anmar123
19.01.07, 17:47
Od roku mam kotkę 14-to letnią. Ma guzy na listwie mlecznej od dość dawna. W
okresie świąteczno-noworocznym miała koleżeństwo - dwa inne kotki. Była wtedy
mocno zestresowana. Mało co jadła. Siedziała tylko w jednym pokoju, kiedy
tamte dwa rządziły w domu. 6 stycznia wywiozłem koleżeństwo do miejsca
zamieszkania. Kotka trochę zaczęła jeść. Ale nie na długo. Dostaje "mokry"
pokarm. RC-VD, Miamora, Gimpeta. Z tego pokarmu wylizuje tylko "sosik"
a "mięsko" zostawia. I smakuje jej jogurt. Ze względu na guzy i prawdopodobne
przerzuty dostawała pokarm w małych ilościach i często (do 6-8 x w ciągu
dnia). Gdy dostawała większe ilości (ok. 30g jednorazowo) to miała wymioty.
Przy częstym podawaniu małych ilości wymioty ustąpiły. Waży 4,15 kg. Na
operację nie zdecydujemy się, żeby nie dostarczyc jej dodatkowych cierpień i
stresu. Martwi mnie to, że nie chce teraz jeść. Co może być tego powodem?