Dodaj do ulubionych

musze dokonać eutanazji psa:((

26.07.07, 20:12
Na początku proszę Was o jedno, nie oceniajcie mnie, nie mieszajcie mnie z
błotem, bo...mi też nie jest lekko, z tą decyzją.Mój pies-Tosiek, ma 5
lat.Kocham go mimo wszytsko, ale wiem że jest zagrożeniem dla środowiska, dla
innych ludzi.Akceptuje tylko nas, nasza rodzine.Na innych szceka, warczy,
rzuca sie.Tak więc podjęłam decyzje o Jego uspieniu.Myslę że tak będzie lepiej
dla wszytkich, dla mnie, dla sąsiadów, a przede wszytskim dla psa.Wydaje mi
sie, że on sie męczy, męczy sie w świecie w którym wszytsko go pzreraża,
którego nie rozumie, gdzie musi "walczyć" nwet z wiatrem...Wiem, że źle go
wychowałam, jest niezasocjalizowalny(jakkolwiek pisze sie to słowo)i wiem że
jedynym słusznym wyjsciem będzie uśpienie.Tylko czy wet sie zgodzi??Co
zazwyczaj robi sie w takich sytuacjach??I jak to przebiega??
Obserwuj wątek
    • mechanior Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 26.07.07, 20:40
      Jak już pojedziesz do weta to poproś o jeszcze jedną dla Ciebie.
      • kotka_i_myszka Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 26.07.07, 20:52
        Myslusz że mi jest łatwo??Że po tylu latach tak łatwo jest mi zdecydowac o
        czyjejś śmierci??Oczywiście, że łatwo jest oceniać, rzucac jakimiś sloganami, ja
        też tak robiła dotychczas, pouczałam innych, itp., itd.Ale teraz na własnej
        skórze odczułam jak to jest, gdy ma sie problem ze ziwrzęciem.Uśpienie wydaje mi
        sie jedynym racjonalnym rozwiązaniem.Ja już jestem na skraju wytrzymałości,
        dostałam nerwicy i długo tak nie pociągne....:/
        • mechanior Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 26.07.07, 21:02
          Życie to nie sielanka i trzeba być odpowiedzialnym za zwierzaka.Skoro popełniłaś
          błąd w wychowaniu to teraz noś ten krzyż a nie morduj dzieła, które stworzyłaś.
          Mój przyjaciel był bardzo ciężko chory,miał już 14 lat i nie poruszał się o
          własnych siłach ale w jego oczach była taka wola życia że uśpienie to byłaby
          zbrodnia , więc jak czytam że chcesz uśpić zdrowego psa to...
        • wrexham Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 26.07.07, 21:08
          zaraz, zaraz, czy jestes pewna, ze wykorzystalas juz wszystkie sposoby, zeby
          poradzic sobie z problemem? sa behawiorysci, sa srodku uspokajajace, ktore
          weterynarz moze polecic na wstepie; czytalam o feromonach, kore pomagaja psu
          zniesc stresujace sytuacje, moze to chociaz na poczatek zlagodzi objawy, a
          odpowiednia osoba pomoze ci wyciagnac psa z fatalnego stanu; nie rezygnuj -
          nigdy sobie potem nie wybaczysz, ze zaniedbalas jakas szanse;
          pozdrawiam wrex.
          • olcia1360 Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 14.08.07, 13:55
            Wiesz co? Jestes bardzo głupi/a inaczej nie da sie powiedzieć. Nie
            pomyslałeś/aś, że zabijesz niewinne stworenie? Tak sie składa, że ja
            tez mam 5 letniego pieka i kocham go ponad życie. Oddała bym je za
            nią (to suczka) a ty chcesz swojego towarzysza, kompana,
            przyjaciela... zabić???!!! Po pierwsze na 100% jest inny sposób
            ograniczenia jego agresij np. srodki uspokajajace, tresura (pozatym
            gdy kupujesz psa to jest on jak biała kartka, a ty musisz z niego
            ukrztałtować wiernego kumpla. Coś ty z nim robił/a że jest tak
            agresywny??? Biłęś/aś tegogo biednego psiaka? On sam z siebie nie
            jest zły, na pewno. To wszystko to jest tylko i wyłącznie Twoja
            wina!!! Pies potrzebuje ogromnej dawki czułości, pieszczot,
            bezinterwsownej miłości, a wtedy odwdziecza sie tym samym. Jestes
            załosny/a!!!!!! Szkoda słów ale jednak trzeba spróbować Cie
            powstrzymać! Zabujco!
        • beali Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 26.07.07, 21:17
          Kilka miesięcy temu musielismy poddać uspieniu
          nieuleczalnie chora sunkę. Pierwszy raz uczestniczyłam
          w tym i powiem Ci,że jest to straszne. U nas było to
          skracanie jej cierpień, bo umierała,ale przezyliśmy
          to bardzo. Po raz pierwszy w życiu wdziałam męża, któremu
          łzy płynęły po twarzy.
          przykro mi,że tak się denerwujesz zachowaniem psa,
          ale na Twoim miejscu zadałabym sobie pytanie,czy
          zrobiłam wszystko dla niego? Czy wobec popełnionych
          błędów mam prawo usmiercic go?
          Wiesz, nie zyjemy w średniowieczu, są specjaliści-
          behawioryści, którzy potrafia pomóc psom z problemami.
          Sa to pewne koszty i dużo pracy i poświęcenia,
          jednak skoro sama przyznajesz się do błędow,
          to chyba powinnaś ponieśc i jedne i drugie,
          a nie rozwiązywac problem usmierceniem psa,
          nad którym nie pracowałas.
          I nie piszę tego ot tak sobie, bo doskonale
          rozumiem Twój problem-miałam agresywnego psa
          i to potwornie agresywnego, teraz mam ostrą suńkę,
          wychowaniu której poświęciłam masę czasu i jest wspaniałym psem,
          z którego jesteśmy dumi.
          Nerwy trzeba poskromić nawet lekami, bo z jednej strony
          jesteś Ty-człowiek, a z drugiej pies- również czujące
          i z tego co napisałaś męczące się stworzenie, które
          jest całkowicie zalezne od Ciebie.
          Dla mnie życie psa jest ważne i byłoby wazniejsze od moich nerwów
          na pewno. Biorę odpowiedzialnośc za to,co przygarniam, czy kupuję
          i śmierć z moich zaniedbań nie wchodzi w rachubę.
          tak czyniono dawno temu, moze jeszcze w latach 80-tych,
          kiedy nie potrafiono radzic sobie z agresją, teraz mozna
          z nią walczyć.
          I jeszcze jedno, skoro pies akceptuje Was, a innych nie, to
          także nie za bardzo rozumiem problem, bo przeciez są
          kagańce, smycze i nikt nie musi psa wypuszczac do ludzi czy innych psów.
        • oksytocyna3 wez behawiorystę 26.07.07, 22:25
          poczytaj ksiązki np. 'Zapomniany język psów" cz.1i2 oraz poradz sie
          behawiorysty.Myslę,że jeśli się postarasz i włożysz dużo pracy w nowe ułożenie
          psa-to jest jeszcze szansa dla Twojego psiaka.Zrób wszystko,aby pomóc swojemu
          psu.Wstrzymaj się z usypianiem, bo na pewno bardzo to przeżyjesz i będzie to
          Twoja porażka, a nie psa. Życzę powodzenia.
    • annie.m1 Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 26.07.07, 21:17
      Jeśli ten zwierzak jest fizycznie zdrowy, to rzeczywiście jest to problem. Ja
      osobiście nie wyobrażam sobie uspienia mojego psa, ale przypuszczam, że
      zwierzaki również mogą cierpieć na schizofrenię - badał go kiedykolwiek
      jakikolwiek wet pod kątem jego psychiki?, widziałam cos takiego na Animal
      Planet, ale przypuszczam, że w Polsce też już tak jest. Są specjaliści, psi
      behawioryści, którzy umieją wyprowadzić psa ze stanu lękowego i robią to z
      doskonałym efektem, pytanie tylko JAK BARDZO zależy Ci na tym psiaku... Praca
      nad psem, miłość, budowanie zaufania, to bardzo trudne, zwłaszcza, że pies jest
      juz dorosły, ale nie wydaje mi się, żeby to było niemożliwe. No chyba, że ktoś
      kto się na tym zna oznajmi Ci, że nie ma dla niego szans, ale ja bym mu dała i
      zwróciła się o pomoć do kogoś takiego, zamiast iść na łatwiznę i iść do weta
      który poda psu śmiertelny zastrzyk. Wybór należy do Ciebie.
      • kotka_i_myszka Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 26.07.07, 21:32
        Boże kochany, Wy nawet nie wiecie ile stresu kosztuje mnie każdy dzień.Ja nie
        moge spac po nocach, tylko myśle ciągle o moim psie...to nie jest dla mnie łatwa
        decyzja, ale Tośkowi nic juz nie pomoże.Ja mieszkam w mieście, w domu z
        ogrodem.Moi sąsiedzi mają małe dzieci, a ja sie zwyczajnie boje że mój pies coś
        im zrobi, że komukolwiek, cokolwiek zrobi....Tosiek jak wpadnie w szał, to nie
        słucha nikogo, zaczyna szczekac, doskakiwac do siatki, próbuje przez nią
        przejśc, podkopac sie, znaleźść dziure.On już raz zatakował moją przyjaciółke,
        na szczęście udało mi sie w pore go odciągnąć...To nie ejst łatwa dla mnie
        decyzja, ale ja już nie radze sobie, z jego agresją.Szczeka na wszytsko, na
        ptaki, na sąsiadów.Zamęczył 2 koty na śmierć.Rzuca sie na wszytsko co widzi i co
        sie rusza.Bardzo sie boje, że kiedyś coś sie stanie.Biore leki uspokajające i
        już dłuzej nie mgoe.MI nie jest łatwo, kocham Tośka i chce to zrobić dla jego
        dobra.Wiem że to wszytsko moja wina.Ja to wszystko wiem i wiem też że już nigdy
        nie będę miała rzadnego psa, bo nie chce skrzywdzić już nikogo...
        • annie.m1 Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 26.07.07, 21:51
          I pies ma problem i Ty go masz...
          • kotka_i_myszka Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 26.07.07, 22:23
            annie.m1 napisała:

            > I pies ma problem i Ty go masz...

            doskolnale zdaje sobie sprawe z tego, dlatego chyba moja decyzja będzie
            najlepszym rozwiązaniem.wiem, że jestem beznadziejna, pies przez to tylko
            cierpi, ale ja już nic innego nie moge zrobić...:(
    • lomas Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 26.07.07, 23:19
      jeśłi jak piszesz kochałabyś Tośka , nigdy w życiu nie pomyślałabyś o jego
      uśpieniu :( ja musiałam uśpić mojego psiaka po roku walki o niego, to była
      najtrudniejsza decyzja mojego życia, ale w jakiś sposób usprawiedliwiona bardzo
      dużym cierpieniem psiaka, a i tak do dnia dzisejszego zastanawiam się czy
      miałam prawo, czy dobrze zrobiłam, Wauzi nie był psim aniołkiem, miał
      charakterek, dostałam go gdy byłam jeszcze dzieckiem i popełniłam wszystkie
      możliwe błędy wychowawcze :( Wauzi nie tolerował obcych , szczekał na nich ale
      nigdy w życiu , nigdy nawet przez myśl nie przeszło mi żeby to był powód żeby
      zabic mojego przyjaciela.
      Są inne sposoby - o behawiorystach i lekach uspokajających juz tu ktoś
      pisał,może spróbuj poszukac mu nowego domu w którym nowy właścicel będzie
      potrafił naprawić Twoje błędy .
      Tu chodzi o życie twojego psa , jeśli ty nie potrafisz sobie z nim poradzić
      może ktoś inny będzie umiał.

      Bardzo to przykre czytać że ktoś tak łatwo pozbywa się przyjaciela i co uśpisz
      tego i weźmiesz kolejnego ślicznego szczeniaczka z którym znowu sobie nie
      poradzisz i znowu mimo że będziesz go kochac po prostu zabijesz go ?

      A poza tym weterynarzowi nie wolno uśpić zdrowego psa tylko dlatego że
      własciciel go już nie chce .
      • kotka_i_myszka Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 26.07.07, 23:28
        Nie, nie wezme innego psa, nie wezme nigdy.Ani dzisiaj, ani jutro, ani za rok,
        ani anwet za 10 lat....
        Na jakim Ty świecie żyjesz??Myślisz że ktoś weźmie 5 letniego psa o
        niezrównowazonym charakterze??Wielkiego, czarnego psa, rzucającego sie na
        wszytsko??Zdecydowałam sie na uśpienie mojego psa, dltego że go kocham.
        Ja mam 17 lat i nie daje sobie z tym wszytskim rady...:/
        • rezurekcja Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 26.07.07, 23:45
          kotka_i_myszka napisała:


          > Ja mam 17 lat i nie daje sobie z tym wszytskim rady...:/

          A co na to rodzice? Bo osoby niepelnoletnie chyba nie moga podejmowac takich
          decyzji?

          moze zainwestuj w psiego behawioryste?
          www.weterynarz.med.pl/index.php?a=terapia_zachowan
          Lek wet. Agnieszka Janeczek

          Tel. kom. 601 302 486
          Konsultacje Lecznica dla Zwierząt
          ul.Partyzantów
          Wrocław
          tel. 071 348 26 01 (po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym).
          Od godz.9-13, 16-21.
          e-mail: weterynarz@weterynarz.med.pl

          www.amichien.pl/
          AmiChien - Terapia Zachowania Zwierząt Towarzyszących

          ul. Konecznego 2/1 U
          31-216 KRAKÓW
          Andrzej Kłosiński - tel.kom. 0607427171, e-mail: aklosinski@amichien.pl
          Ewelina Włodarczyk - tel.kom. 0512318388, e-mail: szkolenia@amichien.pl

          dr Joanna Iracka Warszawa Telefon 0 501 140 649
    • blue.berry Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 27.07.07, 10:02
      czy pies byl na szkoleniu?
      czy konsultowalas sie z jakimkolwiek psim treserem lub behawiorysta?
      czy bylas z psem u weterynarza zeby zdiagnozowac ew problemu zdrowotne o
      podlozu neurologicznym?
      czy probowaliscie podawac psu srodki uspokajajace?

      jesli na ktores z tym pytan odpowiedzialas nie, to uwazam ze nie masz prawa psa
      usypiac poniewaz nie zrobilscie wszystkiego aby problem rozwiazac.

      uspienie psa z powodu agresji jest dopuszczalne jedynie wtedy kiedy zostaly juz
      wykorzystane wszelkie srodki. w przypadku Twojego psa - nie sadze aby tak bylo.
      po prostu kupiliscie fajnego szczeniaka ktorym nigdy prawidlowo nie
      zajmowaliscie sie. i tak wyrosl duzy dominant ktory czuje sie panem na
      posiadlosci. i teraz szukacie najprostszego wyjscia. wiec jesli znajdzie sie
      weterynrza ktory uspi waszego psa to pamietajcie ze zarowny Wy jak i on -
      popelniacie przestepstwo. z art 35 (rozdzial 11 Przepisy karne USTAWA
      z dnia 21 sierpnia 1997 r.o ochronie zwierząt1)

      a teraz zobacz tutaj
      tinyurl.com/2zyswl
      to historia psa ktory zostal oddany przez wlasciciela z powodu agresji (i tak
      dobrze ze wlasciciel dal mu szanse zamiast go uspic)
      Brek wiele miesiecy szukal domu. nie raz mialam okazje go widziec -
      rzeczywiscie byl psem niełatwym, jego kennel pelen byl poszarpanych poduszek i
      poslań. karmiłam go z ręki ale juz miałam oabwy by pojsc z nim na spacer. ale
      byli inni ktorzy sie niem zajmowali, uczyli na nowo zyc. po paru miesiacach
      Brek zaczal sie zachowywac normalnie, na tyle normalnie by mozna bylo szukac mu
      domu. i ten dom znalazl. nadal potrzebuje szkolen i zajesc z trenerem ale zyje
      i jest wsrod ludzi ktorzy go kochaja. dlatego ze ktos dał mu sznase. sznase
      ktorej ty nie chcesz dac swojemu psu.
      • kotka_i_myszka Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 27.07.07, 11:10
        Gdyby mój pies był zrównowazonym dominantem to bym sie chyba cieszyła.On jest
        tchórzliwym psem, który na wszytsko reaguje agresją...
        Nie byłam i weta, nie badałam jego psychiki, nie podawałam środków uspokajających.
        Ale oczywiście pójde do niego i zapytam sie czy sie zgodzi.Jesli zaproponuje
        takowe rozwiązanie jakim są środki uspokajające to skorzystam z tego...
        • blue.berry Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 27.07.07, 13:33
          czyli tak naprawde nie zrobiłas nic aby pomoc i psu i wam samym.
          za to chcesz psa uspisz i lamentujsze z tego powodu, glownie nad sama sobą.
          mam nadzieje ze zaden weterynarz w twojej okolicy nie zgodzi sie na uspienie
          tego psa.
          zastanowicie sie na tym aby sprobowac albo w jakis sposb temu psu pomoc albo
          poszukac mu jakiegos domu. nie macie prawa go zabijac. bo nazwijmy rzecz po
          imieniu - nie bedzie to zadna eutanazja (bo ta wystepuje wtedy kiedy skraca sie
          zycie smiertelnie choremu zwierzeciu) tylko zwykle zabojstwo.
    • barbara7 Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 27.07.07, 11:25
      "Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś" - Antoine de
      Saint-Exupery.
      • oksytocyna3 raczej wspierajcie dziewczynę 27.07.07, 13:45
        Jest bardzo młoda i nie poradzi sobie sama z takim problemem. Raczej
        podpowiadajcie, co jak rozwiązac ten problem. Ma 17 lat, więc prawdopodobnie
        nie jest niezależna finasowo. Też radzę behawiorystę i pracę nad psem, ale to
        kosztuje. Mała-Twój pies ma szansę wyjścia z tego!!!!!Ale to zależy od Ciebie,
        czy chcesz go ratowac.
        • kotka_i_myszka Re: raczej wspierajcie dziewczynę 27.07.07, 15:06
          tak, jestem skazana tylko i wyłącznie na sobie samą, na radzenie sobie z tym
          samemu...nikogo nie obchodzi to że z psem sa problemy, bo w domu utarło sie że
          to ja jestem odpowiedzialna za psa.cała odpowiedzialnośc za niego została
          zrzucona na mnie.jak pies zaatakował przyjaciółke(naszczesnie miaął tylko 2
          siniaki) to wszytsko to było moją winą, bo ja nie nauczyłam psa niczego.wtedy
          nagle wszyscy sie ockneli że z psem coś jest jednak nie tak.a jak ja już
          wczesniej to mówiłam, to nikt nie reagował.tak więc to wszytsko moja wina wiec
          ja musze jakoś rozwiązac ten problem...
    • lomas Kotko, 27.07.07, 15:34
      jakiej rasy jest ten pies ? czy byłas już u weterynarza, pytałaś o leki dla
      Tośka ? Spróbuj szukać pomocy na dogomani ( www.dogomania.pl), można tam
      znaleźć ludzi którzy może będą mogli Ci pomóc . Z jakiego miasta jesteś ?
      Jeśli Cie nie stac na behawioryste to spróbuj napisać do jakiegos maila ,
      wprawdzie oni niechętnie pomagają w ten sposób( czemu trudno się dziwić) ale
      moze sptóbuj . Tu masz adres strony
      www.alteri.pl/Terapia_zachowania/kontakt.html gdzie jest adres mailowy
      i telefon do behawiorysty- zadzwoń do niego, porozmawiaj , może uda się żeby
      rozłożył Ci na raty zapłatę za wizytę .
      Postraraj się naprawić to co zepsułaś, a nie zabijaj swojego psa bo do końca
      życia sobie tego nie darujesz a uwierz mi że tego widoku nie da się zapomnieć :
      (
      • kotka_i_myszka Re: Kotko, 27.07.07, 19:16
        Jest kundlem/mieszańce, jak kto woli.Oczy i uczy ma takie same jak ten Brek o
        którym pisała ta kobieta z forum...Jest duży, wzrost owczarka niemieckiego,
        czarny, silny, zwinny, szybki(w podejmowaniu decyzji niestety też).ma bardzo
        niski próg pobudliwości, nawet alatający patyk jest w stanie wyprowadzić go z
        równowagi i rzuca sie do ataku.Jest jak bomba z opóźnionym zapłonem, nie
        wiadomokiedy wybuchnie i narobi szkód...
        • oksytocyna3 przeczytaj swoją prywatną pocztę na gazecie 27.07.07, 20:29
      • rezurekcja Lomas. a jak sie miewa Twoj strachulec? n/t 27.07.07, 22:30

        • lomas Re: Lomas. a jak sie miewa Twoj strachulec? n/t 28.07.07, 16:28
          Moja tchórzynka boi się nadal , już nie tak przeraźliwie jak na początku ale
          odwagą niestety nie grzeszy :))Na szczęście ( puk puk puk w niemalowane )
          pozbyłyśmy się prawie wszystkich choróbsk i Biana już jest zdrowym psem ,
          zaczęła ładnie jeść - chociaż nadal chudziutka bardzo . Mam nadzieję że z
          czasem będzie już tylko lepiej :)
          • arnie31 Re: Lomas. a jak sie miewa Twoj strachulec? n/t 28.07.07, 16:44
            Coś mi tu kłamstwem jakimś pachnie,17 lat-pies,uśpienie,niepełnoletność,pisanie
            ciągle o tym samym,żadnych konsultacji co do sposobu wyprowadzenia psa.
            Myślę,że masz problem ze sobą i to poważny-jeśli nie są to konfabulacje-to na
            miejscu weterynarza poprosiłbym o pomoc psychiatryczną dla Ciebie.
            I nie piszę tego po to by się naśmiewać.
            Wiem co piszę.
    • anna.jozwik Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 29.07.07, 00:44
      Z jakiego miasta jestes, albo przynajmniej z jakiego województwa? Może bedziemy
      mogli polecic Ci jakiegos behawiorystę lub przynajmniej dobrego psiego tresera.
      Uważam ze decyzja o eutanacji jest podjeta zbyt wczesnie. Taka decyzję mozna
      podjąc tylko raz a jej skutków juz sie nie cofnie. Tymczasem przeciez do tej
      pory nie zrobilas jeszcze nic, co pomogłoby pomóc psu i Tobie.
      Nad psem mozna i trzeba popracowac!
      Jesli naprawe go kochasz, spróbuj pomyslec o nim jak o zdolnym dziecku, któremu
      pewne rzeczy trzeba wytlumaczyc a innych trzeba go po prostu nauczyc. Tylko do
      tego potrzeba czasu i chęci. Jesli masz czas i checi, możemy wspomóc adresami i
      kontaktami. Spróbuj tez sama sie dokształcic, jest sporo ksiązek na rynku
      dotyczących psiej psychiki, byc moze sama tez pewnych rzeczy sie nauczysz, jak
      reagowac i jak postepowac z takim psem. Poszkaj ksiazej Jan Fennel i Johna
      Fishera; "Zapomniany jezyk psow" oraz "Okiem psa", są tez inne ksiazki.
      Polecam tez strone o metodzie klikerowej pracy z psem:
      www.dogs.gd.pl/kliker/
      Znajdziesz tam zakładkę o agresji i o tzw. treningu odwrażliwiania. Poczytaj,
      naprawde warto. Poznaj dogłębnie problem swojego psa i pomóz mu po prostu.
    • mlusca Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 08.08.07, 01:50
      Dziewczyno przerażasz mnie.Nie zabijaj tego psa i nie kombinuj do
      tego ideologii,masz go dosyc,więc zabic.
      • mapi9 Re:z psem już jest dobrze,nie irytuj się tak 08.08.07, 11:07
        • acer100 Re:z psem już jest dobrze,nie irytuj się tak 08.08.07, 21:04
          Zastanawiam się co to za ludzie ci rodzice,którzy nie pomoga 17
          letniej dziewczynie,która sobie nie radzi z psem.Patrzą na gehennę
          córki i psa?I nic?Dziwna rodzina!
    • krystyna_mm Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 14.08.07, 16:37
      I co zrobiłaś? Trenujesz go czy już go nie ma?
      Też mam trudnego psa, może nie aż tak. Rozumiem Twój strach o to co
      taki może zrobić. My pracujemy, są efekty. Idzie na to kasa, ale też
      własna dyscyplina jest ważna. Odezwij się, jak to rozwiązalaś. I nie
      przyjmuj się tym co piszą ludzie. Szkoda psa, ale dzieci sąsiadów to
      też żywe stworzenia, prawda?
    • nika17ads Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 21.07.22, 14:21
      Czy ktoś się orientuje jakie są konsekwencje prawne z przypadkach uśpienia zdrowego psa? Słyszałam o podobnych planach osób z mojego otoczenia i zamierzam temu jakoś przeciwdzialac
    • sp9tcu Re: musze dokonać eutanazji psa:(( 07.08.22, 18:40
      Kotka i myszka
      Szmata jesteś ,niech ją szlak trafi
      zdrowego psa usypiać
      to jest zabójstwo w biały dzień
      szmata gnój
      na 2 swiecie odpowiesz za to kanalio
      czy chodzisz do kościoła
      wielki grzech
      ilem masz lat kanalio

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka