Dodaj do ulubionych

kaftanik dla kota - fenomen ?

16.04.07, 00:39
czy ktos moze mi wyjasnic na czym polega ten fenomen, ze po nalozeniu
kaftanika kotek zachowuje sie jak inwalida ? nie potrafi chodzic, chwieje sie
,przewraca..... specjalnie sprawdzilem - kaftanik ma wystarczajaco duzo luzu
aby nie ograniczac ruchow konczyn a mimo to kot nie potrafi sie w nim
poruszac... malo tego, po zdjeciu kaftanika przez pewien czas kotek "uczy" sie
stabilnie chodzic....

na czym to polega ? czy kaftanik (swiadomosc kotka, ze ma obce cialo na sobie)
zaburza osrodek ruchu ? albo inny osrodek stabilizacji ruchowej kotka ?
moja kotka w dodatku zaraz po zalozeniu kaftanika dostaje drgawek jakby ze
strachu (przed czym ?)

jestem bardzo ciekaw...
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: kaftanik dla kota - fenomen ? 16.04.07, 22:04
      Drgawki to zapewne falowanie sierści - futerko kota jest w ciągłym ruchu (choć
      są to ruchy mikroskopijne), poza tym ma swoją wentylację, itp. Co do ruchu -
      kotka czuje ciało obce, to tak jakby nam założyć gips czy kołnierze - też musimy
      się uczyć chodzić. To że kicia zachowuje się jak inwalidka to też normalne -
      kotka czuje się niepewnie w obcym materiale, poza tym zakładanie kaftanika wiąże
      się z blizną po jakimś zabiegu, co jest nie bez znaczenia. Jest też teoria, że
      kicia bierze nas na litość - 'o ja biedna nieszczęśliwa, co mi zrobiliście',
      choć słyszałam o kotkach, które szalały i w kaftaniku. Moja kicia po zdjęciu
      kaftana przez kilka chwil chodziła niepewnie (jakby nie mogła uwierzyć w swoje
      szczęście), potem wylizała futro (nigdy jeszcze tak długo się nie myła), a potem
      jak dostała speeda to myślałam, że się nie zatrzyma :) Więc trzeba przetrzymać,
      konsekwentnie przez te kilka dni kaftanik niech będzie ubrany (ściąganie i
      ubieranie jest o wiele gorsze) - a potem i tak mała wróci do normy :)
      • color Re: kaftanik dla kota - fenomen ? 17.04.07, 15:58
        te drgawki trwaja kilka minut (przy lagodnym uspokajaniu i glaskaniu
        pokrzywdzonego) ogonek podkulony miedzy nozkami - to chyba jednak ze strachu, ze
        ktos kotka zniewala :)
        swiadomosc kotka, ze ma "cos" zalozone na przednie nozki (rekawki) wyzwala
        odruch przechodzenia przez przeszkode totez kotek przednie lapki unosi do gory
        jakby przez cos przechodzil... tylne z kolei ma rozstawione jakby sie bal, ze
        sie przewroci (i tak sie przewraca) - jakos wydaje mi sie ze te kupne kaftaniki
        u weterynarzy sa zle skonstruowane tzn. nie potrzebnie sa te rekawko-nogawki bo
        mimo iz nie uwieraja (sa wystarczajaco luzne i elastyczne) to poprzez
        przyleganie do konczyn wyzwalaja takie wlasnie reakcje...

        jeszcze jedno spostrzezenie: kotek chodzi przy scianach, przy meblach - szukajac
        jakby oparcia co by sie nie przewrocil, ale najbardziej przykre jest to ze
        godzinami siedzi w jednym miejscu (w kącie, w pudelku) i patrzy "w sina dal"...
        po zdjeciu kaftanika faktycznie, pierwsze co robi to wylizanie futerka (jakby na
        zapas)... no coz, jeszcze 5 dni trzeba przecierpiec
        (o ile nie dluzej bo jeden szef zewnetrzny niestety sie naruszyl....)
    • kasia-k Re: kaftanik dla kota - fenomen ? 18.04.07, 10:45
      kot się przyzwyczai

      moja mała chodziła przez 10 dni w kołnierzu
      pierwszego dni kot szalał, drapał, miałczał (weterynarz powiedział aby to
      przetrzymać i nie LITOWAĆ SIE)
      przez kolejne dni kicia była najbardziej grzecznym, przytulastym, kochanym
      kociakiem z łbem spószczonym w dół.

      Po 10 dniach zdjeliśmy kołnierz i mamy z powrotem zwariowanego, rozbrykanego,
      psotnego kota


      Moja rada:
      to co usłyszałam od weta
      NIE LITOWAĆ SIĘ i dać świety spokój kotu, nie zwracać na niego uwagi
      lepiej niech się pomeczy kilka dni niż ma sobie zrobić krzywde

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka