grzybica od kota!!!

12.01.07, 09:47
Przez kilka dni mieszkal(na przechowaniu) u nas kot,ktory mial spora lysinke
(ok 5 cm srednicy)na jednej lopatce.Poza tym sierc piekna,gesta,czysta i
wlasciciel twierdzil,za to nic takiego.Dzisiaj zauwazylam u siebie i 9-
letniego syna,zmiane na skorze,ktora wyglada dokladnie tak jak na zdjeciu
microsporum canis.Syn ma jedno koleczko na plecach a ja na brzuchu.I dlatego
mam pytanie.Czy zmiany w tak nietypowych miejscach moga byc od kota(zawsze
wydawalo mi sie,ze raczej na rekach-w miescu kontaktu z kotem)?I czy ten kot
z jedna tylko lysinka moze miec grzybice(chce poinformowac wlasciciela,zeby
leczyl kota)Byc moze to od innego zwierza,nie wiem jak dlugo sie to swinstwo
rozwija.Oczywiscie do dermatologa idziemy chcialabym tylko ustalic kwestie
odzwierzece bo pewnie lekarz bedzie sie o wszystko pytal.
    • anna.jozwik Re: grzybica od kota!!! 15.01.07, 19:18
      Niestety, to rzeczywiscie moze byc grzybica od tego kota :(
      Grzybica od kotow przenosi sie na ludzi dosc latwo, istnieje nawet takie
      powiedzenie, ze objawy grzybicy u kota pojawiaja sie najpierw u wlasciciela...
      Tak wiec koniecznie powinniscie powiedziec o tym lekarzowi, ze kontakt z
      potencjanie chorym kotem rzeczywisce mial miejsce. Aby sie upewnic, czy to
      rzeczywiscie grzybica, mozna zrobic wymaz i posiew z chorego miejsca - jesli
      wyjdzie microsporum, to z pewnoscia od kota. Mozna tez zaproponowac zrobienie
      takiego wymazu wlascicielowi kota i doradzic mu, ze jesli to grzybica, to moze
      rownie dobrze przeniesc sie na niego, tak jak przenioslo sie na Was.
    • jul-kot Re: grzybica od kota!!! 18.01.07, 19:38
      Witam,
      Zaraziłem się kilka razy od chorych kotów, zwykle była to plamka na obojczyku.
      U kota wystarcza najczęściej kilkakrotne popryskanie fungidermem co kilka dni,
      potem smarowanie maścią clotrimazol. Kotek bezdomny, którego ostatnio wziąłem
      do domu miał np. na piętach i wyleczył się całkowicie w ciągu kilku tygodni
      (już porósł futerkiem).
      Pozdrawiam, Juliusz.
    • majket Re: grzybica od kota!!! 18.01.07, 19:59
      Witam,
      moja koteczka, krótko po odebraniu z hodowli miała objawy grzybicy- zaczęło się
      od łysinki na udku, a potem dochodziły kolejne. Miejsce było zaróżowione.
      Badanie lampą u weta i pobranie zeskrobin potwierdziły grzybicę. Hodowczyni
      podawała reszcie kotów w swoim domu(zarażenie nastąpiło na wystawie, kiedy to
      pojawiła sie jedna osoba z zagrzybionym miotem, a zwiedzający głaskajac koteczki
      przenosili na ręce zarodniki) za radą swego weta- ketokonazol. Mój wet nie
      zalecił tego środka(doustny lek p/grzybicy) uznajac go za przestarzała metodę,
      bardzo silnie negatywnie działajacą ubocznie na wątrobę. Zdecydowaliśmy więc
      leczyć to delikatniej- imaverolem. Dostajesz od weta 1 cm w strzykawce,
      rozrabiasz 1:50 w wodzie i smarujesz miejsce raz na dwa dni. Czekasz az wyschnie
      by kot wczesniej nie zlizał. To wszystko. Okazuje sie, ze to, co tak źle
      wygladało(bo grzybica roznosi się wszedzie) zniknęło bez śladu po jakimś czasie
      systematycznego smarowania(druga kotka w miedzyczasie tez się zaraziła- przeszło
      na wewnętrzną stronę ucha). Ja niestety też sie zaraziłam, maści dwie na
      grzybicę (zaczerwienione miejsce na skórze wlk 1 cm średnicy z charakterystyczną
      skórką) przepisane przez dermatologa nie wystarczyly, przyjmowałam lek doustny.
      Po kuracji juz nie powróciło.
      Powodzenia!
Pełna wersja