witajcie ja w sprawie kotka

07.05.07, 08:48
moja sasiadka wyrzucila na smmieci 4 rodzenstwa a matke zostawila dla siebie
ja mam jednego z nich wet mowi ze ma ok 2 tyg karmie go karma dla kociat od
weterynarza siusiu robi ale cos ma problemy z kupka masuje brzusio ale nadal
nic co robic?nie dawno co oczka otworzyl przemywam je letnia woda bo ma taka
ala ropke weterynarz powiedzial ze narazie jest zdrowy ale co z ta kupka??
powiezcie doradzcie nie chce by cos mu sie stalo
    • hesperidae Re: witajcie ja w sprawie kotka 07.05.07, 08:59
      niestety musisz cierpliwie po kazdym nakarmieniu kociaka masowac mu brzuszek
      watka zwilzona w cieplej wodzie (imitacja jezyka mamy). bedzie dobrze, u nas
      odchowala sie tak cala gromadka osierocona w jednym z pierwszych dni zycia,
      potrzebujesz tylko czasu i cierpliwosci, bo takie maluszki powinno sie karmic i
      "zalatwiac" co ok. 2 godziny...

      a sasiadke to bym zglosila do TOZ-u, jak mozna tak na smietnik :(((
      • jasmina221 Re: witajcie ja w sprawie kotka 07.05.07, 09:13
        i tak go wlasnie karmimy ale martwie sie z ta kupka sa problemy sisuisu
        normalnie robi masuje go po brzuszku naprawde nie che by cos mu sie stalo jest
        taki malutki
        • hesperidae Re: witajcie ja w sprawie kotka 07.05.07, 09:27
          wiesz co, ja kociaki karmilam mlekiem dla niemowlat w proszku... rozrobionym z
          mniejsza iloscia wody niz dla dziecka... nie wiem co to za mleko dla kociat,
          ktore mu podajesz, ale moze maluszek zle je trawi?
          moze sprobuj jeszcze masowac mu okolice odbytu, zey go bardziej pobudzic.

          czy ten weterynarz, o ktorym wspomnialas w pierwszym poscie widzial kotka? moze
          on jest w stanie cos wiecej Ci powiedziec?

          a co z pozostalymi kotkami - wspomnialas, ze byly 4?
          • jasmina221 Re: witajcie ja w sprawie kotka 07.05.07, 09:30
            sa u mojej kolezanki ale tez maja wlasnie problemy z zalatwianiem sie tak
            weterynarz widzial go powiedzial ze jest zdrow i by masowac brzuszek nic wicej:
            ( a mleko jakie mu podaje to felinemilk tam tez go masuje i d;ategop sie martwie
            • hesperidae Re: witajcie ja w sprawie kotka 07.05.07, 09:50
              a od kiedy w ogole kotek jest u Ciebie?
              jesli siusia, to niezle, choc dobrze by bylo tez zeby zrobil kupke.
              jak go masujesz? trzeba dosc ostroznie, ale jednak energicznie zeby go pobudzic
              do zrobienia tej kupki (od brzuszka w kierunku odbytu).
              moze poloz mu do legowiska termofor albo butelke z ciepla woda, no nie wiem
              normalnie masowanie brzuszka zalatwia sprawe...
              • jasmina221 Re: witajcie ja w sprawie kotka 07.05.07, 09:56
                okraglymi ruchami go masuje a kotek jest u mnie 3 dzien postaram sie bardziej
                energiczniej go masowac boe sie ze moge mu krzywde zrobic bo to takie male
                jest.a do pudelka bo tam go trzymamay wkladamy sloik z goraca woda zawiniety
                recznikiem.martwie sie zobaczymy pojde do zoologicznego sie spytac dowiedziec
                moze ona cos doradzi mi mam taka zaufana tam psrzedawczynie bo u mnie w domu
                mam jeszcze psa rocznego kundelka malego pomieszanego z jamnikiem swinke morska
                i malego ptasnzika takie male zoo:) kotka jak odkarmimy to pojdzie do mamy
                mojego chlopaka zgodzila sie go wziasc jest u nas tylko na odchowanie z moim
                chlopakiem calky czas nad nim czuwamy
                • hesperidae Re: witajcie ja w sprawie kotka 07.05.07, 10:08
                  wiesz, jesli kotek jest naprawde malenki to moze to jest kwestia niezalatwiania
                  sie jeszcze.
                  tzn. kocie noworodki robia pierwsza kupke czasem dopiero po kilku dniach zycia,
                  a i wtedy ta kupka nie przypomina za bardzo kupki (rzadka i maluuutka).
                  weterynarz ocenil wiek kociaka na ok. 2 tygodnie, ale on moze byc jeszcze mlodszy.
                  jezeli kocieta byly na smietniku, bez mamy, i nie jadly, to moze tez miec wplyw
                  na to, ze jeszcze sie nie zalatwily.

                  a skad jestes? moze masz kogos znajomego (moze zapytaj w tym sklepie zool.) kto
                  ma karmiaca kotke? czasem takiego kociaka mozna podrzucic kotce na wychowanie
                  (jesli go przyjmie).

                  trzymam kciuki i wierze, ze uda Ci sie "zalatwic" maluszka :) cierpliwosci :)
                  • jottka Re: witajcie ja w sprawie kotka 07.05.07, 11:22
                    fakt, rada, żeby znaleźć zastępczą kocią mamę jest najlepsza - ale jeśli nie, to
                    ja bym na twoim miejscu kontaktowała się przede wszystkim z wetem, który maluchy
                    widział i jego pytała o zdanie i ew. pomoc. tzn. pani w sklepie zoo oczywiście
                    może mieć imponujące doświadczenie, ale lepiej na zimne dmuchać w wypadku
                    takiego maleństwa, niech się lekarz wypowie.

                    a poza tym koci brzuszek masuje się, z tego co ja wiem, nie kolistymi ruchami
                    (to małe ludzkie dzieci:), tylko pionowo, leciutko naciskając od kociego pępka w
                    dół (w jedną stronę), bo kocia mama tak językiem sunie po brzuszku pociechy
    • rezurekcja mleko dla kocich niemowlat 08.05.07, 00:12
      podobno krowie jest nieodpowiednie, na szczescie w sklepach dla zwierzat mozna
      nabyc mleko dla kociat.
    • hesperidae i co z kotkiem? n/t 08.05.07, 08:18
Pełna wersja