Dodaj do ulubionych

Są dobrzy ludzie....Ile nas jest?!

12.02.07, 02:04
Jak w temacie. Zwierzaki, a w moim przypadku moje kociaki i świnka morska są
cudowne. Tak niewiele wystarczy, by przywrócić uśmiech, gdy jest się
zdołowanym. A gdy zaczną się łasić i mruczeć do ucha.....
Jednak nie dla wszystkich z nas zwierzaki są wspaniałymi kompanami.Podam wam 4
przykłady z mojego życia. Otóż mam 4 kociaki:
1. Dwójka z nich to bracia. Ich matkę ktoś wyrzucił z domu, bo była w ciąży.
Znalazłam je w piwnicy i dokarmiałam, a potem wzięłam kociaki do domu. ( matki
nie dałam rady :(
2. Jeden z nich spadł z mniej więcej 4 metrów. Ludzie przechodzili obok
malutkiego kociaka, i nikt się nie zainteresował. Teraz ma 3 lata i śpi
właśnie u mnie na kolanach :)
3. Czwarta kocia znajda zamieszkiwała u sąsiadki na działce, lecz razem z
matką i bratem zostali otruci przez jakiegoś bydlaka. I tylko mój kociak
przeżył, ( teraz przez trutkę stracił węch, i niemal całkiem głos)
4. Nasza ukochana 8 - letnia sunia została otruta przez sąsiada, który
wcześniej otruł kilkanaście kotów.

Naprawdę mi mogę pojąc jak można być tak nieczułym, i pozbawionym uczuć.
Szczerze mówiąc, nie wiem czemu to napisałam. Może żeby udowodnić, ze są
ludzie, którzy nie przejdą obojętnie, obok potrzebującego pomocy zwierzaka.
A czy ktoś z was, ma podobne doświadczenia? Własne lub znajomych?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka