pisklęta - opieka?

25.07.07, 18:11
cześć,

na balkonie gnieździ mi się gołębica, ma dwoje piskląt, często je zostawia na
dłuższy czas. Nie chciałbym żeby im się coś stało złego. Czy gołębie nie
powinny wychowywać piskląt w parach? Czy mogę jakoś małym pomóc - dokarmiać,
zapewnić schronienie? Z góry dzięki za rady!


    • jul-kot Re: pisklęta - opieka? 25.07.07, 22:17
      Witam,
      Gołębie opiekują się pisklętami wspólnie, wspólnie wysiadują jaja, wspólnie
      karmią, najpierw wydzieliną z wola, tzw. ptasim mlekiem, potem rozmiękczonym
      ziarnem, również z wola. Jeśli jest jeden gołąb, może się zmieniają albo
      jednemu coś się stało. Możesz pomóc w ten sposób, że postawisz na balkonie
      naczynie z czystą wodą i drugie z ziarnem. Może być pszenica, albo mieszanka,
      np. ziarno dla chomika. Ja kiedyś dawałem to przybłąkanemu gołębiowi. Osłoń
      gniazdo od słońca i od deszczu.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • jac Re: pisklęta - opieka? 02.08.07, 16:46
        dzięki za radę i ciekawe informacje. Jakoś sobie radzą, już się opierzyły. Matka
        karmi je sama, wszystko w porządku jest chyba głównie dzięki temu, że są tylko dwa.

        Jacek
        • jul-kot Re: pisklęta - opieka? 02.08.07, 21:58
          Witam,
          No to życzę powodzenia. Co do ilości piskląt, u gołębi zawsze są dwa.
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • tameta Re: pisklęta - opieka? 06.08.07, 23:27
            w czerwcu mialam golebie u siebie na balkonie - fajna sprawa, rosna jak na
            drozdzach i naprawde mozna podpatrzec prawdziwe ptasie zycie. problem jest
            jeden, jak juz sa wieksze to biegaja po calym balkonie i sraja gdzie popadnie,
            wiec moze dobrym pomyslem bylby oblozenie balkonu jakas folią albo cos takiego?
            ja staralam sie nie wychodzic za czeesto na balkon by ich nei stresowac, a
            generalnie to swietnie poradza sobie same bez pomocy i wystawiania jedzenia, bez
            przesady, to sa dzikie zwierzeta a nie piesek czy kotek. ewnetuanie w upaly,
            ktorych raczej nie ma teraz u nas, mozna podstawic wode.
Pełna wersja