Pies NIE potrafi się bawić-jakie przyczyny

15.05.07, 15:26
Witam,
mam ponad trzyletnią suczkę, jest z nami od ponad 6 m-cy, wzielismy ja ze
schroniska.
Ogólnie jest przeukochanym i przesłodkim psem, ale w ogóle nie potrafi sie
bawić.

Zupełnie nie jest zaintersowana zabawa "w rzucanie" czegolowiek. Panicznie
boi się swojej piłeczki, ucieka od niej. Patykami itp się po prostu nie
intersuje.
Czasami udaje się ją namówić na gonitwe lub bieganie, ale to trwa moment i ma
dość.
Co może być przyczyną takiego zachowania?
jakies złe doświadczenia (nie znamy dokładnie je przeszłosci), leniwy
charakterek, czy może my jej jakoć nie potrafimy zmobilizować? odpowiednio
zachecić...
Mój poprzedni pies był z nami 16 lat i chętnie się bawił, biegał,
podgryzał..Oczywiście do pewnego wieku, po 12 roku zycia chęc do zabawy
zmalała, ale suczka ma ok. 3 lat, więc do starości daleka droga...
    • blue.berry Re: Pies NIE potrafi się bawić-jakie przyczyny 15.05.07, 15:58
      jak sama piszesz sunia jest ze schroniska i nie znacie jej przeszlosci.
      najwidoczniej jej los ulozyl sie tak ze niegy nie miala okazji sie bawic, nie
      zostala tego nauczona i najwidoczniej teraz tego nie potrzebuje.
      rzucana pilka moze kojarzyc jej sie z kamieniami - moze ktos rzucla w nia
      kamieniami? podobnie moze byc z kijami do aprotu. a zabawek jako tako moze nie
      rozumiec - ich przeznaczenia i frajdy plynacej z zabwy.
      to nie jest rzadkosc - pare miesiecy temu zajmowalam sie psem (ok 4 lat). nie
      mial najmniejszego pojecia do czego sluza zabawki. nawet nie chcial zadnej
      wziasc do pyska. podobnie bylo z kijkami. aktualnie pies jest u fantastycznej
      rodziny - zabawy kijami nauczyl sie od suczek z ktorymi mieszka. zabawkami nie
      bawi sie chyba do dzisiaj. niedawno tez mialam pod opieka sunie ze schroniska
      (2 lata) - po jej zachowaniu bylo widac ze jedyne co zna to kijki i kosci do
      ogryzania. wszelkie gumowe zabawki na poczatku kompletnie ją nie interesowaly.
      (zreszta podobnie jak nie za bardzo interesuja ja spacery - no chyba ze do
      towarzystwa jest moj pies albo przez caly spacer bawisz sie z nią kijkami).

      mysle ze musicie generalnie sie z tym pogodzic. i uzbroic w cierpliwosc. na
      razie odpuscie sobie aportowanie - ta sa gwaltowne ruchy i moga sie zle
      kojarzyc. bardziej bym probowala zabaw w domu - z tym ze wymaga to od was czasu
      i troche aktorstwa by suni pokazac jak fajnie mozna sie bawic pilka czy jakas
      maskotka. moze warto jej kupic jakies kosci czy gryzaki? mozna siadac na jej
      legowisku i samemu bawic sie jakims piszczakiem - moze w ten sposb sie ja
      zacheci do zainteresowania sie zabawkami. moze wrto by spotykala sie z innymi
      psami. to czasem dziala najlepiej. np. moj pies ktory nigdy niczym na spacerach
      sie nie bawil, teraz od kiedy ma kolezanke, potrafi caly spacer nosic
      ukradzione jej zabawki:))

      natomiast jesli sunia meczy sie bieganiem czy skakaniem to moze przyczyna tkwi
      w jakims fizycznym urazie? moze ma dysplazje albo jakies inne problemy?

      pozdrawiam
      • gocha221 Re: Pies NIE potrafi się bawić-jakie przyczyny 15.05.07, 16:07
        Dziekuje Ci bardzo za odzew:)

        Sunia jest od początku pod opieka weta, nigdy zadnych problemów z "aparatem
        biegowym" nie stwierdził.
        Ale moze przy najbliższej wizycie poprosimy, by ja pod tym katem obejrzał.

        Kija i prób aportowania zupełnie sie nie boi, po prostu patrzy na nas jak na
        parę idiotów i idzie wachac sobie kwiatki :)

        Probowlaiśmy jej pokazywać, ze mozna się bawić zabawką, nawet smarowaliśmy je
        mięsem, wrzucaliśmy smakołyki do środka (sunia jest strasznym obżarciuchem),
        niestety bez sukcesów.

        Może pomysł ze znalezieniem jej towarzysza zabaw jest dobry, choć na spacerach
        zauwazylam, ze 99% psów traktuje bardzo przyjaźnie, idzie powiedziec
        psie "dzien dobry" i przestaje sie psem intersować, nawet jesli tamten jest
        skory do zabaw.
        Wyraźnie lubi tylko jednego pieska, który akurat ma pana-dresiarza, wiec nie
        wiem czy się odważe odezwać i zaproponowac play-dates dla naszych psów :))

        Jeśli ktos ma jeszcze jakieś pomysły, ciekawe zabawy, to czekam na inne porady.
        • blue.berry Re: Pies NIE potrafi się bawić-jakie przyczyny 15.05.07, 16:32
          widze ze zrobiliscie juz i tak sporo:)a wlasnie myslalam o takiej zabace
          wypelnianej smakolykami.
          moze "ten typ tak ma"?
          wiem ze to moze byc troche rozczarowujace, ale na szczescie nie jest to jakis
          powazny problem. moze suni trzeba dac jeszcze wiecej czasu? moze z czasm
          przyjdzie ochota na figle. a moze jest po prostu tak spokojna ze nie ma potrzeb
          do brykania? a moze na razie Wy i dobry, spokojny dom sa dla suni wystarczajaca
          atrakcja? a jak reaguje na kosci i rozne ususzone uszy itp?

          swoja droga - moj pies zawsze w temacie "kijki i aport" patrzyl na nas jak na
          idiotow:))
          • gocha221 Re: Pies NIE potrafi się bawić-jakie przyczyny 16.05.07, 08:37
            To nawet nie chodzi o to, ze jest rozczarowujace, naprawde.
            Tylko czasem siedzimy i myslimy: "a jeśli nie jest szczęśliwa?, a jeśli jej
            się z nami nudzi, a jeśli wymyślamy głupie zabawy" itp.
            Gdybym miała pewnośc, ze ten typ tak ma i jej z tym na 100% dobrze, to niech
            sie nie bawi w ogóle.
            Świńskie uszy i sztuczne kości ma w najwyższej pogardzie :)
            Za to gotowana kosteczka wołowa z dużą ilością mięsa to jest to, co piesek
            sobie chwali:)

            A jest bardzo spokojna, to prawda. jak pisałam jest z nami ponad pół roku i
            szczeknela chyba 2-3 razy przez ten czas. Jak ktos np. dzwoni do drzwi, to
            tez "idzie otworzyć",przechyla główke i patrzy kto to przyszedł:) I to cała
            reakcja.
            Dawanie brzuszka do pogłaskania zajeło jej ok 4 miesięcy, może na ew. figielki
            potrzebuje jeszcze więcej..
            Dzięki :)
            • tetlian Re: Pies NIE potrafi się bawić-jakie przyczyny 16.06.07, 08:53
              Minie rok, i zapomni o przeszłych stresach. Wtedy zacznie się bawić. Potrzebuje
              tylko dużo ciepła.
              • armagon Re: Pies NIE potrafi się bawić-jakie przyczyny 17.06.07, 00:36
                O jaki specjalista, widzę, ze Ty najwyrazniej WIESZ. :)))))))))))
    • zielony.groszek1 Każdy psiak... 16.05.07, 08:42
      Każdy psiak potrafi się bawić i bawi sie, tylko czasem robi to po swojemu, po
      psiemu, a my chcielibyśmy aby bawił się po naszemu.
      Nie zawsze psiaka uszczęśliwia to, co nam sie wydaje.
      Waszą sunię jest kochana i na pewno jest szczęśliwa.
      • gocha221 Re: Każdy psiak... 16.05.07, 08:46
        No może ona bawi się po swojemu...
        Ale jak patrzę te psy ganiajace za piłką itp. a nasza sobie drepcze i wącha
        kazde źdzbło, to zaczynam się troszkę martwić.
        Ale może to własnie jest dla niej rozrywka:)
        • default Re: Każdy psiak... 16.05.07, 09:01
          A gdzie jest powiedziane, że każdy pies musi lubić zabawy typu bieganie za
          piłką, patykiem czy gryzienie maskotek i sztucznych kości. To tak jak z ludźmi -
          jeden lubi poszaleć na dyskotece, a inny woli iść do kina albo na spacer.
          Żaden z moich psów nie aportuje, za piłeczką czy ringo biegają tylko dwie, a
          np. Rudy - to właśnie podobny przypadek jak Twoja sunia, bo też z nieznaną
          przeszłością, przybłąkany - długi czas nie przejawiał żadnych zachowań choćby
          przypominających zabawę, ponadto strasznie bał się kijków i patyków wszelkich ,
          więc o rzucaniu nie było mowy. Obecnie czasem zachęca mnie do zabawy - jest to
          jedyna forma zabawy jaką "uprawia" - bieganie wokół mnie z przypadaniem do
          ziemi i robieniem "zwodów". Mnie to zupełnie nie przeszkadza - widzę, że ma
          inne zajęcia, jak choćby czujne patrolowanie ogrodu i pilnowanie, czy aby pies
          sąsiada nie podszedł za blisko bramy :) To jest dopiero pasjonujące, a nie
          jakieś tam głupie piłeczki :)
          • gocha221 Re: Każdy psiak... 16.05.07, 10:07
            Ale te psy nasze są podobne.
            Nasza tez czasami biega ode mnie do chłopaka i własnie wykonuje półpad, po czym
            biegnie do drugiej osoby :)
            Ale to tak dwa obiegi i koniec!

            I też jest ruda ;)))
            • default Re: Każdy psiak... 16.05.07, 12:37
              Rudy jak dostanie "małpiego rozumu" to potrafi tak mnie kilkanaście razy
              okrążyć i to w coraz bardziej szaleńczym tempie, aż się zziaja i padnie. Ale te
              zabawy pojawiły się z czasem, na początku, kiedy się do nas przybłąkał, nie
              robił nawet tego - mimo, że wtedy był bardzo młodziutkim psem, niespełna
              rocznym, jak przypuszczam. Teraz ma 6 lat i długo trwało,kilka lat, zanim
              zaczął te zabawy - jedyne zresztą. Podejrzewam, że od szczenięcia nie był
              dobrze traktowany, nikt do nie niego nie mówił, nie głaskał, nie bawił się - za
              to pewnie kij często był w robocie (do tej pory woli się wycofać kiedy biorę do
              ręki np. miotłę czy grabie). Pamiętam jak pierwszy raz wzięłam go na smycz -
              dostał napadu takiej paniki, że ledwo dałam radę go szybko odpiąć zanim by się
              udusił. Może wiązano go przy budzie i bito? Nie wiadomo jakie doświadczenia ma
              Twoja suczka, pewnie też nie najszczęśliwsze, ale być może z czasem odżyje
              całkiem i jakoś tam bawić się będzie, a jak - to już niech ona sobie sama
              wybierze :)
              • gocha221 Re: Każdy psiak... 16.05.07, 12:55
                Ona ma jedną taką zabawę, która jest na granicy znęcania się nad włascicielami -
                pacanie łapką, zeby ja podrapać.
                A potrafi "dowalić" :) najlepsze jest to, ze mozna ja drapac i miziac godzinę,
                przestać i od razu domaga sie wiecej. To mój pierwszy pies, który aż tak
                sobie "ceni" drapanko :)
                • feelhot Re: Każdy psiak... 17.06.07, 11:35
                  to ZUPEŁNIE JAK NASZA KOCICA:)) przyjdzie do człowieka bo ma ochote na
                  głaskanie i cie szturcha łapka po ręce albo nawet podejdzie do twarzy jak
                  lezysz i łapka daje znać:weź mnie pogłaskaj, i mozesz sobie głaskać aż się
                  znudzisz-a ona jak ma ochotę to cie szturcha dalej,no głaskaj, nie przestawaj!
                  ale jak chcesz ją pogłaskać a ona akurat nie ma ochoty to nawet zafuczeć
                  potrafi, mozę ta suczka ma koci charakter???:))
        • monalajza Re: Każdy psiak... 16.05.07, 22:45
          bo Twoja sunia ma romantyczna dusze;)
    • rezurekcja Pies NIE potrafi się bawić - bo woli wachac 16.05.07, 20:08
      Gocha, moj pies tez nie aportuje. On woli wachac, tropic czy... pogonic kota.
      Aportowania uczyl sie na szkoleniu PT, kiepsko mu szlo.
      Poza tym prawie wcale nie szczeka, chyba, ze chce pogonic golebie z balkonu.
      Moj jest tez ze schroniska.

    • gocha221 Pierwszy raz Kluski 15.06.07, 10:27
      No więc mieliście rację - wszystko w swoim czasie.
      Wczoraj na spacerze Kluska pierwszy raz się czymś bawiła.
      Sama znalazła sobie jakiś kawałek drewienka i podrzucała go w powietrze. Kiedy
      go jej rzuciliśmy pobiegła jak strzała, wzieła w zęby i znowu wyrzuciła w
      powietrze :))))I tak kilka razy!
      Drewienko zabraliśmy ze sobą do domu. Może to był jednorazowy wybryk, a może to
      jest TA zabawka :) Woleliśmy jej nie stracić :))
      • blue.berry Re: Pierwszy raz Kluski 15.06.07, 18:12
        bardzo się ciesze ze coś sie zmieniło i ze Kluska zaczela sie bawic:)
        i fajnie bardzo ze napisalas nam o tym:)

        serdecznie pozdrawiam
      • rikitriki Re: Pierwszy raz Kluski 16.06.07, 00:47
        ojej, ale dziwnie. do mnie pol roku temu przyblakala sie suczka, ktora nazwalam
        kluska,jest mala ruda, i tez nie umiala sie bawic i dalej nie za bardzo rozumie
        o co chodzi z rzucaniem patykow - zalapala tyle ze mozna za nimi pobiec.. a jak
        jest bardzo wesola to zaczyna ganiac dookola mnie.gumowych zabawek sie boi,
        (ogolnie boi sie przedmiotow). do pileczki tez podchodzi z nieufnoscia -
        troche sie zaczela interesowac, kiedy zobaczyla ze koty lubia biegac za
        pileczka. ma jednak zabawke ktora sie bawi - bardzo polubila pajaka pluszaka,
        ktorego tarmosi i gryzie i teraz kiedy pytam gdzie jest pajak? rozumie, ze
        nalezy go "zamordowac":)
    • leszek15111953 Re: Pies NIE potrafi się bawić-jakie przyczyny 15.06.07, 15:43
      mój pies na 6,5 roku i najlepiej czuje sie jak jest sam kompletnie ignoruje inne
      psy,ochoty na zabawe ze mna wystarcza na 30 sek i taki jest
    • ragnar1980 Re: Pies NIE potrafi się bawić-jakie przyczyny 17.06.07, 04:43
      przebadajcie na okolicznosc ropomacicza. mialem podobny proble z moja suka
      amstafa. stala sie ospala i leniwa. przez jakis czas myslalem, ze to wina
      upalow. na szcescie wet szybko wyprowadzil mnie z bledu.
Pełna wersja