agusja
30.03.07, 20:17
w gazecie byl artykul o markecie w Chinach.Byly tam zywe zwierzeta na zupe z
wezy tygrysow itd z tym ze te zupy wcale nie sa z wezow i tygrysow tylko z
kotow i psow.Jak bedziecie w Chinach to wezcie ze soba jedzenie i nie jedzcie
w knajpach.Koty i psy byly wcisniete w male klatki na scisk ze nie mialy jak
sie ruszyc,czymkolwiek ruszyc.W dodatku klienci oczekiwali ze ''miesa''ma byc
swieze czyli nie martwe wiec psy np byly klute pretami w glowe i sie powoli
wykrwawialy.Najbardziej popularna jednak metoda bylo zatluczenie zwierzecia
kijami i wkladanie do siatki dla klienta.Poprostu masakra.W dodatku,pisano,ze
obroncy praw zwierzat nie moga poki co z tym nic zrobic.
Co za okropiensta sie na tym swiecie dzieja to mi sie w glowie juz przestaje
miescic.