afrik1
22.01.07, 21:06
Dokładnie 3-go stycznia moja kotka przeszła zabieg sterylizacji. Wewnątrz ma
jeden szew, a na zewnątrz dwa. Jeden i drugi ma być szwem rozpuszczalnym.
Jednak te zewnętrzne są nadal widoczne. Pani weterynarz powiedziała, że
znikną do trzech tygodni. Ale nie to mnie niepokoi. Po skórą, pod szwem ma
dziwne zgrubienie coś w rodzaju guza (śr. ok 2.5cm), ale nie jest to twarde,
ani miękkie i lekko przesuwa się. Pani doktor twierdzi (po rozmowie
telefonicznej), że to minie. Nie widziała kotki. Kot jest bardzo wesoły, bawi
się sam i z naszym psem, je jak zawsze, załatwia się do kuwety. Nie robi
niczego co wskazywałoby na jakiś ból, tzn. nie unika nas, nie chowa się po
kątach, nie liże rany, pozwala ją dotykać, źrenice są jak zawsze, nie pije
wody więcej niż zwykle.
Co więc to może być? Skąd to zgrubienie?!
I czy rzeczywiście te szwy muszą być tak długo?
Proszę o informację.
Jestem może przewrażliwiona, ale rok temu straciłam dwa koty z powodu
błędu ....