Kociucha psociucha ale championka :)

06.02.07, 23:46
Mam kotkę brytyjską niebieską od czasu kiedy miała 3 miesiące. Teraz ma 5 i
pół roku. Od małego kotka jest niezwykle ruchliwa, zabawna, przemądrzała,
obrażalska i niestety agresywna (wobec sędziów a czasem wobec mnie). Mimo
wszystkojest przesłodka. Przeszła kilka wystaw i jest championem a nawet
interchampionem (została jej tylko 1 wystawa za granicą). Niestety
ucierpiałam na tych wystawach, nie raz podrapana do krwi wracałam do domu. Od
dwóch lat nie wystawiam kotki, bo się boję. Rzuca się na sędziów.Kotka nie
miała kociąt, nie jest wysterylizowana. Ma ruję od lutego do końca lipca co 2
tygodnie. Nie chcę dawać jej tabletek. Może jest inne wyjście? No i jak
ujarzmić złośnicę? Od roku kotka jest u rodziców. Mam 6 miesięczne dziecko i
boję się reakcji kotki na dziecko. Proszę o pomoc.
    • kirke18 Re: Kociucha psociucha ale championka :) 07.02.07, 10:12
      Może czas na sterylizację? I złagodniałby...
    • avasawaszkiewicz Re: Kociucha psociucha ale championka :) 08.02.07, 19:04
      Co do ujarzmiania to wydaje mi się, że taki już jest jej charakter - czuje się
      jak samica alfa stąd też nawet na Ciebie potrafi się zezłościć jak jej coś nie
      pasuje i Was ustawia. Jedynie działanie poza famrakologicznym jest ów
      wymieniona wyżej sterylizacja. Choć nie koniecznie musi ona pomóc ale warto
      spróbować i nigdy nie wiadomo. Nie wiem jakie masz co do niej plany ale jeśli
      nie masz zamiaru mieć małych kociat i nie masz na nich chetnych to i tak radzę
      Ci sterylizację. Zwłaszcza, że kotka jak na pierwsze kociaki jest już troszkę
      przy stara.
      Polecam stronę:
      www.vetserwis.pl/sterylizacja_kot.html
      Pozdrawiam - ava
      • mist3 Re: Kociucha psociucha ale championka :) 08.02.07, 21:40
        Poza tym jeśli kotka ma ruję co 2 tygodnie to znaczy, że praktycznie jest to już
        ruja permanentna - w związku z tym istnieje ryzyko wystąpienia ropomacicza - a
        wtedy sterylizacja jest konieczna, a obarczona większym ryzykiem niż zwykle.
        Jeśli Twoja kotka jest u rodziców to może po prostu nie być już do ciebie na
        tyle przyzwyczajona - uważa cię nie za domownika, ale za intruza, który
        przychodzi i coś od niej chce. W końcu ona nie rozumie, że jest u rodziców, ale
        jest Twoja.
Pełna wersja