kleonike
12.01.07, 09:47
Przez kilka dni mieszkal(na przechowaniu) u nas kot,ktory mial spora lysinke
(ok 5 cm srednicy)na jednej lopatce.Poza tym sierc piekna,gesta,czysta i
wlasciciel twierdzil,za to nic takiego.Dzisiaj zauwazylam u siebie i 9-
letniego syna,zmiane na skorze,ktora wyglada dokladnie tak jak na zdjeciu
microsporum canis.Syn ma jedno koleczko na plecach a ja na brzuchu.I dlatego
mam pytanie.Czy zmiany w tak nietypowych miejscach moga byc od kota(zawsze
wydawalo mi sie,ze raczej na rekach-w miescu kontaktu z kotem)?I czy ten kot
z jedna tylko lysinka moze miec grzybice(chce poinformowac wlasciciela,zeby
leczyl kota)Byc moze to od innego zwierza,nie wiem jak dlugo sie to swinstwo
rozwija.Oczywiscie do dermatologa idziemy chcialabym tylko ustalic kwestie
odzwierzece bo pewnie lekarz bedzie sie o wszystko pytal.