KOT - Zap. gruczołów okołoodbytowych?

05.02.07, 13:51
Dzisiaj zauważyłam u jednej z moich kotek (1 rok, sterylizowana, domowa - nie
wychodzi, ogólnie zdrowa) krwawe ślady na tyłeczku.

Kot nie ma biegunki, jest wesoły, ma apetyt. Nie był ostatnio odrobaczany (4
m-ce temu). Nie interesuje się przesadnie chorym miejscem. Tylko ta rozmazana
krew pod ogonem...

Czy to może być zapalenie gruczołów okołoodbytowych? Jeśli tak, to na jakiej
podstawie weterynarz stwierdza tę chorobę - jakie badania? Jakie jeszcze
objawy mogłyby wystąpić? Nie ma żadnego nieprzyjemnego zapachu ani opuchlizny.

Jutro rano zaniosę do lecznicy próbki do badania kału, ale nie wiem, czy brać
też kota
    • anna.jozwik Re: KOT - Zap. gruczołów okołoodbytowych? 05.02.07, 22:29
      Tak, rzeczywiscie mogloby byc to zapalenie gruczołów okołoodbytowych. Do
      zdiagnozowania tej choroby potrzebne jest badanie rektalne. Przy zapaleniu
      gruczołów okołoodbytowych zazywczaj są problemy z oddawaniem kału, moze byc
      biegunka, ale równie dobrze może też być zaparcie - wówczas kot często kuca
      próbując oddac kał ale nie udaje mu sie to.
      Takie smuzki krwi moga tez swiadczyc np. o zapaleniu jelita grubego, o
      kokcydiozie albo o zarobaczeniu przewodu pokarmowego. Faktycznie, dobrze jest
      zbadać kał. Jesłi objawy nie miną, razem z kotem i z wynikiem badania kału
      dobrze byłoby jednak pojawic sie w lecznicy.
      • nessie-jp Re: KOT - Zap. gruczołów okołoodbytowych? 06.02.07, 17:24
        Nie wytrzymałam i poszłam jednak wczoraj z kotem do weterynarza, bo ta krew cały
        czas leciała świeża :/

        Kot miał trochę gorączki, ale brzuszek prawidłowy w dotyku. Dostał Cyclonaminę
        (2x dziennie) i jakiś antybiotyk osłonowo.

        Gruczoły nie są w stanie zapalnym, chociaż były przytkane. Zostały 'wyciśnięte'
        i wyszło dużo wydzieliny, ale bez krwi. Teoria jest taka, że być może ucisk
        zatkanych zatok utrudniał wypróżnianie i stąd skaleczenia.

        Oddałam dzisiaj próbki do analizy parazytologicznej, ale tylko na podstawowe -
        bez lamblii (giardii?), bo to badanie kazano nam zrobić z próbki zbieranej
        stopniowo z całego tygodnia...

        Dziś kot już nie krwawi, ale nadal się o niego martwię... Jakie jeszcze oprócz
        pasożytów mogą być przyczyny takich krwawień?
Pełna wersja