25
                            Szczęśliwie są inni,którzy zajmują sie tymi "niepoważnymi" i "mniej
                            użytecznymi" i bez względu na to czy im ktoś dopłaca (a przeważnie nie)robią to
                            po tzw.kosztach, za moje prywatne pieniądze. Niektórzy z nich po prostu lubią
                            zwierzęta i są przeciwnikami bezmyślnego rozmnażania.
                            • albert.flasz1 Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 13.12.06, 13:13
                              No to, dowiedz się ile przeciętnie kosztują materiały chirurgiczne, odkażenie i
                              sterylizacja narzędzi, znieczulenie, osłona antybiotykowa, ewentualne środki
                              przeciwbólowe po operacji itd. (zakładam, że zabiegu nie robisz u miejscowego
                              kowala, tylko u fachowca)... Ten zabieg w Polsce przeciętnie kosztuje 100 - 150
                              zł, co i tak przeważnie (nie uwzględniam wyspecjalizowanych gabinetów "z górnej
                              półki", w dużych miastach, przeważnie zarezerwowanych dla bardzo wąskiej i
                              zamkniętej grupy klientów, na codzień bardzo drogich) jest najminimalniejszym
                              minimum. Poniżej pewnej sumy po prostu zejść się nie da, choćby nie wiem co!
                              Chyba, że ktoś jest nieuczciwy albo ktoś inny dopłaca.
                              • pixie65 Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 13.12.06, 13:44
                                Ponieważ jak juz napisałam płacę za zabiegi z prywatnych pieniędzy, jestem
                                niźle zorientowana w cenach materiałów medycznych,leków, sczepionek, testów,
                                karm weterynaryjnych i takich tam i wiem,który wet robi to faktycznie po
                                kosztach, aktóry na mnie zarabia (jego święte prawo,wszak to jego źródło
                                utrzymania). Leczę zwierzęta wyłącznie u specjalistów i niektóre sterylki
                                kosztują mnie drożej jeśli tego wymaga sytuacja.Nie korzystam z zabiegów
                                promocyjnych, które dofinansowuje u mnie Urząd Miejski, ponieważ wygrywają
                                przetargi lecznice, które nie widzą nic złego w jednoczesnym
                                odrobaczaniu,szczepieniu i sterylkowaniu zwierząt - UM też chciałby dostać jak
                                najwięcej za jak najmniejsze pieniądze...Korzystam więc z POMOCY
                                zaprzyjaźnionych wetów...Kilku, żeby ich nie WYKORZYSTYWAĆ, bo wiem, że płacę
                                własnie tylko za materiały a nie usługę.Mówię o zwierzętach wolnożyjącyh.
                                Na "domowe" nie proszę o rabat.
          • venus22 Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 12.12.06, 23:00
            """Uważam, że osoba, która decyduje się na sterylizację powinna być
            przygotowana
            na to, że wybudzona kotka, to nie znaczy kotka radośnie biegająca po domu.
            Różne są stopnie ludzkiej wrażliwości. Epatowanie trupkami nie ma tu nic do
            rzeczy.""'


            otoz to o to chodzi.
            nawet najwrazliwsza osoba powinna pamietac ze zabieg chirurgiczny to zabieg
            chirurgiczny, i nawet czlowiek wyglada po nim kiepsko, nieraz kilka dni. jest
            to niestety NIE do unikniecia.

            no i co z tego ze po zabiegu "radosna kociczka" wyglada jak "polzywy trup" -
            korzysci idace z takiego zabiegu siegaja znacznie dalej niz chwilowa niemila
            niedyspozycja, wiec nie nalezy przesadzac ze snuciem ponurych wizji.



            Venus
            • po.prostu.ona Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 13.12.06, 17:49
              venus22 napisała:

              >
              > no i co z tego ze po zabiegu "radosna kociczka" wyglada jak "polzywy trup" -
              > korzysci idace z takiego zabiegu siegaja znacznie dalej niz chwilowa niemila
              > niedyspozycja, wiec nie nalezy przesadzac ze snuciem ponurych wizji.
              >

              To nie żadna ponura wizja, czy przesada, tylko opis faktu. Wrażliwy człowiek,
              nieprzygotowany na to, w jakim stanie będzie jego zwierzę, może przeżyć głęboki
              wstrząs. Dlatego lepiej być świadomym tego, co NAPRAWDĘ dzieje się z kocicami
              tuż po zabiegu. Kastracji poddawany był również mój kocur. Odebrałam
              przytomnego, chodzącego i w miarę normalnie zachowującego się zwierzaka. Nawet
              chciał jeść. Suka - gdy przyszłam po nią do lecznicy - wybiegła do mnie
              merdając ogonem. Natomiast to co działo się z kociczką - było wstrząsające.
              I niestety, z tego co czytam na kocich forach, wcale nie był to odosobniony
              przypadek i nie wynikajacy z jakiegoś zaniedbania weterynarza.
              Dlatego uważam, że nie ma co mydlić oczu twierdzeniem, że sterylizacja to "nic
              wielkiego". Owszem, nie neguję sensu tego zabiegu - w przeciwnym razie nie
              narażałabym moich zwierząt, ale uważam, że nadużyciem jest przemilczanie tego,
              z czym on się wiąże.
              • venus22 Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 13.12.06, 22:23
                Nikt nikomu nie mydli oczu ze sterylizacja to "nic wielkiego" jesli chodzi o
                sam zabieg, tylko ze sterylizacja to nic wielkiego jesli chodzi o stan umyslowy
                i fizyczny zwierzecia po sterylizacji.

                Po zabiegu pocierpi, jedne wiecej drugi mniej, potem jest to jak przedtem
                wesole zdrowe zwierze.
                Stosunkowo rzadko zdarzaja sie powiklania czy zejscia z powodu sterylizacji.
                Jak i wsrod ludzi zreszta.

                Kotu czu psu nic nie bedzie jak pozbawi je sie mozliwosci rozrodu czy
                posiadania potomstwa. pokazcie mi psa czy kota ktory popadl z tego powodu w
                depresje i musi latac do psychiatry.

                Psu i kotu, w ogole zwierzeciu jest wsio rawno czy sa ladne czy brzydkie, czy
                maja potomstwo czy nie, czy moga pobzykac czy nie.
                W naturze nie kazde zwierze ma prawo do rozrodu, np wsrod wilkow ma tylko
                samica alfa a pzostale samice nie. I co z tego ze sa niewysterylizowane jak nie
                moga miec potomstwa? Rowniez tylko samiec alfa ma prawo do pokrycia.


                A ty po prostu piszesz tak jakby stan po zabiegu twojej kotki byl tak straszny
                ze juz lepiej zeby rodzila te kocieta, ktore jak widac z watku zawsze mozna
                potopic.
                Wierze ze nie byl to mily widok ale domyslam sie juz lata i bawi sie jak
                zwykle, tak?.
                Bylo minelo. Teraz przynajmniej twoja kotka nie przyczyni sie do i tak juz
                wielkiej liczby bezdomych kotow. Co ci sie bardzo chwali.


                Venus
                • po.prostu.ona Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 14.12.06, 08:48
                  venus22 napisała:

                  > A ty po prostu piszesz tak jakby stan po zabiegu twojej kotki byl tak
                  straszny
                  > ze juz lepiej zeby rodzila te kocieta, ktore jak widac z watku zawsze mozna
                  > potopic.

                  Nic podobnego. Mój post odnosił się do wypowiedzi dziewczyny, która pisała, że
                  jej mama płakała po wysterylizowaniu kotki i jest odpowiedzią na pytanie
                  założycielki wątku, dlaczego mama płakała.
                  Więc wyjaśniam, że osoba wrażliwa i niedoinformowana w jakim stanie może być
                  kotka po sterylizacji, ma prawo przeżyć szok. Zwłaszcza, jeśli ktoś wcześniej
                  ją zapewniał, że to rutynowy, bezproblemowy zabieg.

                  > Wierze ze nie byl to mily widok ale domyslam sie juz lata i bawi sie jak
                  > zwykle, tak?.

                  No niestety jeszcze nie. Ale mam nadzieję, że po zdjęciu szwów będzie wszystko
                  w jak dawniej.

                  > Bylo minelo. Teraz przynajmniej twoja kotka nie przyczyni sie do i tak juz
                  > wielkiej liczby bezdomych kotow. Co ci sie bardzo chwali.
                  >
                  A dzięki. Dla informacji dodam, że to kotka rodowodowa i miała już raz
                  potomstwo - również rodowodowe :-). Ale do mnie trafiła "na kolanka" i do głowy
                  by mi nie przyszło męczyć jej kociakami, dla mojego widzmisię, tym bardziej, że
                  nie mam zarejestrowanej hodowli.
    • 22kociara Re: Dlaczego ludzie nie sterylizuja kotow i topia 12.12.06, 18:02
      Akcje akcjami, ale kazdy wlasciciel psa albo kota powinien wysterylizowac
      zwierzaka jesli z gory nie zapewni domu dla potomstwa. Inne zachowanie swiadczy
      o bezmyslnosci.
      W USA na przyklad 3 miesieczny kot w schronisku bedzie wysterylizowany.
      Niestety nadal MILIONY zwierzat rocznie sa usypiane w schroniskach, nie
      dlatego, ze sa chore, ale dlatego, ze nie ma dla nich domu. Skad sie biora te
      miliony? Sa wynikiem bezmyslnosci, ktorzy uwazali, ze zwierzak nie powinien byc
      sterylizowany przed pierwszym miotem. Co sie z tym miotem stanie to niewazne.
      Przypomina mi to nauke Kociola Katolickiego: ludzie maja sie rozmnazac, bo tzw.
      zycie jest najwazniejsze, nawet jesli to "zycie" oznacza smierc w
      przeludnionych skrajnie biednych krajach.
    • mjot1 Re: Dlaczego ludzie sterylizują 12.12.06, 20:13
      Czy doprawdy tak trudno pojąć, że to właśnie durna MODA na posiadanie zwierzaka
      jest powodem tego, że tyle tych nieszczęść pałęta się po tym padole?
      Czyż do licha ciężkiego każdy musi być WŁAŚCICIELEM jakiegoś zwierzaka?
      Chcesz mieć bibelot w mieszkanku to nabądź sobie pluszaka! A zabawy „w lekarza”
      to uskuteczniaj z koleżanką czy kolegą a nie na żywym stworzeniu.
      Potem taki jeden z drugim debil „miłośnik” wywala swego milusińskiego, bo mu
      się wczasy zamarzyły.
      Czy Wy wspaniali myślicie, że moja chałupinka jest z gumy? Przecie wszystkich
      Waszych pupilków nie pomieszczę!
      Zwierzakowi należy zapewnić odpowiednie warunki. Jeśli tego wymogu nie jesteś w
      stanie lub nie potrafisz spełnić to nie masz prawa posiadać istoty żyjącej i
      basta!
      A jeśli nie rozumiesz, co kryje się pod pojęciem „warunki” to...
      To na nic to moje klepanie w klawiaturę.

      Najniższe ukłony!
      Zrezygnowany M.J.
      • ontarian Re: Dlaczego ludzie sterylizują 12.12.06, 20:34
        mjot1 napisał:

        > Zwierzakowi należy zapewnić odpowiednie warunki.
        wlasnie! ja mialem 5 zlotych rybek w szklance
        ale jak troche podrosly, to dwie na wolnosc wypuscilem
        i teraz przynajmniej tym trzem jest troche luzniej
          • po.prostu.ona Re: Dlaczego... 12.12.06, 22:44
            Kot domowy nie jest zwierzęciem dzikim oswojonym. Nie ma swej niszy
            ekologicznej. Wpuszczony "do środowiska" staje się groźnym szkodnikiem,
            śmiertelnym zagrożeniem dla populacji ptaków, drobnych gryzoni. Jest to zwierzę
            domowe towarzyszące. I jako takie podlega specyficznym prawom, które nie
            powstały 5 czy 10 lat temu, ale w czasach cokolwiek dawniejszych.
            Dla "zabawy w doktora" są dosyć ponure alternatywy - przeważnie hormonozależny
            nowotwór czy ropomacicze, skutecznie skracające życie kota. A rodząca "zgodnie
            z naturą" kocica nie żyje dłużej niż pięć lat. Jestem w stanie zrozumieć, że
            ktoś woli "bawić się w doktora" niż w obserwatora powolnej, bolesnej śmierci.
            Sterylizowana kocica - może w dobrej kondycji dożyć lat 15. No i nie ma
            problemu czy budować chatę z gumy.
            A czymże jest wolność? Wolność od, czy wolność do?
            • venus22 Re: Dlaczego... 12.12.06, 22:52
              >>>Zwierzakowi należy zapewnić odpowiednie warunki. Jeśli tego wymogu nie
              jesteś w
              stanie lub nie potrafisz spełnić to nie masz prawa posiadać istoty żyjącej i
              basta!<<.


              no wlasnie ale sprecyzuj wiec prosze te wymogi drogu Mjocie biorac pod uwage
              oto te slowa:

              """Kot domowy nie jest zwierzęciem dzikim oswojonym. Nie ma swej niszy
              > ekologicznej. Wpuszczony "do środowiska" staje się groźnym szkodnikiem,
              > śmiertelnym zagrożeniem dla populacji ptaków, drobnych gryzoni. Jest to
              zwierzę
              > domowe towarzyszące.""


              bo ja nie chce miec w domu po siedmiu latach 420,000 kotow!!!

              to co mam robic zeby miec tylko jednego?
              w ogole nie brac?


              Venus
            • 22kociara Re: Dlaczego... 13.12.06, 04:47
              15 lat to nie jest wcale gorna granica.
              Znam kotke, ktory ma nerki w swietnym stanie, serducho tez, nie ma zadnych
              dolegliwosci. Odkryto u niej na szczescie nadczynnosc tarczycy i dzieki lekom,
              ktore to kontroluja, kot ma tez obnizone cisnienie, nizsza akcje serca. Kotka
              ma 18 lat i conajmniej pare lat zycia przed soba. Dodam, ze jest to kotka
              wysterylizowana, ktora nigdy nie byla w ciazy i to jest dodatkowy powod jej
              dlugiego zycia.
              • pixie65 Dla tych... 13.12.06, 11:54
                którzy uważają, że suka/kotka POWINNA mieć małe...
                I dla alberta, od jednej z tych "oszalałych", które propagują sterylki:

                www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspx
                • albert.flasz1 Re: Dla tych... 13.12.06, 13:20
                  Czego Wy właściwie od niego chcecie??? Nie podoba Wam się, że gość jest po
                  prostu ODPOWIEDZIALNY i nie robi sobie złudzeń, że na każdy problem i zachciankę
                  zawsze jest właściwe rozwiązanie - w promocji w najbliższym supermarkecie? Moim
                  zdaniem - tu ma 100% rację...
                  • wrexham Re: Dla tych... 13.12.06, 14:01
                    a w czym jest lepszy brak zludzen, ze nie mozna wszystkiego rozwiazac, od wiary,
                    ze jednak jest to mozliwe?
                    do tego ten jedyniesluszny blagalny ton o niedodawanie mu do gumowej chatki
                    (jako jedynemu widac dobrodziejowi) dodatkowych zwierzat, nijak ma sie jako
                    kontrargument do apelu o sterylizacje zwierzat, zawartego w wiekszosci postow w
                    tym watku;
                    • albert.flasz1 Re: Dla tych... 13.12.06, 14:24
                      Wszyscy tu płaczą o niedodawanie, nie tylko on... Wróćmy do meritum - czyli
                      chęci posiadania żywych zabaweczek dla dzieci, np.:
                      www.google.pl/search?client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Apl%3Aofficial_s&hl=pl&q=ragdoll&lr=&btnG=Szukaj+w+Google
                      • albert.flasz1 Re: Aha!... 13.12.06, 14:39
                        Podobno większość kociąt tej wyjątkowo "mięciutkiej" i "przytulastej" rasy ginie
                        zaduszone przez dzieci, którym zostały kupione w prezentach, z różnych okazji...
                        • wrexham Re: Aha!... 13.12.06, 14:59
                          ja wiem albert, tez ostatnio o tym myslalam: dzieci maja teraz wszystko od razu;
                          nie moga zaczac od pluszowego misia, albo opieki nad puchatym pluszowym
                          pieskiem, musza miec od razu zywe stworzenie; nie sa to tego emocjonalnie
                          przygotowane o innym przygotowaniu nie wspomne; i teraz tak: jesli w domu
                          rodzicow od zawsze byly zwierzeta - ok - ale w wiekszosci przypadkow mama sie
                          godzi na zakup dla dziecka, bo dziecko sie ze zwierzeciem lepiej wychowuje, bo
                          piesek w sumie ogolnodostepny, a jeszcze w kolorowym szmatlawcu dla kobiet
                          napilsali podobno, ze jesli jest maly to jeden 10-minutowy spacer mu wystarczy,
                          i ze malo kosztuje jak sie kupi na gieldzie (yorka mozna i za 300 zlotych, radzi
                          wujekdobrarada-idiotka-nibydziennikarka po studium wieczorowym na uniwersytecie
                          ludowym - chcialabym dorwac to czasopismo i poznac jej nazwisko); w tym
                          konkretnym kontekscie parcie na zwierze w domu uwazam za karygodne; w takiej
                          sytuacji zaczynam czuc wdziecznosc do mojej matki, ktora na zwierze nigdy sie
                          nie zgodzila, bo wiem, ze ja bym sie tym zwierzakiem dobrze nie zajela, a ona by
                          go nienawidzila, co rowna sie nieszczesliwy pies; teraz jednak mam psa i kota i
                          staram sie byc dobrym opiekunem i jesli kiedykolwiek bede miala male dzieci, to
                          nie tkna zwierzaka bez mojej przy tym obecnosci dopoki sie nie przekonam, ze
                          wiedza o co chodzi, i beda go szanowaly bardziej, niz nalezy moze wg niektorych,
                          bo szacunku do zywego stworzenia nigdy nie za wiele;
                          ale to nie jest tylko moja opinia, wiele osob z tego watku ja podziela, i
                          naskakiwanie na nas i wypisywanie o gumowej chatce jest bez sensu;
                          • albert.flasz1 Re: Aha!... 13.12.06, 15:16
                            W mojej rodzinie zawsze były zwierzęta - jak to w mieście: psy, koty, rybki,
                            chomiki, padalce, glizdy - "rodowodowe" lub nie itd.; od kilku lat jest suka -
                            "w typie" boksera, kupiona z ogłoszenia (za 100 zł), niewysterylizowana, "po
                            dzieciach"; u dziadków na wsi zawsze były świnki, krówki, koniki, nutrie,
                            szynszyle a w ogrodzie i w piwnicy - nawet ślimaki... Przeszkadza? Trudno! Nie
                            mam ochoty przejmować się urojeniami tutejszych "apostołów", bo niejedno w życiu
                            widziałem i byle kto mnie nie "zaimpresjonuje" (w schronisku byłem - ale dawno,
                            później parę razy byłem w rzeźni oraz w kilku pochodnych fabrykach)!:-DDD
                            • wrexham Re: Aha!... 13.12.06, 15:24
                              nie rozumiem cie; chyba sie po prostu nabijasz, bo nie wierze, ze jestes glupi;
                              nie widze sensu w twoich postach: raz jedno, raz drugie, raz dzieci dusza kotki,
                              potem ze mnie przeszkadzaja twoje slimaki w piwnicy; dajmy spokoj zatem, bo mnie
                              to nie bawi; pas
                              • mjot1 Re: A... 13.12.06, 19:36
                                A jednak bez sensu jest stukanie w klawiaturę...
                                Więc o Dzielni do boju! Walczmy pal diabli przyczyny. Samopoczucie nade
                                wszystko.

                                Najniższe ukłony! M.J.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka