agresywny kot:/

17.03.07, 20:29
Witam! Od września tego roku mam kocurka (juz wykastrowany), obecnie ma około
9 miesięcy. Przyplątał się do mojej kuzynki, a my go przygarnęliśmy. Kotek
niestety jest dość sgresywny. Na co dzień głównie śpi,je,łasi się,szaleje jak
to kotki..tzn jest to mój pierwszy kot, ale słyszłał, że koty szaleją, skaczą
biegają po całym mieszkaniu, mają takie odloty;) no i wiem, ze też drapią i
gryzą, ok. Tylko, że mój kociak, nagle,bez konkretnego powodu robi taką swoją
groźną minę rzuca się, skacze do rąk...jego taktyka wygląda tak: wbija się
pazurami przednich łap w rękę, gryzie dłoń, a pazurami tylnych łap drapie
rękę aż do krwi, naprawdę sprawia mi to straszny ból i przykrość, bo nie
lubie go wtedy bardzo, zamykam go wtedy w łazience,jeśli uda mi się go
oderwać, bo wszczepia się naprawdę mocno, przyznaje, ze dostał też ode mnie
za to kilka razy:/ Nie wiem skąd u niego takie zachowanie, jeszcze zaznaczę,
ze zachowuje się tak od samego początku, więc to chyba nie nasza
wina..mieszkam w szeregowym domku, kot wychodzi czasem na balkon, ale na dwór
go jeszcze nie wypuszczam, jeszcze nie był szczepiony na wścielkiznę...Kilka
razy wyszłam z nim na smyczy, chociaż niezbyt mu się do podoba, czołga się a
nie chodzi;) Miał ktoś moze podobny problem??
    • itaka5 Re: agresywny kot:/ 17.03.07, 20:33
      aha..początkowo myślałam, ze to z nudów, taki sposób na zabawę, więc kupiliśmy
      mu różne kocie zabawki: myszki, pileczki, drapak...a ostatnio taki mini plac
      zabaw dla kotów..nic. Dalej ma takiw swoje dni agresji..Zdarza się, że przez 2
      dni jest całkiem spokojnym, ale potem nie daje nam normalnie funkcjonować:/
      • misia007 Re: agresywny kot:/ 18.03.07, 11:59
        Radzę zafundować sobie drugiego kota.Kocie zabawy polegaja własnie na
        walce.Nasze chlopaki leją sie praktycznie codziennie a potem zadowoleni lizą sie
        nawzajem.Coz tak konstrukcja psychiczna.Dodam, ze do nas maja tylko przyjazne
        uczucia i oczekuja wyłacznie pieszczot.
        • itaka5 Re: agresywny kot:/ 18.03.07, 14:24
          Dziękuję za radę. Szczerze mówiąc myślałam o tym...muszę to jeszcze przemyśleć:)
          • mist3 Re: agresywny kot:/ 18.03.07, 20:25
            ja tez polecam drugiego kota
            na razie polecam nastepujaca metode (bo tak szaleje wiekszosc kotkow -
            maluchow). jak widzisz objawy ataku (powiekszone zrenice, uszy do tylu) to po
            prostu odejdz od kota, jesli zaczyna sie to dziac w czasie zabawy - to samo.
            jesli kot juz cie trzyma za reke - pacnij go jednym palcem u nasady nosa -
            jakbys byla mama karcaca kota lapka i powiedz glosno NIE WOLNO. ignoruj kota,
            nie baw sie z nim jakis czas zeby wiedzial, ze ci sie to nie podoba.
            O kotach pocztaj tez tu:
            forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
          • medea50 Re: agresywny kot:/ 22.03.07, 16:05
            itaka pozwol mu wychodzic na dwor,to jego postawa sie zmieni.Jezeli jest u was
            juz pare miesiecy ,to nie ma obawy z pewnoscia znajdzie droge do domu.Przez rok
            moj kot siedzial w domu bal sie wyjsc nawet przez otwarte okno.Z czasem nabral
            odwagi i wyskakiwal aby poruszac sie tylko w obrebie domu.Teraz robi calonocne
            wypady i jest juz zrownowazony,bo przyroda dostarcza mu emocji i walki.
      • kocica27 Re: agresywny kot:/ 21.03.07, 15:42
        Wow, a co to jest mini plac zabaw dla kotów?
        • itaka5 Re: agresywny kot:/ 21.03.07, 20:02
          hehe, może troche przesadziłam z tym określeniem;) chodziło mi o taki duży
          drapak, ma tam budkę, taki walec, w którym np.może się położyć i drabinkę;)
          • babka71 Re: agresywny kot:/ 22.03.07, 14:53
            kot jest młody nakładaj rekawiczkę skórzaną jesli widzisz, ze ma ochotę na taki
            rodzaj zabawy i po kłopocie 5 min. wyładuję się, wyszaleje, zmęczy i
            spoko..tylko, Ty musisz być tym dominującym podczas zabawy..
            pozdrawiam
    • lady68 Re: agresywny kot:/ 23.03.07, 12:12
      ja nie raz radziłam sie w tej sprawie na forum. Moja kota jest juz u nas 4 rok.
      Niestety pierwsze dwa lata były bardzo ciezkie, nie mam pojęcia dlaczego taka
      była. Od początku tak sie zachowywała. Strasznie polowała na nogi, miałam
      podrapane do krwi aż sie w pracy pytali co mi się stało. Fakt kot jest młody ale
      musisz wykazać bardzo dużo cierpliwości i dać mu dużo miłości. Widocznie to jest
      kot od dzikich rodziców a nie domoowych dlatego jego zachowanie jest właśnie
      takie. Oczywiście młode koty maja prawo tak sie zachowywać ale bez przesady.
      Ja poradziłam sobie w ten sposób że jak tylko zaczęła mnie atakować, czyli
      atakować nogi lub skakac na łózko i gryżć ręce, że wywalałam ją z poślizgiem za
      dzrzwi i zamykałam. Po 5-10 min otwierałam i ignorowałam kotke, udawałam
      obrazona. Poza tym kup sobie takie małe sikawki teraz prze świetami jest tego
      pełno, jak tylko zaatakuje od razu psikaj. To sa sprawdzone metody. Jesdzcze
      oczywiście sterylizacja troche pomogła. Oczywiście ma odbicia do dzisiaj ale wie
      co ja za to czeka.
      Nie poddawaj się będzie dobrze.
      • cat_s Re: agresywny kot:/ 23.03.07, 14:31
        itaka5 napisała:

        Witam! Od września tego roku mam kocurka (juz wykastrowany), obecnie ma około
        9 miesięcy. Przyplątał się do mojej kuzynki, a my go przygarnęliśmy. Kotek
        niestety jest dość sgresywny. Na co dzień głównie śpi,je,łasi się,szaleje jak
        to kotki..tzn jest to mój pierwszy kot, ale słyszłał, że koty szaleją, skaczą
        biegają po całym mieszkaniu, mają takie odloty;) no i wiem, ze też drapią i
        gryzą, ok. Tylko, że mój kociak, nagle,bez konkretnego powodu robi taką swoją
        groźną minę rzuca się, skacze do rąk...jego taktyka wygląda tak: wbija się
        pazurami przednich łap w rękę, gryzie dłoń, a pazurami tylnych łap drapie
        rękę aż do krwi, naprawdę sprawia mi to straszny ból i przykrość, bo nie
        lubie go wtedy bardzo, zamykam go wtedy w łazience,jeśli uda mi się go
        oderwać, bo wszczepia się naprawdę mocno, przyznaje, ze dostał też ode mnie
        za to kilka razy:/ Nie wiem skąd u niego takie zachowanie, jeszcze zaznaczę,
        ze zachowuje się tak od samego początku, więc to chyba nie nasza
        wina..mieszkam w szeregowym domku, kot wychodzi czasem na balkon, ale na dwór
        go jeszcze nie wypuszczam, jeszcze nie był szczepiony na wścielkiznę...Kilka
        razy wyszłam z nim na smyczy, chociaż niezbyt mu się do podoba, czołga się a
        nie chodzi;) Miał ktoś moze podobny problem??


        Witaj,
        Powiem może tak, i postąpisz oczywiście, jak uważasz...
        "Użytkuję" już trzeciego kota (w ciągu ostatniej dekady). Od kilku lat "użytkuję" kota, który po prostu przylazł na parapet i zamiauczał. Więc specjalistą 'kocim' nie jestem w żadnym razie.

        Ale:
        Wiem już, że każdy kot, który mieszka ze swoim właścicielem - uczy się.
        Uczy się, na co może sobie pozwolić, na co pozwoli mu jego pan / pani...;

        Podstawą uczenia się są procesy warunkowania. Czyli - uczenia / kojarzenia pewnych bodźców z pewnymi zachowaniami.

        Jeśli kot wykonuje pewne zachowania zgodne z Twoimi preferencjami - chwalisz go, głaszczesz, przemawiasz do niego ciepłym tonem głosu... - to kota uczy, że za pewne zachowania otrzymuje nagrodę...
        A za inne zachowania - drapanie, gryzienie, brykanie - kot się musi na podobnej zasadzie nauczyć, że nie otrzymuje od swojeje pani/pana pozytywnych bodźców - a otrzymuje bodźce negatywne. Konsekwentnie.

        Po wieloletnich doświadczeniach ze swoimi trzema kotami utrzymywać będę, co następuje: nie ma "złych" czy "wrednych", czy "złośliwych" kotów... są tylko koty źle wychowane. Przez niekonsekwentnych właścicieli. Ot, co.

        Pozdrawiam i życzę powodzenia
        cat_s
    • itaka5 Re: agresywny kot:/ 25.03.07, 13:51
      Dziękuję Wam bardzo za rady:)) dam znac za jakis czas, czy udało mi
      się "wychować kotka"
Pełna wersja