cat_s
05.07.07, 21:54
Witam,
Dzielę się swoim zaskoczeniem...:-)
Otóż nie byłem dotąd świadom istnienia ... no właśnie, za chwilę napiszę czego:-)
Kot mój do tej pory brykał ze stucznymi myszkami włochatymi (preferował szare a czarne oraz inne olewał), z kulkami papierowymi, ze zwisającym czymkolwiek na gumce z żyrandola...
A teraz i on i ja mamy niezłą radochę - gdyż kot dostał od znajomej myszkę, która... piszczy, gdy ją kulgnąć...:-)
Na początku był nieco zdezorientowany - bo niby nigdy nie piszczały te myszki przy brykaniu a teraz zaczęły piszczeć... - ale teraz mu się spodobało i odtąd domostwo moje wypełniają dźwięki "piszczącej myszki" i brykającego kota :-)
Polecam "piszczące myszki"!
Pozdrawiam
cat_s