toksokara i cystoisopora

07.02.07, 14:16
witam, matwie sie o dwa stworzonka dwuletnią córkę i czteroniesięczna sunie-
kundelka, piesek jest u nas od prawie 2 miesiecy i był juz dwa razy
bezskutecznie(!) odrobaczany tabletkami typu pratel i zastrzykami(w drugiej
turze) ivomec, przedwczoraj wymusiłam wręcz na wet aby zbadal kał, okazało
sie ,że psota ma dwa tytułowe pasożyty. Moje pytania są następujące:
1. jakie leki by pani poleciła oprócz wyżej wymienionych do leczenia tych
pasożytów i czy to prawda że takie leczenie może trwać miesięcami?
2. zasiegnęłam opini 2 miejscowych wet i ich zdania sa rózne,więc zapytam
raz jeszcze:- czy na pewno, nie mozna zarazić sie tymi pasożytami przez ślinę
i ogólny kontakt typu zbawa, wspólne spanie?
-czy pasożyty te tylko żyją w psie a nie zagrażają jego zdrowiu?
-czy szczepienia wykonane w czasie poprzednich odrobaczeń 'załapały', zostało
nam jeszcze szczepienie na wścielkizne robić je teraz, czy czekac na
wyleczenie psa? z góry dziekuję za odpowiedz
    • anna.jozwik Re: toksokara i cystoisopora 08.02.07, 17:46
      bolkaz napisała:

      > 1. jakie leki by pani poleciła oprócz wyżej wymienionych do leczenia tych
      > pasożytów i czy to prawda że takie leczenie może trwać miesięcami?

      Weterynaryjnych lekow przeciwpasozytniczych jest cala masa; jest to chyba
      najobfitszy dzial leków weterynaryjnych, wiec jest z czego wybierac. W zasadzie
      nie powinnam tutaj uprawiac jakiejs kryptoreklamy, ale skoro juz mowimy o
      zoonozach i zagrozeniu dla dziecka... to zrobie wyjatek. Suczce mozna podac np.
      drontal plus, aniprazol, cestal, zipyran, banmith, endopar, vetminth. Najlepiej
      podac dwie dawki leku w odstępie dwu - trzytygodniowym. Wymienione przeze mnie
      leki przeciwpasożytnicze służą do zwalczania m.in. nicieni, czyli m.in.
      wymienionej w tytule Toksokary. Natomiast nie zwalczają zazwyczaj inwazji
      pierwotniaczej, z którą jak wiedzę też mamy tutaj do czynienia.
      Inwazję pierwoniaczą można zwalczać albo przy pomocy sulfonamidów (lżejsze)
      albo przy pomocy chemioterapeutykow typu metronidazol (cięższe).
      Długość leczenia oczywiście zalezy od intensywności inwazji ale nie powinna
      potrwać dłuzej niż 2-3 tygodnie, więc nie ma po co się martwić na zapas.

      > 2. zasiegnęłam opini 2 miejscowych wet i ich zdania sa rózne,więc zapytam
      > raz jeszcze:- czy na pewno, nie mozna zarazić sie tymi pasożytami przez ślinę
      > i ogólny kontakt typu zbawa, wspólne spanie?

      Niestety, nie zgodzę się. Owszem, można się tymi pasozytami zarazić. Toksokara
      może być niestey groźna dla malych dzieci. DLatego odrobaczcie suczkę jak
      najszybciej. Na szczęście takie zoonozy nie zdarzaja sie zbyt czesto, ale
      czasami sie niestety zdarzaja i trzeba o tym pamietac.
      Jesli chodzi natomiast o inwazje pierwotniacza, to wszystko zalezy od
      konkretnego gatunku pierwotniaka z jakim mamy do czynienia - niestety nie
      napisałaś o którą konkretnie Isosporę chodzi, bo nie wszystkie są zaraźliwe dla
      ludzi.

      > -czy pasożyty te tylko żyją w psie a nie zagrażają jego zdrowiu?

      Owszem, zagrażają jego zdrowiu. Moga powodować np. przewlekłe biegunki na
      przemian z zaparciami, moga wywołać nawet silną obfitą krwistą biegunkę.

      > -czy szczepienia wykonane w czasie poprzednich odrobaczeń 'załapały',

      Czy w czasie poprzednich szczepien suczka miala jakies objawy chorobowe, np.
      biegunke albo widoczne robaki w kale i czy te odrobaczenia zosatly wykonane
      PRZED szczepieniami?

      zostało
      > nam jeszcze szczepienie na wścielkizne robić je teraz, czy czekac na
      > wyleczenie psa?

      Może jednak lepiej byłoby go zaszczepić już odrobaczonego. Chory pies może się
      nie uodpornić po podaniu szczepionki.


Pełna wersja