iwa_ja
12.12.06, 13:47
Mój Rudi raz lepiej, raz gorzej ze zdrowiem, ale teraz nie o tym. Od pewnego
czasu, kiedy wychodzę z domu (inni domownicy zostają) pies wchodzi do szafy i
warczy, kiedy się go stamtąd chce wyciągnąć. Z synem nie chce wychodzić po
południu na spacer i czeka z sikaniem, aż ja wrócę (czasem i 10 godzin!). A
jak już go wyprowadzam, z dobre pięć minut na mnie wskakuje i szczeka,
dopiero potem leje.
Czy ta szafa to tylko oznaka, że za mną tęskni, czy coś gorszego?