amica7
16.03.07, 17:10
Mieszkam sobie w bloku na pięterku.Na drugim pietrze rodzinka z wilczurem,na
parterze rodzinka z kundelkiem.Chodzą sobie te rodzinki do pracy na pierwszą
zmianę.Kochaja się bardzo.Wyszło tak, że ja co trzeci dzień pracuję w nocy i
potrzebuję po pracy przespać się w dzień.Niestety nie mogę.Milusińscy moich
sąsiadów pozostawiani są sami w domach na osiem godzin.Wyją i szczekają
nieludzko(zwierzęco).Szlag mnie jasny trafia.Rozmowy z
sąsiadami "przyjacielami" zwierząt nic nie dają,bo "to co my mamy zrobić,z
pracy się nie zwolnimy".
Czy ja mam się bić z sąsiadami czy może rozprawić się z psami.