kasia_de
31.12.06, 21:03
po moim osiedlu błąkał się kot, dziś ktoś go wpuścił na naszą klatkę a on
oczywiście płakał pod naszymi drzwiami... co miałam zrobić? wpuściłam...
Dodam, że już mamy kotkę która nie zapałała sympatią dla nowego. Ale co
zrobić? spróbuję znaleźć mu nowy dom.
Jest to wybitnie domowe stworzenie, rzuca się na domowe żarcie, nie na
chrupki, może komuś zginął, dałam ogoszenie na forum osiedlowym i czekam ;-)
W czym problem? zrobiłam kotu oględziny, wydaje się ok, ale w uszach ma coś
dziwnego... poczytałam w necie ale wszędzie tylko o świerzbowcu piszą, a to
inaczej wygląda... kurde, dość głęboko, już w tych "ślimaczkach" ma taki
jakby szary nalot... nie wiem, łupież jakby gruby....
Nie wiem co to jest, nie będę teraz szukać weterynarza... trochę się obawiam
czy moja kicia się czymś nie zarazi... W sumie nie wiem co to zmienia, bo i
tak go przecież nie wywalę, ale wolałąbym wiedzieć co to.
Ktoś wie?