Moj pies polknal szklo......tak sie boje!!!!!!!!!!

12.12.06, 16:42
Dzisiaj Frodo znalazl w domu kawalek szkla,nie wiem skad to sie wzielo,zanim
podbieglam,zeby mu to wyciagnac z pyska on je polknal...Bylam z nim u
lekarza,ktory nafaszerowal go kapusta kiszona,pies zwymiotowal,niestety szkla
nie bylo.Zrobil mu rtg,na zdjeciu jest ewidentnie cialo obce,dajace cien
podobny do szkla.Byla mowa o operacji,ale chirurg poradzil,zeby dac mu duzo
ziemniakow z miesem plus olej parafinowy.Psy nie trawia ziemniakow,wiec jest
szansa,ze zostanie to wydalone razem z ziemniakami.Teraz Frodzio spi i ma
lekkie dreszcze,pewnie po glupim jasiu.Boze,tak sie boje o niego.Jak mu sie
cos stanie to niedaruje sobie...:(:(:(
    • albert.flasz1 Re: Moj pies polknal szklo......tak sie boje!!!!! 12.12.06, 16:45
      www.alchemia.com.pl/id,197,pn,6,notka.html
    • ontarian Re: Moj pies polknal szklo......tak sie boje!!!!! 12.12.06, 17:21
      studentka83 napisała:

      > ziemniakow z miesem plus olej parafinowy.Psy nie trawia ziemniakow,wiec jest
      > szansa,ze zostanie to wydalone razem z ziemniakami.Teraz Frodzio spi i ma
      i sobie przy tym pupe potnie
    • studentka83 Re: Moj pies polknal szklo......tak sie boje!!!!! 12.12.06, 22:07
      super...
      • mania1119 Re: Moj pies polknal szklo......tak sie boje!!!!! 12.12.06, 23:41
        W zyciu bym nie pomyslala,ze sie zgodze z Ontarianem,a jednak...
        Co to za weterynarz,ktory chce sprowokowac wymioty po polknieciu przez zwierze
        czegos ostrego!Przeciez to szklo moglo pociac przełyk.
        Zasada jest taka,ze wywoluje sie wymioty (do 2 godzin od momentu polkniecia )
        (nie kiszona kapusta tylko na koniec jezyka,tzn,u jego nasady-1/2 lub 1
        lyzeczka soli kuchennej) ale nigdy w przypadku polkniecia czegos ostrego(szklo)
        ani żrącego (np,kwas),ze wzgledu na mozliwosc wtornych uszkodzen.
        Jesli to,co zostalo polkniete,ma szanse przejsc przez jelita bez uszkodzenia
        ich scianek (pokarm przechodzacy przez jelita nie przesuwa sie tak gwaltownie
        jak przy wymiotach),to podaje sie raczej chleb,bo jest gęściejszy i bardziej
        kleisty.
        __________________________________________
        Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie.
    • justyna302 Re: Moj pies polknal szklo......tak sie boje!!!!! 13.12.06, 11:59
      Jak się czuje Frodo po nocy?
    • studentka83 Re: Moj pies polknal szklo......tak sie boje!!!!! 14.12.06, 10:20
      zastosowalam sie do rad weta i Frodziu walil kupy jedna za druga,poszlismy na
      zdjecie kontrolne i....szkla nie ma ani w brzuszku ani w jelitach:):):):)
      • venus22 Re: Moj pies polknal szklo......tak sie boje!!!!! 14.12.06, 10:27
        miejmy nadzieje.

        a ty nie sprawdzalas czy go nie bylo wydalonego w ...


        Venus
        • bullowy Re: Moj pies polknal szklo......tak sie boje!!!!! 14.12.06, 11:24
          studentka dobra rada.Nie wpadaj w nerwy gdy widzisz,że twój pies coś zamierza
          pożreć.naucz go wypluwać, nie dotykać na komende fuj czy coś w tym
          stylu.Biegnąc do psa który coś chce zjeść powodujesz,że on to zrobi od
          razu:).spokojem i opanowaniem wychowasz swojego psa :)
          • marie.walewska Re: Moj pies polknal szklo......tak sie boje!!!!! 14.12.06, 12:06
            Bullowy ma racje! Polecam nauczenie psa oddawania smacznych kaskow (najlepiej sie to robi
            wymieniajac na jeszcze smaczniejsze ;) ) A potem wystarczy komenda przynies, daj, gdy zobaczysz, ze
            cos znalazl i Frodo odda Ci to co ma w pysku, bez szarpaniny, leku i pytan o to co to bylo co on zezarl.
            Niestety ta opcja nie dziala w przypadku znalezienia szkielka pod kanapa w momencie, w ktorym nie
            patrzysz :( Mozna jeszcze psa wyszkolic, zeby nie zzeral nigdy i niczego co nie znajduje sie w misce,
            lub nie zostalo przez Ciebie podane.
            • albert.flasz1 Re: Moj pies polknal szklo......tak sie boje!!!!! 15.12.06, 11:20
              Znałem kiedyś Takiego, co połkał całe szklanki (ale denka zostawiał, bo były za
              grube) - też nic mu nie było...
Pełna wersja