edithea
30.12.06, 16:31
Mój sie boi bardzo. Zawsze przed sylwestrem już na kilka dni sobie robia próby
ognia chyba, i strzelają petardami. Mój pies nie chce wychodzić na spacer, a
jak już wyjdzie to szybko sik i natychmiast wraca. W domu chodzi z kata w kat
wyraźnie zaniepokojona. W zeszłym roku to była masakra bo się chowała do
szafy, w łązience usiłowała wykopać dziurę w terakocie i wchodziła mi pod
biurko zakopując się w kablach od komputera co oczywiście groziło zerwaniem ich.
Teraz po przeczytaniu pewnej mądrej książki po prostu ignoruję i nie zwracam
uwagi na huki i na psa. Podobno nie wolno psa pocieszać, przytulac i głaskać,
należy olac. Pies teoretycznie widząc że właściciel się nie boi powinien dojść
do wniosku że nie ma zagrożenia, ale to tylko teoria. Ona się boi i piszczy
ale faktycznie mniej. Czy można coś jeszcze zrobić aby uspokoić psa??