little_be
11.01.07, 18:03
Witam,
mam, wydaje mi się, problem, z moim małym pupilkiem.
05 stycznia po raz pierwszy odbierałam poród. Po pierwszych 2 szczeniakach
suka wydaliła łożysko. Wiedziałam, że coś jest nie tak. Ciągle miała skurcze.
I nagle wyślizgnęło się ono - pozbawione błony, nie ruszało się. Jeszcze było
ciepłe. Był to dla mnie chyba "lekki" szok, nie mogłam przestać płakać.
Ale nie o tym chciałam tu pisać - po tym zdarzeniu musiałam wyjść z pokoju, w
którym suczka rodziła. Gdy wróciłam nie było 3 lecz 4 pieski. Niestety - jedno
martwe.
Nie mam pojęcia, czy to "niby" martwe szczenie, które tak bardzo przeżywałam
było więc 3, czy 4. Możliwe, że to 3 jakoś sie ocknęło, ale 4, następnego już
nie dało się uratować...
Znów zeszłam z właściwego tematu - teraz, 6 dni po porodzie, jeden z piesków,
który zawsze był mniej "różowy" niż pozostałe, ma mordkę całkowicie sina.
Uszka również. W pierwszym momencie wydaje się nawet, że to jakiś pył, ale to
po prostu zsinienie tkanek. Poniżej zamieszczam linka do strony ze zdjęciem
maleństwa. Pragnę również dodać, iż nie odbiega on apetytem czy ruchliwością
od rodzeństwa.
Bardzo martwi mnie ów siny kolor, straciłam jedno maleństwo, nie chciałabym
2giego.
Doradźcie, proszę...
img442.imageshack.us/img442/7/p1110039vi7.jpg
img65.imageshack.us/img65/879/kopiap1100031ug4.jpg
img387.imageshack.us/img387/5119/p1110041jl1.jpg