Ropomacicze - podstepne chorubsko

09.02.07, 17:20
Chcialam sie tylko podzielic dzisiejszymi przezyciami i uczulic wlascicieli
suczek zeby na nie uwazali. Pisalam na tym forum pare dni temu, chcialam sie
poradzic zanim pojde do weta bo suczka sie strasznie drapala i byla pobudzona.
pierwsza diagnoza - alergia. Potem do kotlowania poscieli i dyszenia doszedl
nadmierny apetyt i opuchniety brzuszek, a przy badaniu u weta sie okazalo ze
psica zaczela produkowac pokarm. ja w ogole to przeoczylam. tydzien leczenia
srodkami na uspokojenie, duzo specerow, malo jedzenia i sunia od razu lepiej
sie poczula. ale dzis mialysmy sie pokazac. poszlam tym bardziej,ze od wczoraj
zaczela sie intensywnie wylizywac i plamic, jakis uplawy czy cos. jak tylko
lekarz zobaczyl wydzieline i omacal brzuch podjeta byla decyzja o operacji.
ropomacicze i to w zaawansowanej formie. macica psicy byla wielkosci, ja wiem,
jak podwojna piers z kurczaka ( troche kiepskie porownanie ale zeby
zobrazowac). lekarz ktory operowal sam byl w szoku. bo sunia nie miala
charakterystycznych objawow. goraczki zero, apetyt w normie, a nawet za
bardzo, nic ja nie bolalo, ani przy badaniu ani w domu - wywijala fikolki na
lozku kotlujac posciel i cala byla szczesliwa. wyniki badan krwi tuz przed
operacja pokazaly ze jest w swietnej formie, a ma 14 lat. teraz lezy na swoim
poslanku i odsypia. wszystko poszlo dobrze. w kazdym razie zwracam uwage na
ten problem bo moglo sie skonczyc nie wesolo. pozdrawiam
    • pestka2011 tak, wiem,chorobsko sie pisze przez o z kreska :P 09.02.07, 17:24
    • avasawaszkiewicz Re: Ropomacicze - podstepne chorubsko 09.02.07, 17:37
      Jak się teraz czujecie??? Mam nadzieje, że dostałyście środki przeciwbólowe???
      3majcie się dzielnie.
      Ja też przyłączam się do postu aby wszyscy zwracali uwagę na swoje samiczki.
      Pozdrawiam i daj znac jak tam - ava
      • pestka2011 Re: Ropomacicze - podstepne chorubsko 10.02.07, 12:22
        trzymamy sie dobrze :] na odchodnym wczoraj dostalysmy 3dniowy antybiotyk i
        zastrzyk przeciwbolowy. dzis bylysmy zeby w lecznicy zeby sie pokazac i zdjac
        wenflon, w pon po kolejna porcje antybiotyku. psica czuje sie zadziwiajaco
        dobrze. wczoraj wieczorem sama na spacerek poszla, a dzis juz chciala fikolki
        na lozku wyczyniac :P zdaje sie zupelnie nie wiedziec co sie stalo i po co ma
        zalozone ubranko na brzuch. troche poplakiwala wczoraj ale dzis juz jest ok.
        pani doktor powiedziala ze wszystko ladnie wyglada i wszytsko jest ok. pozdrawiam
Pełna wersja