maminka1
04.06.07, 10:16
W sobotę zauważyliśmy w piwnicy...kotkę z kociętami.
Solidne drzwi, w piwnicy jesteśmy często...prawdopodobnie weszła po takiej
rurze pod sufitem i szparze, która jest między nią, a ścianą.
Jak młode podrosną, to wyjdzie (nie wiem, ile jest małych, widziałam tylko
jednego), ale to potrwa (bo wyjście jest naprawdę trudno dostępne). Tylko ile?
Planowaliśmy generalne porządki w piwnicy, kolejne regały itp. ale z tym
możemy zaczekać, nie pali się.
Dokarmiać ją? Wczoraj zaniosłam jej mleko i resztki z obiadu... przełamała
strach i żłopała to mleko jakby z tydzień nie jadła... Ale czy jak zacznę ją
dokarmiać, to się nie przyzwyczai i nie rozleniwi? Z drugiej strony,
solidarność jajników (a raczej młodych matek) nakazuje, żeby jej trochę
pomóc... Nie zrobię jej krzywdy, dokarmiając ???
A może ją oswoić, jak odkarmi małe złapać do klatki i wysterylizować? Tylko
czy wtedy nie straci swojej pozycji w środowisku dachowców?
No i jak po nich sprzątać? Przecież te małe się gdzieś muszą załatwiać, nie
mogę tego na bieżąco sprzątać (bo jak, skoro ona tam siedzi non stop) - chyba
że w środku nocy... Choroby? Pchły?
Poradźcie coś, bo nie znam się kotach :(