liste_k
10.05.07, 13:31
Chciałam się wyżalić...
Jestem nowa na tym formu, więc wybaczcie moją infantylność...
Wczoraj wybrałam się z narzeczonym po zakup psiaka - szczeniaka Jacka
Russella, miał 6 miesięcy. Wyglądał prześlicznie, zauroczył mnie od
pierwszego spojrzenia. Od razu powiedziałam do narzeczonego, że musimy Go
wziąć - jest ślicznmy i ogólnie jest piękny. On Go widział już wczesniej i
też był tego samego zdania.
Taki jakiego chcieliśmy - wesoły, umaszczenie w kolorze brązowym, psa (nie
sukę). Spełniał wszystkie nasze wyobrażenia. O wszystkim pomyśleliśmy - że go
ukochamy, rozpieścimy - On był taki słodki.
Nie zraziło nas nawet to, że jak już wracaliśmy z naszym "dzieckiem" mieliśmy
pięć postojów - ze stresu, czy też z choroby lokomocyjnej - wymiotował nam.
Było sprzątanie - wycieranie pyszczka i jedziemy dalej. I kolejny
przystanek :)
Stwierdziliśmy, że musimy pojechać do jakiegoś zoologicznego, aby zakupić mu
wyprawkę - bo nie mieliśmy nic...
Kupiliśmy miseczki, jedzenie, materac do spania dla Milo( tak się nazywał)
obroże, smycz... i podszedł do nas sprzedawca - Jaki Ty piękny jesteś, a jaki
wystraszony, dan ci ciasteczko. Nie chciał taki był zestresowany.
Ale pan do nas z takim tekstem - ładnego macie tego psiaczka, ale on to chyba
stał obok Jacka Russella... Powaliło nas to...
Ale stwierdziliśmy, że się może nie zna, przełkneliśmy to... Zajżał do Jego
książeczki, a on na to - migusiem do weterynarza, on ma tylko jedno
szczepienie, trzeba odrobaczyć i takie tam...
Ok zapakowaliśmy się do auta i pojechaliśmy.
Pani weterynarz powiedziała, że ładnego mamy kundelka. Że Milo to może i
kiedyś był Jackiem :)
Rozbroiło nas to. Sprzedawca, ok, przełkneliśmy go... ale już nie
weterynarza...
Luby zadzwonił do dziewczyny od której kupiliśmy Milo i powiedział co o tym
sądzi.
I z cięzkim bólem serca oddaliśmy go...
Wszystko byłoby ok, ale my daliśmy za niego 1100zł :( Za kundla ??
Tak mnie w sobie rozkochał, że żal mi serce ściska... Miał tylko 6 miesięcy...
Poradźcie coś...
Chciałabym go mieć spowrotem... Ale nie za tyle kasy :(
Bardzo dziękuję za przeczytanie
Iwona