Oswajanie papużek

12.01.07, 14:07
Mają około 2.5 roku. Samiczka - na początku była bardzo
agresywna, teraz jest spokojna, można się z nią bawić, ale
tylko przez pręty klatki: dotykać, delikatnie dziobie w palec.
Samca nie można dotknąć, ucieka i się złości. Ale pierwszy
wylatuje z klatki. Podziobał bardzo, gdy wzięłam go w ręce.
Czy i kiedy będą np. siadały na ramieniu?
    • avasawaszkiewicz Re: Oswajanie papużek 13.01.07, 16:16
      To bardzo długa droga. Przede wszystkim musisz uzbroić się w CIERPLIWOŚĆ i
      CZAS!!! Te dwa zagadnienia muszą być teraz Twoim mottem. Jeśli w ciagu jednego
      dnia chcesz wziąć je do ręki jak to uczyniłaś z samcem to już następny raz
      będzie gorszy i gorszy.
      Narazie ćwicz je w klatce. Proś aby przychodziły na zawołanie, często ptaki
      lubią jak je się drapie po szyi. Ale to też zrozumieją z czasem. Możesz też
      zorientować się jaki jest ich smakołyk i to im podtykać. Aby kojarzyły Cię z
      czymś przyjemnym. Z czasem możesz tak robić gdy latają po domu.
      Napewno nie będzie Ci łatwo. Dorosłe ptaki dość trudno się oswaja.
      Napisz coś więcej o tym jak u Ciebie mają, czy wypuszczasz je z klatki od kiedy
      je masz itp
      Pozdrawiam - ava
      • blue_a1 Re: Oswajanie papużek 16.01.07, 21:33
        Dziękuję za odpowiedź i opowiadam dalej.
        Kupiłam je, gdy były b.młode. Nie dało się
        jeszcze rozróżnić płci (u samca przy dzióbku
        jest niebieskie, u samiczki brąz). Kilka miesięcy
        mogły mieć? Nie wiem.
        Mają chyba fajnie. Zwracam się do nich czule
        (może to śmieszne, ale wydaje mi się, że one to lubią).
        No więc są Łebkami. Wypuszczam je znacznie rzadziej
        niż by chciały. Głównie w weekendy (wieczorem, gdy wracam,
        nie chcą już latać.
        Samiczka w klatce podchodzi do palców, gdy ma nastrój -
        bawi się ze mną. Samiec od zawsze jest trwożliwy.
        Lubią jajka. Nawet samiec je z ręki (przez pręty klatki).
Pełna wersja