takasobie_ja
02.01.07, 15:16
czlowiek tojaorsze zwierze...takie jest moje zdanie.
zabija dla przyjemnosci lub z własnej głupoty.
w noc sylwestrową widzialama dwa piekne psy:
jeden leżał na pasie zieleni na wysokosci torwaru na czerniakowskiej.
dzwoniłam do straży miejskiej i panipowiedziala ze juz do niego jadą...mam
nadzieję, że nic mu nie było.... choć trudno w takiej sytuacji tak myśleć. w
najlepszym rzypadku nie został potrącony a "tylko" wyrzucony z samochodu.
drugiego psa (na szczescie) zabieali ludzie potrąconego przy wyjezdzie z wawy
do łomianek. bidula pewnie sie wystraszyl petrd ktore akurat tam huczały albo
biegł ulicą takze porzucony. został potrącony ale na szczescie trafil na ludzo
przez duże L( dla nich akurat szacuneczek za zachowanie).
i jak tu z optymizmem wchodzic w nowy rok ????