angieblue26
31.07.07, 08:39
Witam,
Starsza suka moich rodzicow (14 lat) przeszla 13 dni temu operacje wyciecia
sledziony z powodu guza (byl wielkosci grejpfruta). Po operacji,przez okolo 4
dni, jej samopoczucie bylo naprawde niezle, wlasciwie takie jak przed
zabiegiem. Potem gwaltownie sie pogorszylo.
Suka calkiem stracila apetyt, nie pila, jadla tylko trawe i wymiotowala.
Potem z dnia na dzien praktycznie przestala chodzic, tak ze na zdjecie szwow
rodzice juz ja zanosili. Pies jest caly czas pod opieka weterynarzy, dostaje
kroplowki i antybiotyk. Jej stan caly czas sie pogarsza, wyniki analiz krwi
sa bardzo zle (wczoraj biale krwinki spadly juz do okolo 2 tysiecy, jest
bardzo wysoki mocznik, kreatynina, proby watrobowe, GGTP) mimo to lekarze
podtrzymuja nadzieje i kontynuuja leczenie. Od 3 dni dolaczono zastrzyki
przeciwbolowe, poniewaz brzuch suki jest bardzo tkliwy, zwierze wyraznie
cierpi.
Podczas operacji lekarz stwierdzil zmiany na watrobie (podobno bardzo
znaczne, do tego stopnia, ze "na pierwszy rzut oka lekarz nie wiedzial, ze to
watroba" - slowa asystentki),lecz (co mnie troche dziwi, nie wiem czy
slusznie) nie podjal decyzji o wykonaniu biopsji dla oceny charakteru tych
zmian.
Moje pytania brzmia - czy takie pogorszenie stanu zwierzecia moze byc
zwiazane z sama specyfika zabiegu ? czy nie pobranie wycinkow watroby nie
bylo bledem lekarskim ? Tym bardziej, ze o ile mi wiadomo, watroba przejmuje
gros funkcji po usunieciu sledziony ?
Z gory dziekuje za odpowiedz,
Ola