Odzwiernik u kota

05.02.07, 09:30
Witam. Kilka dni temu nasza 1,5 roczna Coco zaczela wymiotowac. Znajomy
lekarz weterynarii polecil podac jej ranigast i srodek przeciwwymiotny.
Wydawalo sie ze jest lepiej ale nastepnego dnia znowu wymiotowala i widac
bylo ze boli ja brzuch. Niestety kot w lecznicy byl niebadalny i bradzo
agresywny (pogryzl szpetnie 2 lekarzy) wiec troche w ciemno dostala leki i
zostala nawodniona podskornie. Tez pomoglo ale na jeden dzien. W sobote jej
stan sie pogorszyl, zostala ponownie zabrana do lecznicy z zdiagnozowana w
znieczuleniu ogolnym bo inaczej sie nei dalo. Okazalo sie ze na zdjeciu RTG
widoczny jest cien cos jakby obce cialo. Wczoraj kot byl operowany, ale ciala
obcego tam nie bylo za to byl jakos przyrosniety odziwiernik do hm.... sieci
jak to orzekli lekarze. Odzwiernik zostal skorygowany, jelita ruszyly od
razu, ale cien na zdjeciu RTG nadal jest. Nie wiadomo co to, chociaz mielismy
nadzieje ze kot zjadl wstazeczke stad ten spiralny cien. Kot poza tym ma za
malo erytrocytow, i podobno powiekszona trzustke choc bez objawow
trzustkowych. Poza tym kota miala robione badania w kierunku bialaczki i FIV
i wyniki wyszly negatywne. Czy macie Panstwo pomysl co z tym fantem dalej
zrobic??
    • avasawaszkiewicz Re: Odzwiernik u kota 05.02.07, 12:27
      A czy jest jakaś możliwość abyś przesłała nam to zdjęcie - bardzo jestem
      ciekawa??? Trudno jest mi cokolwiek radzić nie widząć kota. Skąd jesteś??? Może
      gdzieś Cię przekierujemy??? A od czego siezaczęło??? Czym dokladnie wymiotowała
      Coco na poczatku i jak to siezmieniało??? Czy Coco jest kotem wychodzacym? Czym
      ją karmicie?
      A jak ona się teraz czuje??? Ile jest dni od operacji??? Czy nie było mowy o
      zwęrzeniu odźwiernika??? Czy wykonywane były zdjęcia rtg z kontrastem???
      Pozdrawiam - ava
      • oxygen100 Re: Odzwiernik u kota 05.02.07, 16:40
        Ok. dzieki za odzew. Jestem z Warszawy.Wiec tak:
        Coco jest kotem niewychodzacym, chociaz w wakacje wychodzila u rodzicow na
        dzialke ale pod scisla kontrola (nie wiadomo co moze kotu glupiego strzelic do
        glowy). Coco przy matce byla tylko 2 dni, znalazlam ja porzucona pod krzakiem,
        a widzialam jak mloda mala kotka urodzila ja i jeszcze innego kociaka bo
        dokarmialam osiedlowe koty. Kota wiec wzielam i odchowalam karmiac ja mlekiem
        dla kociat (Beaphar).
        Kot jest karmiony Purina lub Royal Canin + saszetki Whiskas lub Kite Kat i od
        czasu do czasu gotowana ryba lub kura (i ona i druga kota wymiotuja po surowym
        kurczaku). W zeszlym roku byl taki epi.., kot dostal sterydy i przeszlo (Kot
        niebadalny i agresywny). Przez mniej wiecej rok byl spokoj ze dwa miesiace temu
        byly jakies sensacje zoladkowe ale dostawala przez kilka dni 1/3 tabletki
        ranigastu 2 x dziennie. I teraz zaczela wymiotowac mniej wiecej z godzine po
        zjedzeniu tym co zjadla. Najgorzej bylo w nocy ze srode/czwartek wtedy
        zwymiotowala jedzenie a pozniej juz byl tylko sluz. W ciagu nocy tak z 5x.
        Lekarz ocenil ze jest odwodniona w ok. 7-10% dostala sol fizjologiczna 200ml
        podskornie leki odpowiednik augmentinu, atropine i cymetydyne. Nie pomoglo, kot
        nadal wymiotowal po zjedzeniu. Zdjeciecie RTG bylo zrobione bez kontrastu, bo
        widoczny byl cien ktory wygladal jak cialo obce. Kota prowadzi nasz znajomy
        lekarz wet. ktory skierowal nas do kliniki gdzie kot mial zrobiona
        gastroskopie . Podobno nie bylo tam ciala obcego zadnego, po laparoskopii kot
        mial powtornie zrobione RTG i cien byl nadal. Mial odseparowany i przeciety
        miesien odzwiernika, ktory byl przyrosniety do sieci (cokolwiek to znaczy)
        Ale
        z ostatniej chwili: dzwonil lekarz ktory operowal wczoraj kota, obawiam sie ze
        chyba sam byl porazony tym co zrobil, bo jednak byc moze to jest cialo obce, bo
        w zasadzie przyznal ze caly zabieg byl zrobiony lekko w ciemno i w ciemno
        ocenil takze zgrubienie sciany dwunastnicy. Zoladek byl nieotwierany i byc moze
        jednak jest tam cialo obce. No nie wiem, bedziemy jescze konsultowac kota z
        innym lekarzem z tej kliniki. Na razie kot dochodzi do siebie i caly dzien spi
        biedulka. Nasz znajomy, nie mial u siebie w klinice koncowki do gastroskopii
        dlatego polecil nam klinkie na Bemowie, ze tam maja i moze da sie w miare
        bezinwazyjnie to wyjac. No ale coz... Pewnie kota czeka dzis jeszcze jedna
        wycieczka do tamtej kliniki.
        Zdjecia na razie nie moge pokazac, bo nasz lekarz zabral cala dokumentacje zeby
        skonsultowac to jesczze z kolegami po fachu. Niemniej ciekawa jestem Pani
        opinii.pozdrawiam
    • oxygen100 Re: z ostatniej chwili 06.02.07, 09:34
      Wyniki badan biochemicznych krwi wykazaly ze kot ma podwyzszony poziom
      leukocytow, i cukru. To i powiekszona trzustka podobno moze wskazywac ze Coco
      ma cukrzyce, ale chyba w tym stanie diagnoza nie jest mozliwa. Na razie kot
      jest podobno za slaby zeby ja ponownie otwierac i dostaje olej parafinowy zeby
      owo cialo przepchnac. Kot sie juz lepiej czuje, lize sie, nie warczy, troche
      zjadla karmy convalescence ze strzykawki i juz powoli zaczyna sama chleptac.
      Odzwiernik podobno byl bardzo zawezony i operacja ma przyniesc ulge. Zdjecie
      moglabym przywiezc do pokazania jesli Pani zerknelaby fachowym okiem bylabym
      wdzieczna. pozdrawiam
Pełna wersja