taki drobiazg :-)

05.07.07, 21:54
Witam,
Dzielę się swoim zaskoczeniem...:-)

Otóż nie byłem dotąd świadom istnienia ... no właśnie, za chwilę napiszę czego:-)

Kot mój do tej pory brykał ze stucznymi myszkami włochatymi (preferował szare a czarne oraz inne olewał), z kulkami papierowymi, ze zwisającym czymkolwiek na gumce z żyrandola...

A teraz i on i ja mamy niezłą radochę - gdyż kot dostał od znajomej myszkę, która... piszczy, gdy ją kulgnąć...:-)

Na początku był nieco zdezorientowany - bo niby nigdy nie piszczały te myszki przy brykaniu a teraz zaczęły piszczeć... - ale teraz mu się spodobało i odtąd domostwo moje wypełniają dźwięki "piszczącej myszki" i brykającego kota :-)

Polecam "piszczące myszki"!

Pozdrawiam
cat_s
    • cytryna_ax Re: taki drobiazg :-) 06.07.07, 09:02
      ja też bardzo lubie kupować zabawki swoim zwierzaczkom :). Tym bardziej jak
      widzę jak moja Sunia cieszy się z nowej piłeczki czy piszczącej zabawki. Wtedy
      wszystkie poprzednie zabawki ida w odstawke i na tapecie jest ta najnowsza. A
      jaki pysk uradowany! :))) I moj tez! ;) Kocisek wczoraj dostał mała miękką
      pileczke do zabawy... Sunia niestety skonfiskowała i czasami z wielkiej łaski
      da mu pobawić się :) Teraz jestem w poszukiwaniu myszki wanki-wstanki, takiej z
      kroliczego futerka :) Nigdzie nie ma :( Prawdę powiedziawszy przez kupno tych
      zabaweczek staram się im wynagrodzić ich smutne wczesniejsze zycie. Zreszta nie
      tylko przez to ;) Pozdrawiam!
    • wrexham Re: taki drobiazg :-) 06.07.07, 12:24
      to moze byc fajna zabwka dla kota, ale u mnie nie przejdzie... rysiek ledwo co
      daje sie rade pobawic zwykla nie wydajaca zadnego odglosu, bo zaraz mu psy
      odbieraja :(
      taka piszczaca za bardzo by zwracala uwage;
      przy okazji: czy to nie wyglada jakos zbyt realistycznie, taka piszczaca ze
      strachu myszka? nie masz ochcoty jej ratowac? :)
      pozdrawiam wrex.
      • cat_s Re: taki drobiazg :-) 06.07.07, 13:46
        Witaj Wrex...
        Owóż - przez jakiś czas miałem ochotę ją ratować... ją albo kota...
        Bo nie wiedziałem, co w ciemności kopnąłem albo nadepnąłem ;-)
        (Ale kotkę mam czujną i zawsze to była myszka) ;-)

        Ale kot ma taką radochę - że i ja też się cieszę.

        Pozdrawiam serdecznie
        cat_s
        • mist3 Re: taki drobiazg :-) 06.07.07, 20:21
          Moja kotka te myszki uwielbia od dawna, a ja tak uwielbiam moją kotkę, że jeżdże
          20 km do sklepu, żeby nabyć pokaźną ilosć myszek na dość krótki czas (bliżej nie
          ma, a kotka 'zabija' je w szybkim tempie). Jedna rada - jeśli tylko można
          pochować myszki przed snem (swoim) - zapewniam, że nie ma nic bardziej
          stawiającego na nogi niż pisk takiej myszki w środku nocy - zarówno zabijanej
          przez kota, jak i nadepniętej przypadkiem przez domownika.
          • jul-kot Re: taki drobiazg :-) 07.07.07, 01:23
            Witam,
            Ja daję kotom dzwoniące piłeczki, myślałem, że nie zechcą się tym bawić
            (pierwsze dostałem gratisowo w hurtowni), ale gdzie tam, chyba lubią to
            dzwonienie. Na noc chowam.
            Pozdrawiam, Juliusz.
Pełna wersja